Wilno i Wileńszczyzna
Aleksander Radczenko rojsty.blox.pl

Radczenko: Sąd ukarał samorząd Wilna za arogancję

Rozpatrując skargę apelacyjną rodziców Litewski Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) 20 lutego orzekł, że podejmując decyzję o reorganizacji szkoły średniej im. Joachima Lelewela, która wymusiła przeprowadzkę podstawowego pionu szkoły z Antokola na Żyrmuny, Rada Miasta Wilna w uchwale z 15 lipca 2015 r. nie dotrzymała wszystkich obowiązujących norm prawnych. W związku z powyższym sąd uznał, że decyzja Rady Miasta jest nieważna.

Orzeczenie NSA świadczy o tym, że — wbrew temu, co wypisują niektórzy lokalni polscy publicyści, którzy w każdym sądzie widzą kumpli Šimašiusa — Polak w litewskim sądzie może zwyciężyć. O ile oczywiście ku takiemu zwycięstwu są podstawy prawne, a pozew jest profesjonalnie sporządzony. I to jest wiadomość budująca. Czy orzeczenie NSA oznacza więc, że „Lelewel” wróci do budynku na Antokolu? Obawiam się, że nie. W międzyczasie bowiem cała szkoła przeniosła się już do budynku na Żyrmunach, a jej pomieszczenia na Antokolu zajęły klasy z przepełnionej sąsiedniej szkoły litewskiej. Kolejne przenosiny setek uczniów dwóch szkół z jednego budynku do drugiego są trudne do wyobrażenia.

Szczególnie, że w gruncie rzeczy — przynajmniej tak wynika z doniesień medialnych, bo orzeczenie nie jest jeszcze opublikowane — NSA doszukał się w anulowanej decyzji Rady Miasta Wilna jedynie uchybień proceduralnych. Uchybień, które były znane już podczas podejmowania decyzji, które naglasniali przeciwni reorganizacji, ale które obecni włodarze Wilna (i sąd pierwszej instancji) uznali za nieistotne. Mówiąc bardziej kolokwialnie NSA ukarał samorząd za to, o czym i ja, i wiele innych polskich publicystów pisaliśmy od lipca 2015 roku wielokrotnie — za pychę, arogancję i wprowadzanie reorganizacji w życie metodą buldożera. Takie uchybienia proceduralne mogą być jednak naprawione po przez podjęcie nowej, ale de facto identycznej w swoich skutkach do tej z 15 lipca 2015 r., uchwały Rady Miejskiej.

Czy to oznacza, że batalia sądowa była bezsensowną stratą czasu? Wcale nie. Po pierwsze, decyzja NSA formuje praktykę sądową w takich sprawach. Gdyby doszło do podobnych naruszeń przy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji w sprawie tej lub innej szkoły — postępowanie sądowe będzie krótsze i na pewno zwycięskie. Po drugie, politycy i urzędnicy samorządowi niewątpliwie będą bardziej uważali przy podejmowaniu podobnych decyzji, a więc będą bardziej przemyślane i uwzględniające interesy wszystkich stron. I po trzecie, orzeczenie NSA stwarza podstawy prawne do ubiegania się przez uczniów i ich rodziców od samorządu odszkodowania za wyrządzone przez bezprawną decyzję straty moralne i materialne. „Buldożerowych” polityków trzeba „бить рублём” — innych argumentów nie rozumieją.

Jednocześnie jednak nie należy zapominać o tym, gdzie się kryją rzeczywiste korzenie obecnych problemów „Lelewela”. Szkoła, której budynki (warto przypomnieć, że budynek na Żyrmunach – to także jeden z dotychczasowych budynków „Lelewela”, w którym od lat się uczą dzieci, o czym częstokroć się zapomina w ferworze walki o tzw. historyczny budynek na Antokolu) mogły pomieścić ponad 1200 uczniów, ma ich około 500. W Wilnie, gdzie mieszka połowa litewskich Polaków, królującym we wszystkich rankingach szkołom polskojęzycznym… brakuje uczniów. W rejonie wileńskim do szkół polskich uczęszcza 2 z 3 polskich dzieci, w Wilnie — zaledwie 1 z 3. Tak na dobrą sprawę to sami te szkoły niszczymy, oddając dzieci do szkół litewskich bądź rosyjskich. I dopóki to się nie zmieni, decyzje samorządu — nawet te podjęte zgodnie z wszystkimi procedurami i przepisami — będą tylko „strzałem kontrolnym”…

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!