Polskie Studio Teatralne: Naszym recenzentem jest widz

Polskie Studio Teatralne, czyli najstarszy polski teatr w powojennym Wilnie, obchodziło w tym roku 55. jubileusz. Kierownik oraz główny reżyser teatru miniony rok zalicza do udanych.

Antoni Radczenko
Polskie Studio Teatralne: Naszym recenzentem jest widz

Fot. Ewelina Mokrzecka

„W ciągu pierwszych 50 lat teatr przechodził różne okresy. Przez ostatnie jednak pięć lat teatr pracował bardziej skoncentrowanie. Mamy konkurencję ze strony teatrów litewskich. Chcieliśmy dorównać teatrom zawodowym. Nie wiem, czy nam to się udało. To muszą oceniać recenzenci. Dla nas jednak największym recenzentem jest nasz widz” – powiedziała w rozmowie z zw.lt kierownik Polskiego Studia Teatralnego Lilia Kiejzik.

W 2015 r. Polskie Studio Teatralne miało dwie premiery „Pieszo” wg Sławomira Mrożka oraz widowisko muzyczne „Próba kabaretu. Raz jeszcze Osiecka” składające się z piosenek legendarnej polskiej piosenkarki. Były wystawiane również widowiska patriotyczne z okazji rożnych świąt oraz rocznic narodowy.

Tryb indywidualny

„Coraz więcej osób przychodzi na nasze spektakle w trybie indywidualnym. Oczywiście, bardzo wdzięczna jestem naszym szkołom, które przychodzą na przedstawienia zorganizowanie. Jednak kiedy człowiek przychodzi na spektakl, ponieważ o nas przeczytał lub usłyszał, jest to bardzo pokrzepiające” – podkreśliła kierownik teatru.

Polski teatr na Litwie nigdy nie zapomina również o najmłodszych widzach i w nadchodzącym roku zespół szykuje nowy spektakl. Zresztą planów jest dużo więcej. „Nie wiadomo czy się uda. Będzie nowe przedstawienie dla dzieci. Mamy zamiar wystawić sztukę Zbigniewa Nienackiego „Styks”. Jest to sztuka dla dorosłych. Chcieliśmy wystawić ją na Dzień Teatru, ale święto teatru zbiega się ze świętami Wielkanocy, więc prawdopodobnie wystawimy gdzieś na początku kwietnia” – poinformowała Lilia Kiejzik.

Są też planowane wyjazdy poza granice Litwy. Jesienią 2016 r. odbędzie się kolejna odsłona festiwalu monodramatów „MonoWschód”.

Brak państwowych dotacji

W dużym stopniu realizacja planów zależy od finansowania. „Nie jesteśmy teatrem zawodowym. Nie mamy stałych dotacji państwowych. Pracujemy z projektami. Dlatego czasami nasza działalność może wyglądać trochę chaotycznie” – zauważyła Kiejzik.

Od lat Polskie Studio Teatralne jest wspierane przez Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie” oraz konsulat Ambasady RP na Litwie. W ubiegłym roku teatr otrzymał dofinansowanie z Ministerstwa Kultury Litwy. „W tym roku również mamy taką nadzieję” – dodała rozmówczyni.

Polska działaczka teatralna na Litwie podkreśliła, że zawsze może liczyć na pomoc restauracji „Sakwa”, Domu Kultury Polskiej oraz Związku Polaków na Litwie.

Mamy zawodowców

Od wielu lat w kuluarach chodzą słuchy powstania zawodowego polskiego teatru w Wilnie. Lilia Kiejzik nadal nie traci nadziei, chociaż jest przekonana, że na pewno to nie będzie rok 2016.

„Można stworzyć taki teatr na naszej bazie. Ponieważ w swej trupie mamy zawodowców. Ludzie studiują lub studiowali na różnych kierunkach związanych ze sztuką: aktorstwo, muzyka czy reżyserię. Oczywiście, to wszystko zależy od finansowania” – oświadczyła zw.lt Lilia Kiejzik.

Polskie Studio Teatralne w Wilnie zostało założone w listopadzie 1960 roku pod nazwą Polski Zespół Dramatyczny przy Klubie Pracowników Łączności. Była to pierwsza tego rodzaju placówka artystyczna utworzona po wojnie w Wilnie. Założycielką teatru była Janina Strużanowska. Pod nazwą „Polskie Studio Teatralne”, jako członek Stowarzyszenia Wolnych Teatrów Litwy, występuje od 1987 roku.

Na swym koncie teatr ma wystawione sztuki na podstawie utworów Sławomira Mrożka, Tadeusza Różewicza, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego oraz Czesława Miłosza.

PODCASTY I GALERIE