Wilno i Wileńszczyzna
Dorota Skoczyk

Project Mayhem: Zaczęło się od Youtube, a teraz podróżujemy po całym świecie

„Wspólnie z przyjaciółmi podziwialiśmy triki i niesamowite wyczyny w Youtubie, które wtedy wydawały się prawie niemożliwe do odtworzenia. Spróbowaliśmy sami, nic z tego nie wyszło, ale spodobało się samo uczucie. I wtedy wszystko się zaczęło” – o tym, jak zaczęli wspólnie ćwiczyć, opowiadają chłopaki z drużyny "Project Mayhem". Dzisiaj są najdłużej działającą i prawdopodobnie najmocniejszą drużyną street workout’ową na Litwie. Mają dziesiątki tysięcy wielbicieli na całym świecie. W 2014 roku drużyna zdobyła pierwsze miejsce w konkursie Talenty Litwy (lit. Lietuvos Talentai), co roku też zdobywają medale na Street Workout World Championship (Igrzyska Światowe).

Pochodzą z Wilna oraz Wileńszczyzny i od kilku lat zajmują się zupełnie nową dziedziną sportową – street workout. Zaczęli ćwiczyć z własnej inicjatywy, a po kilku latach mają już na swoim koncie szereg nagród i wyróżnień międzynarodowych, występują na scenach nie tylko litewskich, ale też za granicą.

To, co widać na występach oraz w filmikach, jest owocem wielu godzin pracy oraz samodyscypliny, a także wynika z nieustannej wzajemnej motywacji. Entuzjazm chłopaków do tego, co robią, czuć i w rozmowie, i w ich inspirujących występach.

Do drużyny należy dziewięciu chłopaków w wieku od 18 do 27 lat z różnych miejscowości Litwy, którzy zwykle przynajmniej dwa razy w tygodniu spotykają się na trening. Z trzonem drużyny Project Mayhem – Denisem Tomkutonisem, Robertem Polońskim, Andrzejem Żyło, Albertem Najmowicz oraz Mindaugasem Šiurkusem spotkaliśmy się we wsi Mariampol rejonu wileńskiego, gdzie chłopaki ćwiczą, bowiem placówka przyjaźnie udostępnia im salę.

Skąd pochodzicie?

Denis: Wszyscy pochodzą z Wilna i Wileńszczyzny. Ja i Mindaugas jesteśmy z Wilna, Andrzej i Robert ze wsi Mariampol w rejonie wileńskim, Albert z Kowalczuk.

Kiedy powstała drużyna Project Mayhem?

Drużyna powstała w 2011 roku, na początku byli to tylko trzej członkowie. Nie mieliśmy żadnej konkretnej wizji, po prostu chcieliśmy regularnie ćwiczyć razem. Zorganizowaliśmy pierwsze zawody, drużyna zaczęła się powiększać. Do drużyny przyjmowaliśmy nie tylko tych, którzy mieli najlepsze przygotowanie fizyczne,bardziej zależało nam na tym, żeby była to osoba godna zaufania oraz uczciwy członek drużyny.

Skąd się wzięła wasza nazwa?

Mayhem po angielsku oznacza „chaos”, a w pewnym sensie byliśmy i nadal jesteśmy w chaosie, więc to do nas pasowało. A „projektem” nazwaliśmy się dlatego, że do końca nie wiedzieliśmy w jakim kierunku będziemy się rozwijać, najważniejsze było działać jako drużyna. Też chcieliśmy wyróżnić się, ponieważ większość drużyn street workout’owych nazywa się np. od angielskiej nazwy drążka (ang. bar), czyli Barbarians, Bar Faraons itd. Chcieliśmy czegoś ciekawszego.

Skąd w ogóle się zaczęła przygoda z treningiem ulicznym?

W ogóle trening uliczny spopularyzowali amerykanie, którzy też często filmują swoje performanse i umieszczają dużo filmików w internecie. Wspólnie z przyjaciółmi podziwialiśmy triki i niesamowite wyczyny w Youtubie, które wtedy wydawały się prawie niemożliwe do wykonania. Spróbowaliśmy sami, nic z tego nie wyszło, ale spodobało się samo uczucie. I wtedy wszystko się zaczęło.

Ktoś pierwszy się zainteresował, inni się zainspirowali i tak stopniowo zaczęło się dołączać coraz więcej przyjaciół i znajomych.

Andrzej: Mnie , dla przykładu, zainspirował ojciec, który pokazał kilka ćwiczeń, których tak łatwo nie mogłem powtórzyć, więc postanowiłem że muszę się podciągnąć i zacząłem ćwiczyć.

Gdzie ćwiczyliście na samym początku?

Denis: w Wilnie ćwiczyliśmy na drążku na boisku koło szkoły.

Andrzej: Na wsi było to trochę bardziej skomplikowane, bo w nasza miejscowość nie posiada wyposażonego boiska. Wspólnie z Robertem wybudowaliśmy sobie drążek, na którym zaczęliśmy ćwiczyć.

Mindaugas: najpierw ćwiczyłem sam w podwórku na drążku, a później przyłączyłem się do drużyny.

Jak często bierzecie udział w Mistrzostwach Świata? Gdzie się one odbywają?

W 2011 roku Łotysze założyli Światową Federację Street Workout’u. Tedy też zaproszono nas na pierwsze zawody jako reprezentantów Litwy. Co prawda w mistrzostwach startujemy nie jako drużyna, tylko indywidualnie, w kategoriach siłowych. Na pierwszych Mistrzostwach Deivydas zajął trzecie miejsce, w 2013 Andrzej zdobył pierwsze. Bierzemy udział w Mistrzostwach co roku i zawsze zdobywamy jakieś nagrody albo wyróżnienia. Natomiast od przyszłego roku w Mistrzostwach pojawi się kategoria drużynowa, w której oczywiście weźmiemy udział jako Project Mayhem.

Czym jeszcze zajmujecie się poza treningiem ulicznym?

Denis: Studiowałem ekonomikę, jednak z powodu zawodów i wyjazdów na jakiś czas zarzuciłem studia. Teraz jednak mam zamiar je kontynuować.

Mindaugas: Ja pracuję, a po pracy bardzo dużo czasu poświęcam na sport.

Albert: Skończyłem pierwszy rok studiów multimedialnych i projektowania komputerowego, więc w tym momencie studiuje i sportuję.

Robert: Interesuję się również technologią i konstrukcją motocykli sportowych. Chociaż takie zajęcie wymaga dużo inwestycji, planuję powiązać swoją przyszłość właśnie z pracą nad motocyklami sportowymi.

Andrzej: Poza sportem zajmuję się również muzyką. Skończyłem studia pedagogiczne ze specjalizacją muzyczną. Gram na akordeonie i czasem występuję. Poza tym interesuję się multimediami i montowaniem wideo.

Gdzie zwykle ćwiczycie?

Obecnie ćwiczymy w budynku szkoły w miejscowości Mariampol, są tu bardzo dobre warunki. Natomiast od października będziemy mieli swoje pomieszczenia, wynajmiemy studio w Wilnie. Było to naszym marzeniem już od kilku lat, no i w końcu jesteśmy bardzo blisko jego realizacji. W nowym Studiu będziemy nie tylko ćwiczyć, ale też prowadzić zajęcia i warsztaty dla dzieci i dorosłych. W sali znajdą się również lustra, które są nam potrzebne, żeby się dobrze przygotować do występów.

Czy już kiedyś prowadziliście warsztaty street workout’u?

Ubiegłej wiosny zaproszono nas do prowadzenia zajęć w szkole Pole Dance. Prowadziliśmy zajęcia w weekendy, zainteresowanie było bardzo duże, chociaż nie był to najwygodniejszy czas ani dla nas, ani dla uczęszczających, również sala była dla nas zbyt mała. Dlatego też bardzo się cieszymy, że w kończy będziemy mieli swoje studio.

Ćwiczycie sami, bez trenera? Czy mieliście jakichś nauczycieli?

Naszym najlepszym nauczycielem są zdobywane traumy, urazy. Z tego się najwięcej uczymy, jak dalej ćwiczyć. Nigdy nie mieliśmy trenera, uczymy się nawzajem oraz z internetu, też ciągle motywujemy siebie nawzajem. Bez drużyny i wspólnych treningów byłoby o wiele trudniej.
Mindaugas: teraz właśnie, jak widać, mam podwiązaną rękę bo mam zapalenie mięśnia. Nie da się bez takich komplikacji i poświęceń.

Czy tego lata gdzieś wyjeżdżaliście? Gdzie wystąpicie w najbliższej przyszłości?

Tak, braliśmy udział w etapowych zawodach Mistrzostw Świata, gdzie Robert zdobył drugie miejsce, w eliminacjach bałtyckich również wyróżnił się Robert, zdobywając trzecie miejsce. Niedawno też wystąpiliśmy w Poniewieżu na imprezie prywatnej. W ubiegły weekend byliśmy na Łotwie z występem drużynowym. 25 września w Litexpo odbędą się targi sportowe, gdzie weźmiemy udział w zawodach i być może wystąpimy. O występach też oczywiście informujemy na naszej stronie internetowej www.gatvesgimnastika.lt

Bierzecie udział w zawodach siłowych oraz występujecie z przygotowanym przez was programem rozrywkowym. Której sferze poświęcacie więcej czasu i uwagi?

Na początku bardziej interesowały nas zawody i trening siłowy, teraz dostajemy coraz więcej zaproszeń na występy na scenie, więc coraz więcej czasu przeznaczamy na przygotowanie naszego rozrywkowego „Show”, który polega na przygotowaniu jakiegoś układu wykonywanych ćwiczeń i trików z tłem muzycznym.

Czy dużo dziewczyn na Litwie zajmuje się street workout’em?

Nie ma żadnej drużyny kobiecej, ale jest kilka dziewczyn które mają szanse na zawodach międzynarodowych… jeżeli poćwiczą jeszcze przynajmniej przez rok.

Czy macie dużo rywali na Litwie?

Szczere mówiąc nie. Ostatnio powstaje coraz więcej drużyn, street workout staje się popularny niesamowicie szybko. Na Litwie w sumie jest kilka drużyn, które obecnie raczej występują w swoich miasteczkach, na imprezach lokalnych. Project Mayhem na Litwie to najstarsza i prawdopodobnie jedna z najsilniejszych drużyn street workout’owych.

W jakich państwach już wystąpiliście bądź braliście udział w zawodach?

Bardzo często bywamy na Łotwie i w Rosji, poza tym byliśmy w Estonii, Norwegii, Hiszpanii, na Ukrainie, w Kazachstanie, Niemczech, Emiratach Arabskich oraz kilku innych państwach.

Robert: Ja w tym roku byłem w Hiszpanii na zawodach w roli sędziego na Igrzyskach Światowych.


Który wyjazd najbardziej zapadł w pamięć?

Spędziliśmy cały miesiąc w Dubaju. Pojechały tam 4 osoby, jednak reprezentowaliśmy całą drużynę. Tam w znanym parku rozrywkowym Global Village robiliśmy swoje performanse sportowo-rozrywkowe. Było to niezapomniany wyjazd.

Dziękujemy za rozmowę!

Więcej o występach, prowadzonych warsztatach oraz osiągnięciach Project Mayhem można dowiedzieć się na ich stronie internetowej oraz na facebook’u.

Street workout, określenie powstałe dopiero w 2009 roku, zwykle nie jest tłumaczone na inne języki, a dosłownie oznacza trening uliczny. Jest to aktywność fizyczna, polegająca na wykorzystywaniu elementów zabudowy miejskiej do wykonywania ćwiczeń siłowych z wykorzystaniem wagi swego ciała, bardzo często np. drążka. Zaś od 2011 roku na Łotwie, gdzie znajduje się jedna z najsilniejszych społeczności uprawiających street workout, odbywają się Mistrzostwa Świata- Street Workout World Championship.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!