• 9 sierpnia, 2016 6:36

Polski ciężarowiec Tomasz Zieliński na dopingu!

Sztangista Tomasz Zieliński, tegoroczny mistrz Europy w kategorii 94 kg, został przyłapany na stosowaniu dopingu – poinformował Polski Związek Podnoszenia Ciężarów (PZPC). Zawodnik, który przebywa na igrzyskach w Rio de Janeiro, został skreślony z kadry olimpijskiej.

PAP
Polski ciężarowiec Tomasz Zieliński na dopingu!

Fot. PAP

Jak poinformował PZPC, w organizmie Zielińskiego wykryto niedozwolony środek o nazwie nandrolon. Pozytywny wynik dała kontrola przeprowadzona już w Rio de Janeiro.

„PZPC oświadcza, że w czasie badań antydopingowych, jakie przeprowadzone zostały w czasie pobytu reprezentacji na igrzyskach w Rio de Janeiro wykryto u zawodnika Tomasza Zielińskiego podwyższony poziom substancji zakazanej – nandrolonu. Natychmiast została również zbadana próbka B, która potwierdziła wynik pozytywny. Tym samym działając na podstawie Regulaminu Dyscyplinarnego PZPC i polskich przepisów antydopingowych został on zawieszony w prawach zawodnika do czasu zakończenia postępowania i usunięty z reprezentacji na igrzyska w Rio. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, wyciągnięte zostaną wobec zawodnika surowe konsekwencje zgodnie z obowiązującymi przepisami” – napisano w oświadczeniu.

Cytowany w nim prezes związku, Szymon Kołecki podkreślił, że to wielki szok i jednocześnie cios dla całego środowiska ciężarowego w Polsce.

– Chcę wszystkich Polaków szczerze przeprosić, że muszą się podczas igrzysk olimpijskich wstydzić przed całym światem z powodu afery wywołanej przez przedstawiciela podnoszenia ciężarów – dodał szef PZPC.

Kołecki przeprasza kibiców W poniedziałek, od rana w Rio de Janeiro panowało duże zamieszanie wokół Zielińskiego, młodszego brata Adriana, mistrza olimpijskiego z Londynu w kat. 85 kg. W Brazylii, obaj mieli reprezentować Polskę w kat. 94 kg.

Początkowo, nikt z polskiej misji olimpijskiej nie chciał potwierdzić nieoficjalnej informacji, która dotarła do dziennikarzy. – Do misji nie dotarł żaden oficjalny dokument w tej sprawie – powiedziała szefowa misji Marzenna Koszewska.

Sam zawodnik przebywa nadal w wiosce, mimo że, zgodnie z przepisami, powinien ją opuścić. Miało to stać się po otrzymaniu wyniku próbki B, który według PZPC również był pozytywny.

– Najpierw, informację dostanie misja olimpijska, a później dopiero federacja – mówił wczesnym popołudniem w Rio Kołecki, który nie pojechał do Brazylii. Szef związku przebywa w kraju, zamiast niego do Rio pojechał jeden z trenerów.

W kilka godzin po ujawnieniu wyniku badania próbki A, Polska Misja Olimpijska oficjalnie potwierdziła, że w dniu 6 sierpnia otrzymała od służb Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego wiadomość, że badanie antydopingowe próbki A moczu pobranej w dniu 31 lipca od Tomasza Zielińskiego wykazało obecność w jego organizmie zabronionego środka – 19-Norandrosterone.

Następnego dnia, w obecności zawodnika i przedstawiciela misji medycznej reprezentacji w akredytowanym przez WADA laboratorium antydopingowym w Rio de Janeiro otwarto próbkę B i poddano ją analizie. Wyniku badania polska misja jeszcze nie otrzymała – podkreślono w oficjalnym komunikacie.

W przypadku, gdy badanie próbki B również wykaże obecność zabronionego środka, Zieliński zostanie skreślony ze składu reprezentacji Polski na igrzyska.

To nie pierwsze w tym roku zamieszanie wokół Zielińskiego, który w kwietniu w norweskim Forde wyraźnie triumfował w ME. 20 czerwca, prezes PZPC poinformował, że został, wraz z Krzysztofem Szramiakiem, skreślony z kadry narodowej za „niesubordynację”.

– Obaj lekceważyli sobie cykl przygotowań do igrzysk, nie przyjeżdżali na obowiązkowe zgrupowania, przysyłali zwolnienia lekarskie, swoją absencję tłumaczyli różnymi, dziwnymi powodami. Chcieli trenować wyłącznie w klubach, a na to nie ma zgody. O konkretnych powodach nie chcę mówić, ale jedno jest bezsporne – zawodnik przygotowujący się do najważniejszej imprezy czterolecia powinien być pod opieką i kontrolą kadry szkoleniowej reprezentacji – powiedział wówczas Kołecki i jednocześnie zapewnił, że wszyscy kadrowicze trenujący na centralnych zgrupowaniach są pod ciągłą kontrolą, przeszli już całą serię badań antydopingowych i są „czyści”.

Jego wniosek, który był konsultowany ze sztabem szkoleniowym kadry, przepadł jednak w głosowaniu na posiedzeniu zarządu i niedługo potem zawodnicy wystartowali w mistrzostwach kraju.

Poza braćmi Zielińskimi, w kadrze na igrzyska w Rio są Bartłomiej Bonk i Arkadiusz Michalski – obaj w kat. 105 kg.

PODCASTY I GALERIE