Po renowacji mieszkaniec Solecznik czuje się, jakby mieszkał w celi więziennej

Jesienią ubiegłego roku w Solecznikach rozpoczęto realizację projektu termomodernizacji 9 bloków wielomieszkaniowych, w ramach której stare bloki, czasami czterdziestoletnie zostaną ocieplone, i odnowione. Mieszkańcy bloków są jednak niezadowoleni z przebiegu prac, które ich zdaniem się wydłużają i są wykonywane niedbale.

zw.lt
Po renowacji mieszkaniec Solecznik czuje się, jakby mieszkał w celi więziennej

Fot. Antoni Radczenko

„Jestem strasznie niezadowolony z tego balkonu i bardzo dużo ludzi jest niezadowolonych, ale boją się mówić” – powiedział dla Radia „Znad Wilii” Janusz Obłaczyński, mieszkaniec bloku przy ulicy Adama Mickiewicza 1 w Solecznikach.

Nie chcę mieszkać w więzieniu

Zdaniem Obłaczyńskiego po termomodernizacji, w wyniku której obudowanie balkonu stało się wyższe o blisko 20 centymetrów, widok z okna pokoju, które ma wyjście na balkon się zmniejszył.

Obecnie mieszkaniec Solecznik w swym mieszkaniu czuje się, jakby mieszkał w celi więziennej. „Nie chcę siedzieć w tej celi więziennej. Nie zgadzam się na to. Wszystko można zmienić. Można zmienić ustroje, można granice przesunąć, to można i balkony zmienić” – oświadczył Obłaczyński.

Renowacja przebiega zgodnie z prawem

Czesław Monkiewicz, wicedyrektor samorządowej spółki Tvarkyba, która jest zleceniodawcą prac przekonuje, ze termomodernizacja przebiega zgodnie z prawem regulującym na Litwie renowację bloków.

„Wszystkie dokumenty prawne są uwzględniane przy projektowaniu renowacji kamienicy pod adresem Adama Mickiewicza 1. W projekcie wymienia się 98 dokumentów prawnych, na podstawie których projekt jest robiony i otrzymano zezwolenie od administracji samorządu na wykonanie prac” – podkreślił wicedyrektor.

Zgodnie z obowiązującym prawem wysokość obudowy balkonów nie może być niższa niż 1,10 metra. Balkony bloków, które były budowane w czasach radzieckich, nie są wyższe niż 90 centymetrów. Dlatego też, gdy teraz są podnoszone do wymaganej wysokości, to automatycznie zmniejsza się objętość okna, które wychodzi na balkon.

Kierownik projektu termomodernizacji bloku przy ulicy Adama Mickiewcza 1 w Solecznikach Eglė Grigonė poinformowała, że projekt prac był omawiany z mieszkańcami bloku i był zatwierdzany przez wspólnotę mieszkaniową.

Wariant najtańszy, wariant najgorszy

Z takim podejściem nie zgadza się Obłaczyński. Jego zdaniem podczas zebrań architekt nie przedstawiła wszystkich możliwych wariantów renowacji balkonu. Mieszkaniec Solecznik jest przekonany, że został wybrany najtańszy i najgorszy wariant, zgodnie z którym przewidziane jest oszklenie balkonów i obudowanie dolnej części białym plastikiem.

Jako przykład Obłaczyński wskazuje na sąsiedni blok, w którym dół nowych balkonów nie jest z plastiku, ale z matowego szkła.

Prezes wspólnoty mieszkaniowej bloku Regina Kokoszkina poinformowała ze swojej strony, że w bloku mieszka 40 rodzin, a w takiej sytuacji trudno osiągnąć porozumienie, które zadowalałoby wszystkich.

„Zdania mieszkańców bloku są podzielone. Jednym balkony się podobają, innym nie. Przykładowo jestem również mieszkanką tego bloku i nie miałam w ogóle zaszklonego balkonu. Nawet nie chciałam go zaszklić. Dlatego mi też ten projekt średnio się podoba. Tylko rozumiem, że mieszkam w bloku wielorodzinnym, bo gdybym mieszkała we własnym domu, to zaprojektowałam według własnego uznania. W obecnej sytuacji wszyscy muszą się po prostu dostosować” – wyjaśniła Kokoszkina. Prezes wspólnoty mieszkańców dodała, że przygotowując się do procesu termomodernizacji bardzo ważna jest dyskusja z projektantami, wykonawcami oraz osobami nadzorującymi prace.

Problem z Eitinit

Obecnie w Solecznikach odbywa się termomodernizacja 9 bloków. Prace wykonują trzy firmy m.in. firma z Polski Inwestbud oraz lokalna spółka Eitinit.

Monkiewicz przekonuje, że wszystkie firmy mają spore doświadczenie w renowacji budynków. „Jeżeli na dzień dzisiejszy są jakieś problemy, to można je naprawić. Wszystkie spółki, które obecnie zajmują się renowacją w Solecznikach, dostały zlecenie na podstawie przetargu publicznego” – podkreślił wicedyrektor samorządowej spółki.

Z przebiegu renowacji są niezadowoleni również mieszkańcy bloku 38 przy ulicy Vytauto, gdzie przetarg na termomodernizację wygrała spółka Eitinit, kierownikiem której jest Genadij Tevel.

Mieszkańcy bloku twierdzą, że przygotowania do prac rozpoczęły się pod koniec ubiegłego roku, a do dziś nie zakończono ocieplenia elewacji frontowej. Elewacja tylna pozostaje praktycznie nietknięta. Gdy w marcu powybijano ściany w celu wymiany rur do odprowadzania deszczówki, klatki schodowe pozostają zdewastowane. Nie dość, że termomodernizacja budynku odbywa się w żółwim tempie, stale zmieniają się pracownicy. Wątpliwości budzi jakość wykonywanych prac.

„Jak mogę ocenić? Mi się nie podoba. Wszędzie jest brudno, wszędzie są porozrzucane różne przedmioty. Jest zbyt mało pracowników. Jedna strona w ogóle została niedotknięta. Moim zdaniem, poziom prac nie jest dobry” – powiedziała dla Radia „Znad Wilii” mieszkanka bloku Maria.

„Prace wloką się bardzo powoli. W innych blokach po kilku miesiącach zostały zakończone. A u nas nie. Poza tym prace są wykonywane bardzo niedbale” – dodała mieszkanka bloku Masza.

Termomodernizacja bloku zakłada przede wszystkim poprawę jakości życia jego mieszkańców oraz oszczędności wydatków na ogrzewanie. W przypadku pani Daivy, która mieszka na piątym piętrze stało się wręcz odwrotnie. Przez firmę Eitinit została naciągnięta na dodatkowe koszty. Podczas wykonywania pewnych czynności pracownicy uszkodzili pokrycie dachu i pierwsza ulewa zalała ściany w mieszkaniu mieszkanki Solecznik. Kobieta próbowała wyjaśnić problem z szefem firmy, chodziła ze skargą do przedstawicieli komisji przetargowej, ale niestety nic się nie udało zrobić. „Jestem strasznie oburzona” – wyznała Daiva.

W rozmowie telefonicznej z Radiem dyrektor firmy Eitinii, Genadij Tevel przyznał, że prace renowacji przedłużają się. Zapewnił jednak, że zostaną zakończone w terminie, czyli do 1 października. Dyrektor nie zgadza się jednak, że prace są wykonywane niejakościowo. Podkreślił, że wiele komisji sprawdzało jakość i nie miało mu nic do zarzucenia.

PODCASTY I GALERIE