Prace nad Ustawą o mniejszościach narodowych: „Nic nie zrobiliśmy”

Grupa robocza mająca pracować nad projektem Ustawy o mniejszościach narodowych nie odbyła jeszcze ani jednego spotkania.

BNS
Prace nad Ustawą o mniejszościach narodowych: „Nic nie zrobiliśmy”

Fot. Ewelina Mokrzecka

„Będziemy próbowali w najbliższym czasie zwołać posiedzenie, co do koncepcji jednak nic nie mogę powiedzieć – nie może z naszej instytucji wyjść ustawa, sprzeczna z konstytucją i innymi obowiązującymi aktami prawnymi, trzeba będzie szukać kompromisu” – powiedział kierownik grupy roboczej, pierwszy zastępca kanclerza rządu Remigijus Motuzas.

Obecny projekt, przygotowany przez grupę roboczą pod kierownictwem wiceministra kultury Edwarda Trusewicza zezwala na dwujęzyczne napisy w miejscowościach, gdzie przedstawiciele mniejszości narodowej stanowią nie mniej niż 25 proc. mieszkańców. W lutym postanowiono, że projekt wymaga korekty.

Prace grupy roboczej miały opóźnić wybory prezydenckie oraz do Parlamentu Europejskiego.

„Po prostu nic nie robiliśmy, bo, szczerze mówiąc, było takie porozumienie polityczne pośród wszystkich partii, że przed wyborami nic nie robimy” – tłumaczył wicekanclerz rządu.

Jak stwierdził, na razie nie wie, jak miałby wyglądać kompromis, gdyż „wiceminister kultury przynajmniej przed dwoma-trzema miesiącami, że dwujęzyczne napisy powinny być, co w zasadzie przeczy innym aktom prawnym”.

Polacy stanowią ponad 25 proc. mieszkańców w rejonach wileńskim, solecznickim, święciańskim i trockim, Rosjanie – w Wisagini.

Obecnie w Sejmie rozpatrywana jest inicjatywa AWPL, by przywrócić starą redakcję Ustawy o mniejszościach narodowych. Prezydent Dalia Grybauskaitė skrytykowała ustawę jako sprzeczną z konstytucją, negatywnie zaopiniowała ją również Państwowa Komisja Języka Litewskiego. Tymczasem rada polityczna koalicji rządzącej ustaliła, że projekt zostanie przyjęty do końca sesji wiosennej.

PODCASTY I GALERIE