Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Przy targowisku Gariūnai stanie spalarnia śmieci. „Miasto działa na korzyść jednego biznesu”

W Wilnie w pobliżu parku handlowego Gariūnai stanie zakład spalania śmieci. Samorząd wydał właśnie ostatnie potrzebne zezwolenie na budowę. Inwestorzy przekonują, że spalarnia będzie odpowiadać standardom międzynarodowym. Tymczasem zieloni biją na alarm, a przedstawiciele targowiska uważają, że przy podjęciu decyzji zostały pominięte ich interesy.

Koszt budowy spalarni śmieci wyniesie 250 mln litów. Zbuduje ją spółka Reenergy, której udziałowcami są koncern Icor oraz Wileńskie Sieci Ciepłownicze (Vilniaus šilumos tinklai). Zakład zostanie wybudowany w ciągu dwóch lat ze środków prywatnych, bez wykorzystania wsparcia Unii Europejskiej ani państwa.

Według planów zakład ma spalać 170 ty. ton odpadów rocznie a jego moc ciepłownicza wyniesie 49,9 megawatów.

Wcześniej służby ochrony środowiska nie wydawały zezwolenia na budowę spalarni śmieci w Wilnie, argumentując, że taka decyzja musi być odpowiednio skonsultowana ze społeczeństwem oraz że należy wykonać nowy raport oddziaływania na środowisko. W lipcu 2012 r. raport został jednak zatwierdzony decyzją Sądu Najwyższego Litwy.

„Siłownia będzie integralną częścią systemu gospodarki odpadami wspólnie z sortownią śmieci, która także ma powstać w stolicy. W spalarni będą wykorzystywane tylko śmieci, pozostałe po segregacji, posiadające wartość energetyczną. Rozwiązanie to pomoże Wilnu uwolnić się od barbarzyńskiej metody gromadzenia odpadów na wysypiskach. Utylizowanie śmieci i produkowanie z nich energii jest najbezpieczniejszym dla otoczenia į najtańszym sposobem gospodarki odpadami“ – mówi Raimondas Petreikis, dyrektor spółki Reenergy. Jak dodaje, spalarnia będzie odpowiadała najwyższym standardom ekologicznym.

Nie są o tym przekonani przedstawiciele Partii Zielonych, którzy alarmują, że przy podejmowaniu decyzji za mało było konsultacji publicznych.

„O ile wiem, przy prezentacji PDA obecnych było zaledwie kilku mieszkańców i potraktowano to jako informowanie społeczeństwa. Takie działania są sprzeczne z Konwencją z Aarhus, zgodnie z którą mieszkańcy mają prawo nie tylko do informacji, lecz także do udziału w podejmowaniu decyzji związanych ze środowiskiem. Niepokój i protesty wilnian są zrozumiałe. Na Litwie nie ma laboratoriów, systemów monitoringu, które pozwoliłyby na kontrolę zanieczyszczeń, spowodowanych przez spalarnię” – komentuje lider Partii Zielonych, poseł na sejm Linas Balsys.

Zwraca on uwagę na jeszcze jeden aspekt całej sprawy – otóż zdaniem L. Balsysa, analogiczna spalarnia już działająca w Kłajpedzie zużywa większość wytworzonych na Litwie odpadów, a odpady do siłowni w Wilnie przyjdzie…importować. Zdaniem polityka, to jeszcze bardziej oddali Litwę od jakichkolwiek postępów w dziedzinie segregowania śmieci.

Z decyzji o budowie spalarni nie jest także zadowolony Ramūnas Šeduikis, dyrektor Giełdy Samochodowej w Gariūnai.

„Samorząd musi dbać o dobro wszystkich mieszkańców miasta i wszystkich przedsiębiorców działających na jego terenie, a nie o interesy jednego biznesu. Gdy jest odwrotnie, powstaje wiele pytań o stopień skorumpowania władzy. W cywilizowanym kraju decyzje o budowie fabryki spalania śmieci powinny być konsultowane na wszystkich szczeblach, szczególnie z mieszkańcami. Taki zakład musi spełniać wiele standardów i wymaga ogromnych inwestycji. Jeżeli w Wilnie powstanie zakład, który będzie zanieczyszczał środowisko, targowisko Gariūnai ucierpi na tym najmniej. Zaszkodzi to przede wszystkim mieszkańcom pobliskich dzielnic, między innymi Lazdynai, jak oczywiście i wszystkim tym, którzy będą przejeżdżali obok” – uważa R. Šeduikis.

„Nikt nigdy nic z nami nie konsultował, bo to jest Litwa. Państwo polityków, w którym ci, którzy zajmują najwyższe stanowiska, nie liczą się ze zwykłymi ludźmi i dbają jedynie o interesy tego biznesu, z którego mogą mieć wymierną korzyść. Mimo że nasze targowisko jest jedyne i największe w w regionie, nikt nas nie traktuje poważnie. Nie konsultowano z nami ani decyzji o budowie w pobliżu Gariūnai wysypiska, ani spalarni śmieci. Czy są to zamierzone działania? O to trzeba by zapytać mera i władze miasta” – oburza się przedstawiciel targowiska Gariūnai.

Redakcji zw.lt w ciągu dwóch dni nie udało się skontaktować z przedstawicielami Departamentu Środowiska i Energetyki Samorządu Miasta Wilna.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!