Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Przegląd prasy wileńskiej 1 września 1939: Jan i Stanisław nie czują nienawiści do Hermana i Maxa

Upór Hitlera staje się śmieszny - pisze "Kurier Wileński" 1 września 1939 roku, a druga najważniejsza wileńska gazeta "Słowo" dodaje, że wszelkie układy, rozmowy czy konferencje z Niemcami w danej chwili są zupełnie bezcelowe.

W piątek 1 września 1939 roku o godz. 4.45 nad ranem bez wypowiedzenia wojny wojska niemieckie zgodnie uderzyły na Polskę na całej długości polsko-niemieckiej granicy oraz z terytorium Moraw i Słowacji. Tak rozpoczęła się II wojna światowa. Jedna z największych tragedii XX wieku, a być może w historii całej ludzkości.

”Kurier Wileński”: Wiedzą dlaczego mają zadawać śmierć swym przeciwnikom

W wileńskiej prasie w tym dniu panują jednak optymistyczne nastroje. W związku z tym, iż numer wrześniowy trafił do drukarni 31 sierpnia, nie mówi się w nim raczej o regularnej wojnie polsko-niemieckiej, tylko o licznych dywersjach i prowokacjach ze strony niemieckiej na granicy.

Wszyscy jednak rozumieją, że wojna o której się mówi od kilku miesięcy stała się faktem. „Jan, Piotr czy Stanisław, powołani do szeregów polskiej armii, nie czują zazwyczaj nienawiści do Heramana czy Maxa, z którymi będą się mieli spotkać w boju oko w oko. Ale ci młodzi ludzie ubrani w mundury wojska polskiego wiedzą dlaczego mają zadawać śmierć swym przeciwnikom niemieckim i za co własne życie stawiają na kartę” – można przeczytać w artykule „Wojna bez mitu” lewicowo-sanacyjnym dzienniku „Kurier Wileński” (Nowogródzki, Grodzieński, Suwalski, Poleski i Wołyński) autorstwa TSE.

Autor pisze, że dla Polaków to jest „walka o wolność”, natomiast przeciętny Niemiec nie rozumie po co ma walczyć z Polską. Jego zdaniem podbój ziem polskich nie rozwiąże niemieckich problemów ani z surowcami, ani z przeludnieniem. „Naród niemiecki cechuje duże poczucie dyscypliny. Dlatego – przypuszczać należy – masy niemieckie pójdą karnie do okopów. Ale co się stanie w chwili pierwszego niepowodzenia? Czyż nie ulegną depresji ludzie walczący bez idei?” – kończy w optymistycznej tonacji autor.

W innym artykule pisze się, że „Upór Hitlera staje się śmieszny”, ponieważ „Chciał poróżnić Anglię z Francją!”.

Cat: Mamy tej ziemi ze wszech sił bronić

Redaktor naczelny konserwatywnego ”Słowa” Stanisław Cat-Mackiewicz w artykule „Nie” pisze w podobnym tonie: „Napastnikami nie jesteśmy i nie będziemy, ale wszelkie układy, rozmowy czy konferencje z Niemcami byłyby w danej chwili, po wysunięciu przez Niemcy tak bezczelnych żądań, zupełnie bezcelowe. Układać się z Niemcami o własną ziemię nie możemy i nie mamy prawa, bo naszym obowiązkiem najgłówniejszym jest tej ziemi ze wszech sił bronić. I nie ma w Polsce jednego człowieka, który myślałby inaczej”.

Kraj jednak żyje normalnym życiem. Kronika kryminalna, która w następnych dniach wojny praktycznie zniknie z wileńskich gazet, donosi, że 28 sierpnia dwaj nietrzeźwi mieszkańcy wsi Ogórnie gminy plisskiej Jan Bureń oraz Michał Michalewicz trafili pod koła autobusu. Bureń po przewiezieniu do szpitala zmarł. „Michalewicz jest lekko ranny w głowę przebywa w domu” – poinformowało ”Słowo”. Kierowca autobusu był trzeźwy i nic mu się nie stało dodają lokalne tytuły.

W projekcie „Przegląd prasy wileńskiej. Wrzesień 1939 roku” pokazujemy, co dwa najważniejsze wileńskie tytuły prasowe w okresie międzywojennym -”Kurier Wileński” i ”Słowo” – pisały i jakie tematy poruszały w dniach 1-18 września 1939 roku, czyli od rozpoczęcia II wojny światowej do zajęcia Wilna przez bolszewików.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!