Wilno i Wileńszczyzna

Polsko-litewskie forum medialne: Musimy mówić jednym głosem

W obecnej sytuacji geopolitycznej oraz wobec zagrożenia idącego ze Wschodu współpraca pomiędzy Litwą a Polską jest niezbędna – tak w kilku słowach można podsumować dzisiejsze spotkanie polskich i litewskich dziennikarzy, które odbyło się w Wilnie.

„W kontekście dzisiejszych wyzwań w zakresie bezpieczeństwa współpraca Litwy i Polski oparta na zaufaniu i szacunku jest kwestią o znaczeniu krytycznym, toteż rola mediów w tym procesie również jest szczególna. Chcemy widzieć więcej Polski na Litwie i więcej Litwy w Polsce. Widzimy możliwości dla mediów polskich w dotarciu do społeczności polskiej na Litwie i zostaniu przeciwwagą dla szczególnie obecnie popularnych kanałów kremlowskich” – powiedział gość spotkania, szef litewskiej dyplomacji Linas Linkevičius.

Za naszą i waszą wolność

W ramach medialnego forum polsko-litewskiego odbyły się dwa panele dyskusyjne, które dotyczyły współpracy mediów Litwy i Polski oraz współpracy polsko-litewskich mediów w kontekście informacyjnej agresji Rosji. „Jestem z tego pokolenia, które pamięta współpracę między naszymi narodami. Jestem z pokolenia, któremu przysługiwało hasło „Za naszą i waszą wolność” (…) Wielowiekowa tradycja WKL mówi o jednym, że nasze narody są wyjątkowe. Nasze relacje nie są takie same jak relacje Litwinów i Łotyszy, czy Polaków i Czechów. Dla mnie Polska nadal pozostaje najważniejszym krajem” – powiedział redaktor naczelny tygodnika „Veidas” Rimvydas Valatka, który był moderatorem jednego z paneli dyskusyjnych.

Wszyscy uczestnicy podkreślali, że media obu krajów mają bardzo ważną rolę do spełnienia. „Zadanie IV władzy polega na tym, że musimy wytłumaczyć politycznej elicie na czym polega korzyść płynąca z dobrych stosunków z Polską. Co ważne, ile czasu straciliśmy już zwlekając z realizowaniem polskich postulatów. Bo może przyjść taki czas, że po prostu staniemy się nieciekawi dla Polski” – podkreślił dyrektor informacyjny LRT Audrius Matonis.

Rosyjska propaganda w Polsce
Omawiając perspektywy współpracy obie strony zgodziły się, że nie da się stworzyć normalnych partnerskich stosunków, jeśli się nie rozwiąże problemów mniejszości polskiej na Litwie, które są wykorzystywane przez rosyjską propagandę.

„Takie spotkania są niezbędne, ponieważ w tej chwili rosyjska propaganda gra na skłócenie narodów Europy Środkowej. I to co trzeba robić to budować realne pomosty. Nie da się ich zbudować, jeżeli się nie rozmawia o problemach. Bo nie jest tak, że nie ma problemów pomiędzy Polakami i Litwinami czy Polakami i Ukraińcami. Problemy są i to poważne. Problemy jednak można rozwiązać. Wiele problemów nie jest rozwiązywanych nawet nie wiadomo dlaczego. Prawdopodobnie niewielkie gesty Litwinów złagodziłoby napięcie, które istnieje między Polakami a Litwinami. To z kolei umożliwiłoby rozmontowanie tykającej bomby w Polsce. Rosjanie są nie tylko aktywni na Litwie, ale również w Polsce i bardzo podburzają Polaków przeciwko Litwinom i Ukraińcom” – powiedział po spotkaniu redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz, który zaznaczył, że chce kontynuować tego typu spotkania w Polsce.

Zastępca redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Katarzyna Gójska-Hejke zauważyła z kolei, że współpraca polskich i litewskich mediów w obecnej sytuacji geopolitycznej jest czymś niezbędnym. Podkreśliła jednak, że „samo istnienie wspólnego wroga” wszystkiego nie załatwi. „Trzeba rozwiązywać problemy. Mamy świadomość pewnych problemów związanych z częścią działaczy polskich na Litwie i to też jest dla nas pewnym wyzwaniem. Patrzymy też krytycznie na pewne działania litewskie. W obecnej sytuacji nie załatwianie spraw polskich na Litwie jest pretekstem do szachowania działań skierowanych na współpracę” – oświadczyła dziennikarka.

Nie tylko narracja AWPL

W trakcie spotkania strona polska podkreśliła, że pisząc lub informując o Litwie, nie można skupiać się tylko na postulatach mniejszości polskiej. „Dziennikarze nie powinni opierać się tylko na narracji AWPL. (…) Ta narracja nie może przesłaniać całości” – oświadczył Zbigniew Rokita z Nowej Europy Wschodniej.

Jerzy Wójcik z Gazety Wyborczej dodał, że dużym błędem mediów polskich i litewskich było to, iż nie realizowano żadnych wspólnych projektów, jakie były realizowane na przykład z mediami niemieckimi. Wójcik zasugerował, że być może przydałaby się wspólna polsko-litewska nagroda dziennikarska. „Jeśli wszyscy mówimy o współpracy, to dlaczego nie robimy nic w tym kierunku?” – pytał retorycznie dziennikarz.

Natomiast Adam Burakowski z Polskiego Radia zauważył, że media powinny więcej uwagi poświęcać wspólnym projektom polsko-litewskim. W tym roku odbędzie się szczyt NATO w Warszawie oraz Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, wydarzenia, które zdaniem Burakowskiego, są dobrą płaszczyzną do wzajemnej współpracy.

Dyrektor informacyjny komercyjnej litewskiej stacji TV3 dodał, że przyjaźń polsko-litewską można promować na różne sposoby. Jako przykład podał telewizyjne show Kadagys, w którym wystąpił niemenczyński zespół „Perła”.

Telewizja intermarium
Marcin Stefaniak z TVP przybliżył zebranym projekt międzynarodowej telewizji informacyjnej intermarium24, która jego zdaniem byłaby również przeciwwagą dla rosyjskiej propagandy.

„Starajmy się znaleźć partnerów, z którymi jest nam po drodze i starajmy się głośno wyrażać swoją opinię. Polska ze swoim 38 mln potencjałem ludności wciąż jest nikłym głosem wobec prawie 500 mln obywateli całej Unii. Jeśli zaś złączymy nasz głos z głosami Litwinów, Łotyszy i mieszkańców Estonii, a także złączymy ten głos z głosem mieszkańców Budapesztu, Pragi, Warszawy i Bratysławy i raptem okaże się, że dysponujemy armią 15 proc. populacji. I jest to bardzo wyraźny głos” – wyjaśnił zw.lt po spotkaniu Stefaniak.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!