Policja pomyliła flagę polską z sowiecką

Kierowniczka Polskiego Studia Teatralnego oraz znana działaczka polska na Litwie Lilia Kiejzik, podobnie jak w latach poprzednich, z okazji Dnia Polonii i Polaków za Granicą oraz Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej wywiesiła na balkonie w swym mieszkaniu w Leszczyniakach polską flagę.

15min.lt
Policja pomyliła flagę polską z sowiecką

Fot. FB/Lilia Kiejzik

Około godz. 11:30 do mieszkania przybyła policja z VI Komisariatu Miasta Wilna i domagała się usunięcia flagi. Zgodnie z litewskim ustawodawstwem nie ma zakazu wywieszania flag państw obcych. „Osoby fizyczne i prawne mają prawo wywieszać flagi i chorągiewki państw obcych, Unii Europejskiej lub międzynarodowych organizacji, zgodnie z zasadami korzystania z flag i tylko w sposób okazujący szacunek wobec tych flag” – głosi Ustawa o fladze państwowej i innych flagach.

„Ten incydent możemy nazwać nieporozumieniem, ponieważ policja otrzymała powiadomienie o wywieszeniu flagi sowieckiej, której – jak wiadomo – nie można demonstrować publicznie. Flaga była wywieszona w ten sposób, że nie dało się rozpoznać czy to jest flaga Polski, innego kraju czy sowiecka. Była po prostu zawieszona na balkonie” – poinformował 15min.lt przedstawiciel policji Paulius Radvilavičius.

Zdaniem funkcjonariusza incydent mógł mieć inny przebieg i wszystko dałoby się wyjaśnić, gdyby właścicielka mieszkania otworzyła drzwi i wpuściła funkcjonariuszy do środka.

Od razu po incydencie Lilia Kiejzik zamieściła wpis na Facebooku. „Halo, szanowni Rodacy, niecałe 15 minut temu do domu przyjechała Policja (6-dzielnicowy komisariat m. Wilna) i kazała mi zdjąć flagę Polską zawieszoną dzisiaj rano na balkonie. Argumenty, że jest święto Polski nie pomogły. Tak to się okazuje, że flaga RP jest flagą wrogiego państwa? A mój ojciec, lat 92, tak się cieszył widokiem „polskości”. Żal, że tak krótko…” – napisała na Facebooku Lilia Kiejzik.

Początkowo policja również nie mogła wyjaśnić, dlaczego kazano usunąć flagę z balkonu. „Nie mogę na razie nic powiedzieć, ponieważ informację otrzymamy tylko następnego dnia i wówczas ją przeanalizujemy. Z pewnością to był patrol, który powinien reagować na powiadomienia mieszkańców. Musimy wyjaśnić wszystkie okoliczności, wówczas będziemy mogli wyciągnąć pewne wnioski” – poinformowano zw.lt na VI komisariacie w Wilnie.

Do podobnej sytuacji doszło również w Ejszyszkach. „Również przed godziną do nas zawitał pracownik policji w Ejszyszkach i pytał, z jakiego powodu mamy na domu sztandar obcego państwa.Po lekcji historii odszedł.” – napisała Lucyna Jundo.

PODCASTY I GALERIE