Powstanie film o Bronisławie Piłsudskim – bracie Marszałka

Razem z bratem Włodzimierza Lenina brał udział w zamachu na cara Aleksandra III, na zesłaniu badał autochtoniczne plemiona Sachalinu oraz spisał języki Ajnów i Niwchów. Dzięki niemu mieszka dzisiaj w Japonii potomek rodu Piłsudskich, w Polsce i na Litwie jest jednak prawie nieznany. Mowa o Bronisławie Piłsudskim, bracie Marszałka Józefa Piłsudskiego. Waldemar Czechowski - polski dokumentalista, podróżnik, wykładowca akademicki i współorganizator festiwali filmowych chce wydobyć tę postać z zapomnienia. Twórca gości właśnie w Wilnie na zaproszenie Instytutu Polskiego.

Małgorzata Kozicz
Powstanie film o Bronisławie Piłsudskim – bracie Marszałka

Fot. Małgorzata Kozicz

„Bronisław Piłsudski to ciekawa i niezwykła historia sama w sobie. Trzeba go przede wszystkim odkryć dla Polaków. Na Litwie na pewno rodzina Piłsudskich jest bardziej znana, szczególnie w okolicach Zułowa. Marszałek Józef Piłsudski jest ikoną dla polskiej kultury, ale to, co zrobił Bronisław Piłsudski jako dzieło swojego życia, jest również niezwykle ważne” – mówi w rozmowie z zw.lt Waldemar Czechowski.

„Jest to postać dramatyczna z powodu jego peregrynacji życiowych: ta samotność, niemożność zbudowania jednej rodziny, ciągle jakieś nieudane miłości…A przede wszystkim 15 lat katorgi, zesłania na tej straszliwej wyspie – Sachalinie. Taki życiorys, takie losy kaleczą ludzi na całe życie, a on mimo wszystko do końca pozostawał aktywnym człowiekiem w sferze kontaktów, nauki” – dodaje Czechowski.

Bronisław Piłsudski przyszedł na świat rok przed Józefem. Oboje chodzili do gimnazjum w Wilnie, prowadzili kółko samokształceniowe. Po śmierci matki Bronisław wyjechał do Petersburga, gdzie wziął udział w przygotowaniu zamachu na cara Aleksandra III. Po zdekonspirowaniu spisku skazany na karę śmierci, która później została zmieniona na 15 lat zesłania. Na Sachalinie zaczął interesować się kulturą autochtonicznych mieszkańców wyspy: Ajnów i Niwchów. Pomagał w badaniach etnografowi Lwowi Szternbergowi. Po 10 latach został zwolniony z przymusowych robót, ciągle jednak obowiązywał go nakaz przymusowego osiedlenia się. Później pozwolono mu przenieść się do Władywostoku, gdzie pracował w miejscowym muzeum. Po kilku latach ponownie wrócił na Sachalin, gdzie prowadził badania nad ludem Ajnów, kontynuowane później na japońskiej wyspie Hokkaido. Poślubił Ajnkę Shinhinchou, z którą miał dwoje dzieci. Kiedy jednak opuścił Sachalin, żona z dziećmi zostali na miejscu – w tradycji lokalnej opuszczenie rodzinnych stron to hańba dla kobiety. Do dziś w Japonii żyje wnuk Piłsudskiego Kazuyasu Kimura. Bronisław tymczasem powrócił do Polski, gdzie na Podhalu współtworzył Muzeum Podhalańskie i Sekcję Ludoznawstwa, tworzył „Rocznik podhalański”. Po wybuchu I wojny światowej wyjechał do Szwajcarii, a po jakimś czasie utonął w Sekwanie. Policja podejrzewała samobójstwo, sprawa jednak nie została wyjaśniona.

„Usłyszałem pierwszy raz o Bronisławie Piłsudskim, oglądając krótki film dokumentalny – był on taki niedokończony, niepełny. Później ponad dwa lata spędziłem w Japonii, gdzie moja żona była ambasadorem. Będąc często na wyspie Hokkaido spotkałem się z ludźmi, którzy pamiętali jeszcze Bronisława Piłsudskiego. Okazało się, że jest jeszcze wnuk Bronisława żyjący w Japonii. Dla filmowca dokumentalisty jest to kopalnia złota, skarb, który się odkrywa i można dalej podążać tropem filmu dokumentalnego” – opowiada Waldemar Czechowski. Jak mówi, na Litwie dopiero zaczyna szukać śladów Bronisława.

„Ślady są w kościele w Powiewiórce, gdzie jest tablica poświęcona Marszałkowi Józefowi, jest też akt chrztu Józefa, w którym znajduje się zdanie, że w tym kościele był też chrzczony Bronisław Piłsudski. Wiem, że jest cała kolekcja memuarów, listów rodziny Piłsudskich w bibliotekach na Litwie. Jest więc co zbierać, szukać – jestem dopiero na początku drogi i głębszych badań na Litwie. Bronisław Piłsudski żył na Litwie tylko 18 lat, jako młody chłopak. Tutaj pisał swoje pamiętniki, tutaj chodził do szkoły, do gimnazjum. I tyle go było na Litwie widać. Potem tylko marzył o powrocie na Litwę i cały czas tęsknił, i ta tęsknota go zjadała – aż do samobójczej śmierci w Sekwanie w Paryżu w 1920 roku” – zaznacza dokumentalista.

Zdaniem Czechowskiego, o ile Józef Piłsudski jest bardzo różnie odbierany przez Polaków i przez Litwinów, o tyle postać Bronisława Piłsudskiego może być swego rodzaju „zwornikiem”, który łączy Polskę z Litwą.

„To jeden z najwybitniejszych naukowców, który tu się urodził, a jest ceniony na całym świecie: od Smithsonian Institution w Stanach Zjednoczonych po Rapperswil w Szwajcarii, przez Paryż, Anglię, Polskę. Mam nadzieję, że na Litwie ktoś kiedyś postawi mu jakiś pomnik, odsłoni tablicę lub nazwie ulicę jego imieniem” – mówi reżyser.

„Dla historyków z Polski i Litwy ważne jest, by siadać cały czas przy stole, formułować tematy trudne, protokoły rozbieżności, ale iść do przodu. Mickiewicz, Słowacki, Romerowie, Giedroyciowie łączą Polskę i Litwę, więc jest to wspólna racja stanu – iść razem i szukać wspólnych bohaterów” – podkreśla Czechowski.

Film o Bronisławie Piłsudskim ma ukazać się w październiku.

PODCASTY I GALERIE