Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

preTEXTY w Wilnie: Nie jesteśmy Myslovitz, aby ściągać tłumy

„Drzwi, duża wódka, mały spacerek” – słowa z wiersza Jacka Bieruta najlepiej oddawały klimat festiwalu literacko-artystycznego preTEXTY, który odbywał się w sobotnie popołudnie w DKP: z jednej strony tradycyjne wileńskie urodzino-wesele z polskimi i rosyjskimi szlagierami w restauracji „Pan Tadeusz”, a z drugiej garstka artystów i miłośników poezji w dużej sali deklamujących wiersze, dyskutujących i słuchających awangardowego jazzu.

Mimo ciągłego narzekania co niektórych snobistycznych wileńskich bywalców wszelkiej maści imprez artystyczno-literackich na festiwal nowoczesnej polskiej poezji zjawiło się w ciągu dwóch dni zaledwie kilkanaście osób. Imprezę praktycznie w całości zignorował wileński światek literacki.

„Jest to przerażające, ale jest zawsze ryzyko tego typu działań. Nie jesteśmy zespołem Myslovitz czy Violettą Vilas, żeby ściągać tłumy. Zresztą nie widzę nic złego w tym, że przychodzi dziesięć osób, które są naprawdę zainteresowane literaturą, poezją czy awangardową muzyką. Jest to całkiem właściwe” – podzielił się z zw.lt Edward Pasewicz, poeta, buddysta, czasem muzyk oraz współorganizator festiwalu.

Magnesy z cytatami Mickiewicza

Organizatorzy imprezy zadbali o ciekawy i treściwy program. Były pojedynki literackie, spotkania autorskie, warsztaty literackie, spotkania z litewskimi twórcami poetyckimi. Poeci z Wrocławia i nie tylko, opowiadali o chwytach jakie stosują do promocji współczesnej poezji. Dobrym przykładem jest pismo poetyckie „Cegła”, które ukazuje się jako gra w karty, opłatek do jedzenia lub plakaty w przestrzeni publicznej.

„Ostatni numer, który został wydany z okazji Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016, był wykonany na magnesach na samochody, na których znalazły się cytaty Mickiewicza, Norwida, Fredro i Witkacego. To były krótkie cytaty i z tymi cytatami ludzie jeżdżą na swych autach, czyli jest to forma przemytu literatury na taki nośnik, jak magnes. Bardzo się cieszę z tego, że ludzie mają jakikolwiek kontakt z literaturą” – opowiedział Karol Pęcherz, redaktor prowadzący „Cegły”, organizator festiwalu oraz założyciel zespołu Chain Smokers. Dotychczas światło dzienne ujrzały 34 numery nietypowego pisma.

Poeci dla poetów

Bez względu na nikłą frekwencję Karol Pęcherz jest zadowolony z wyjazdu, ponieważ jego zdaniem „o taką literaturę trzeba walczyć we wszelkich objawach i przejawach”. „Na sali był tłumacz, który tłumaczy literaturę polską na język litewski i to jest bardzo ważne, że możemy się spotykać. Poznawanie się tłumaczy z autorami jest ważne, bo później przynosi długoletni kontakt. Więc jeśli temu wyjazdowi powstaną kolejne wiersze Klary Nowakowskiej, czy Jacka Bieruta i będą tłumaczone na język litewski to można przyjechać i na tydzień” – wyjaśnił zw.lt Karol Pęcherz. Jak dodał, spotkania poetyckie wszędzie mniej więcej wyglądają podobnie. Popularnością cieszą się jedynie duże, zazwyczaj prozatorskie, festiwale literackie. „Jeśli ktoś czyta wiersze to na 90 proc., albo pisze, albo będzie pisał wiersze, albo jest krytykiem literackim” – jest przekonany animator wrocławskiego życia kulturowego.

Festiwal zakończył się koncertem zespołu Chain Smokers, który przy pomocy awangardowo-jazzowych brzmień i melorecytacji Edwarda Pasewicza wprowadziła widownię w niesamowity trans i klimat.

Artykuł powstał w ramach projektu „Dialog pomiędzy narodami”, który jest współpfinansowany przez Fundusz Wsparcia Prasy, Radia i Telewizji.

Tagi:

srtfondas

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!