Przedstawiciele białoruskiej opozycji w Wilnie domagają się sankcji wobec reżimu Łukaszenki

Przedstawiciele białoruskiej opozycji wzywają społeczność międzynarodową do zareagowania na przelaną krew protestujących poprzez nałożenie sankcji na reżim Aleksandra Łukaszenki, który ogłosił zwycięstwo w wyborach prezydenckich.

BNS
Przedstawiciele białoruskiej opozycji w Wilnie domagają się sankcji wobec reżimu Łukaszenki

2020-08-10, TS-LDK atstovų ir Baltarusijos opozicijos aktyvistų spaudos konferencija apie padėtį Baltarusijoje. LR Seimas. 2020 m. Rugpjūčio 10 d.

„Dziś obudziliśmy się do nowym kraju. Łukaszenko nadal trzyma w swoich rękach władzę, jednak w naszym kraju nastąpiły zmiany. Białoruś się obudziła i nie chce już spać” – powiedziała w poniedziałek na konferencji prasowej w litewskim Sejmie Olga Karacz, przewodnicząca białoruskiego stowarzyszenia obywatelskiego „Nasz Dom”.

Przedstawiciele opozycji wezwali polityków i dyplomatów w Europie i Stanach Zjednoczonych do „powstrzymania za wszelką cenę przelewu krwi pokojowo nastawionych obywateli Białorusi i zareagowania na brutalne tłumienie protestów”.

W oświadczeniu wezwano społeczność międzynarodową do zaprzestania wspierania białoruskiego reżimu, do nakładania osobistych sankcji na jego przedstawicieli, a także do nakładania sankcji ekonomicznych na przedsiębiorstwa państwowe.

Ambasador Wielkiej Brytanii na Litwie Brian Olley, który uczestniczył w konferencji prasowej w Sejmie, podkreślił swoje poparcie dla Litwy i jej reakcję na sytuację na Białorusi.

„Chcę podkreślić moje głębokie zaniepokojenie doniesieniami o poważnych naruszeniach praw człowieka na Białorusi. Pragnę wezwać władze Białorusi, aby nie uciekały się do przemocy i pozwoliły, aby prawdziwy głos Białorusinów został usłyszany” – powiedział ambasador.

Potwierdził, że „Wielka Brytania ściśle współpracuje z Litwą, Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi w celu omówienia dalszych działań”. „Nasze myśli i modlitwy są z obywatelami Białorusi w tym krytycznym momencie historii” – powiedział ambasador Olley.

Białoruskie władze poinformowały, że w niedzielnych wyborach prezydent Łukaszenko zdobył 80 proc. głosów, dzięki czemu został wybrany na kolejną kadencję, jednak opozycja twierdzi, że wyniki zostały sfałszowane. Po wyborach prezydenckich protestujący starli się z milicją w wielu białoruskich miastach.

Mówiąc o możliwych scenariuszach na przyszłość, O. Karacz, przewodnicząca zgromadzenia obywatelskiego „Nasz Dom”, powiedziała, że protesty obywatelskie na Białorusi nie ustąpią i przewiduje, że Łukaszenka nie przetrwa na stanowisku dłużej niż rok.

„Po raz pierwszy w życiu jestem bardzo optymistyczna i myślę, że Łukaszenka nie przetrwa dłużej. […] Nie przegraliśmy, ludzie są gotowi do kontynuowania [protestów] i doprowadzenia do upadku władzy Łukaszenki. Myślę, że w sierpniu i wrześniu będziemy mieli wiele protestów, a może nawet strajków, ponieważ już teraz słyszymy pogłoski, że w więzieniach mogą odbywać się strajki w odpowiedzi na tortury” –powiedziała Karacz.

PODCASTY I GALERIE