Wilno i Wileńszczyzna

Referat zuchowy „Tęcza” poznaje Warszawę

"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie" - Paulo Coelho.

Referat zuchowy „Tęcza” poznaje Warszawę

Tych trzech rzeczy codziennie nas uczą zuchy z Referatu Zuchowego ZHPnL „Tęcza”, które w dniach 23-25 października 2015 roku miały możliwość poznać piękne miasto, stolicę Polski, Warszawę.

Już 23 października 67 osobowa ekipa ruszyła spod Ostrej Bramy. Pod opieką 11 starszych harcerzy 56 zuchów z 6 gromad zuchowych rozpoczęli swoją podróż. W drodze zuchy były energiczne i nawet nie myślały o śnie, w odróżnieniu od zuchmistrzów. Sobotni dzień był pełen zwiedzania. Magiczny spacer po parku Łazienkowym zachwycił wszystkich. Zuchów zachwycała spora ilość wiewiórek, to że mogły cieszyć się nimi z bliska, a nawet wziąć na ręce. Miały również możliwość przejść się po labiryncie na starówce.

Po tym zahaczeniu o część kultowych miejsc Centrum i Starego Miasta zuchy udały się na zwiedzanie wiekowo może niezbyt dopasowanego, a jednak niesamowitego Muzeum Powstania Warszawskiego. Muzeum to przybliżyło dzieciom realia historyczne, które przeżyło teraz tak piękne miasto. Chociaż niektóre efekty i eksponaty przerażały, Zuchy jednogłośnie stwierdziły, że ta lekcja historii była niesamowita i warta przeżycia.

Zuchy nieco się zmęczyły od ilości nowych wrażeń i widoków, więc się ucieszyły że według planu przyszykowanego przez zuchmistrzynię Ewelinę Bartoszewicz i zuchmistrza Łukasza Palkowskiego musiały udać się na miejsce noclegu w celu realizacji założeń planowych Referatu. Cały wieczór zuchy poznawały tajemnice detektywa Sherlock’a Holmes’a poprzez grę terenową. Po tak intensywnym dniu wszyscy natychmiast zasnęli.

Nie możemy stwierdzić, że niedziela dla zuchów była mniej intensywna, bo tego dnia udały się na starówkę. Tam w miejscowej katedrze wzięły udział we Mszy św., po której czekało na nie kilkogodzinne poznawanie świata Centrum Nauki Kopernika. Dzieci zachwycało wszystko, co tam było – teatr napięć, roboty, strefa światła, świat ruchu, człowiek i środowisko i sporo innych. W majsterni mogły skonstruować wielobok, zamek itp. Z trudem udało się wyjść z tego tak współczesnego i zabawnego muzeum, gdzie to każdy nasz zuch poczuł się naukowcem wykonującym najprzeróżniejsze doświadczenia.

Za możliwość spędzenia tak owocnego weekendu w Warszawie dziękujemy ZW.lt i Fundacji PZU. Także dziękujemy pierwszemu referantowi zuchowemu Antoniemu Ciunowiczowi za opiekę w Warszawie. Nie możemy zapomnieć też druhów z 13WDH i 13WDW „Czarna trzynastka”, którzy jako opiekunowie pojechali z nami na ten wyjazd. Dziękujemy wszystkim kto się przyczynił do tego wyjazdu.

Zuchmistrzyni Magdalena Gryniewicz
„Koleżeński Pajączek”