Przekupiła wyborców za wódkę – prosi o zamknięcie sprawy

Podczas październikowych wyborów do Sejmu Anna Ancewicz, wtedy jeszcze doradczyni posła na Sejm Czesława Olszewskiego, członka Akcji Wyborczej Polaków na Litwie - Związku Chrześcijańskich Rodzin, przekupiła wyborców – stróże prawa wyjaśnili wtedy, że kobieta namawiała za butelkę wódki czterech mieszkańców rejonu wileńskiego, aby oddali swoje głosy na AWPL-ZchR i kandydującego w tych wyborach Olszewskiego.

zw.lt
Przekupiła wyborców za wódkę – prosi o zamknięcie sprawy

2015-11-16. Vilniaus rajono apylinkės teismas.

Portal Delfi.lt przypomina ten skandal przy okazji rozpoczęcia nowego procesu w tej sprawie. Anna Ancewicz chce od sądu anulowania poprzedniego wyroku i zamknięcia sprawy za poręczeniem jej matki.

Ancewicz, która w poprzedniej kadencji pracowała w Sejmie jako doradczyni posła Olszewskiego, odeszła po wyborach a jej miejsce zajął Zbigniew Jedziński, były parlamentarzysta, który nie został wybrany do Sejmu.

Portal przypomina, że nie jest to jej pierwsza przygoda z sądem. Ancewicz była już sądzona za wypadek samochodowy, ale ponieważ wyrok się przedawnił, został wymazany z jej akt i jest teraz uznawana za niekaraną. Według portalu ma to znaczenie, gdyż w piątek Ancewicz, na swoją prośbę ponownie stanęła przed sądem za przekupienie wyborców i sędzia przy podejmowaniu decyzji o karze nie może brać tego wykroczenia pod uwagę.

Delfi.lt opisuje także i inny skandal, którego uczestniczką była Ancewicz.

„Prawie 4 lata temu media podały, że Anna Ancewicz, ówczesna dyrektorka gimnazjum im. Stefana Batorego w Ławaryszkach, została zmuszona do rezygnacji z powodu skandalu. Ministerstwo Edukacji i Nauki ustaliło wówczas, że dyrektorka dopisywała lub zmieniała oceny uczniów 24 razy w dzienniku klasy. Ancewicz, która opuściła gimnazjum, natychmiast dostała pracę u Olszewskiewgo w Sejmie”. – pisze portal.

Sama Ancewicz podczas piątkowej rozprawy ponownie przyznała się do postawionych jej zarzutów, ale poprosiła o zakończenia przeciwko niej postępowania karnego oraz nie wyznaczania kary. Kobieta stwierdziła, że jej matka gotowa jest poręczyć za nią, iż nigdy więcej nie złamie prawa. Obecna na sali sądowej matka potwierdziła, że jest gotowa ręczyć za córkę.

Innego zdania jest Nikolajus Kozliakas, prokurator Prokuratury Okręgowej w Wilnie, który prowadził postępowanie przygotowawcze w tej sprawie, uważa, że sprawiedliwość nie zostałaby osiągnięta, gdyby oskarżona uniknęłaby kary.

Delfi.lt pisze, że o całej sprawie zapewne wszyscy już zapomnieliby, gdyby nie sama oskarżona. Sprawa wyrokiem sądowym miała się zakończyć karą pieniężną. Ale nie zakończyła się, gdyż oskarżona zorientowała się, że mając na koncie wyrok nie będzie mogła pracować dalej w szkole. Obecnie pracuje w gimnazjum im. Jana Bosko w Jałówce (Egliškės).

Kobieta wystąpiła więc o ponowną rozprawę sądową į poprosiła o zakończenie przeciwko niej postępowania karnego, zwalniając ją od odpowiedzialności karnej za poręczeniem.

„Prawo oświatowe stanowi, że skazany nie może pracować w szkole” – wyjaśniła Ancewicz w sądzie.

„Bardzo mi przykro z powodu popełnienia tego przestępstwa, był to akt lekkomyślny i nieprzemyślany, wszystko wydarzyło się spontanicznie. Tak, popełniłam przestępstwo, ale bardzo mi jest przykro. Wiem, że sąd nie tylko karze ludzi, ale także zawraca na drogę cnoty, więc obiecuję, że nie popełnię więcej żadnych przestępstw ” – mowiła w sądzie.

„Biorąc pod uwagę osobowość i wykształcenie tej osoby, nie mogła nie zdawać sobie sprawy, że łamiąć prawo w przyszłości może stracić pracę i napotkać inne ograniczenia prawne” – mówił w sadzie prokurator.


Decyzja sądu zostanie ogłoszona za miesiąc.

PODCASTY I GALERIE