Wilno i Wileńszczyzna
Małgorzata Kozicz

Polsko-litewskie obchody niepodległości w PKD: 16 lutego jest także świętem Polaków

"Niepodległość Litwy jest ważna nie tylko dla Litwinów. Litwa jest ojczyzną także dla Polaków mieszkających tu od wieków i innych mniejszości narodowych. Warto pamiętać, że Polak ze Żmudzi - Stanisław Narutowicz - był sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy" - powiedziała prezes Polskiego Klubu Dyskusyjnego Alina Obolewicz rozpoczynając polsko-litewskie obchody Dnia Niepodległości Litwy. W tym roku PKD postanowił podziękować tym Polakom i Litwinom, którzy przyczynili się do ocieplenia stosunków Polski i Litwy i którzy w tym kierunku współpracowali z klubem - zastrzegając jednocześnie, że odznaczenia te należy traktować z przymrużeniem oka.

Polski Klub Dyskusyjny postanowił uhonorować m.in. językoznawczynię Loretę Vaicekauskienė; historyczkę, politolożkę, uczestniczkę „Ekspedycji Narodowej” dr Barbarę Stankiewicz; historyka, publicystę, V. Subačiusa; historyka i prezesa Forum im. Jerzego Giedroycia Alvydasa Nikžentaitisa oraz historyka i dyrektora generalnego Orlen Lietuva Michała Rudnickiego.

„Nie kierowaliśmy się żadnymi specjalnymi kryteriami w doborze osób, którym dzisiaj podziękujemy – ludzi zasługujących na takie podziękowanie jest bardzo wielu i na pewno jeszcze nie raz zorganizujemy takie wieczory podziękowań, choćbyśmy mieli działać jeszcze sto lat” – żartował  członek zarządu PKD Aleksander Radczenko, prawnik i autor bloga „Inna Wileńszczyzna jest możliwa”. Zaproszeni goście rozmawiali między innymi o perspektywach rozwoju relacji polsko-litewskich i roli Polaków na Litwie w społeczeństwie litewskim.

„Dużą zasługą Polskiego Klubu Dyskusyjnego jest to, że o nas, Polakach, nie rozmawiają już wyłącznie politycy, tylko mówi się o nas na poziomie społeczeństwa. Obiekt dyskusji pozostaje ten sam, zmnienił się jednak jeden podstawowy czynnik – dyskutujemy między sobą i z innymi, a nie o nas się dyskutuje” – stwierdziła politolog Barbara Stankiewicz, kierownikiem Centrum Akademickiego Uniwersytetu Michała Römera w Wilnie.

„Moim marzeniem jest, aby takie imprezy jak dzisiejsza nie były tłumaczone na język litewski, to znaczy żebyśmy wszyscy mówili w swoich językach i rozumieli się nawzajem. Powinniśmy wykorzystać tę wielojęzykowość jako zasób. Byłoby to państwo, w którym wszyscy czują się pewnie” – podkreśliła Loreta Vaicekauskienė, językoznawca. Przewidując, że politycy nieprędko przyjmą ustawę o oryginalnej pisowni nazwisk, Vaicekauskienė zaproponowała, żeby w oczekiwaniu na rozwiązania polityczne wprowadzić „literę solidarności” w mediach społecznościowach – Litwini mogliby zapisać swoje nazwiska z użyciem polskich liter.

O wadze „czynnika ludzkiego” mówił także historyk, prezes Forum im. Jerzego Giedroycia prof. Alvydas Nikžentaitis. „Zabiegałem o poprawę relacji polsko-litewskich z pobudek egoistycznych. Mówiłem zawsze swoim kolegom – nie wiem, czy coś uda nam się zdziałać, ale gwarantuję wam dobre towarzystwo” – żartował historyk. „Adam Michnik mówi czasem do mnie – jak wam dobrze, Litwa jest małym państwem, macie u siebie dziesięć razy mniej idiotów. A ja mówię – jak wam dobrze, Polska jest dużym krajem, macie u siebie dziesięć razy więcej mądrych ludzi. Moim zdaniem jedynym sposobem na to, żeby ocieplenie relacji polsko-litewskich nie było tylko krótkotrwałym powiewem wiosny, jest właśnie poszukiwanie takiego dobrego towarzystwa, a później staranie się o to, by to towarzystwo się powiększało” – podsumował prof. Nikžentaitis.

„Trzeba dyskutować, trzeba rozmawiać. Każda dyskusja zbliża strony, dzięki dyskusji osiągnięcie kompromisu jest możliwe w każdej dziedzinie” – zaznaczył z kolei dyrektor generalny Orlen Lietuva Michał Rudnicki. Jak dodał, 16 lutego jest także świętem Polaków. „Przez tyle lat tworzyliśmy wspólnotę, Rzeczpospolitą Obojga Narodów, której dziedzictwo jest obecne do tej pory. Trzeba tylko chcieć widzieć to dziedzictwo, czerpać z niego jak najwięcej, a obowiązkiem osób tego świadomych jest dbanie o wspólne dziedzictwo i przekazywanie go dalej” – powiedział Rudnicki.

Zdaniem Pauliusa Subačiusa, profesora Uniwersytetu Wileńskiego, wiceprezesa Litewskiej Katolickiej Akademii Nauk, w społeczeństwie litewskim zachodzi „oczyszczanie się” z radykalnych poglądów i jest coraz więcej osób doceniających wielokulturowość i wielonarodowość naszego kraju. „Jaka będzie przyszłość, zależy jednak od tego, w jakim kierunku będzie podążała Europa, czy uda nam się ją zachować. Litwie i Polsce nie będzie łatwo utrzymać normalne relacje i współpracować na wysokim szczeblu, jeżeli w Europie znowu pojawi się wrogość, napięcie, rozbicie. Generalną linią na wszystkich poziomach – gospodarki, polityki, oświaty – powinna być troska o wspólną Europę” – zauważył dr Subačius.

Po zakończeniu części „formalno-nieformalnej” uczestnicy imprezy bawili się na koncercie Unicorn BJØRN.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!