Plan rozwoju Wileńszczyzny. Czy skończy się na budowie litewskich szkół?

Pracę rozpoczęła rządowa grupa robocza, która ma opracować do końca tego roku programu rozwoju Wileńszczyzny. W skład wspomnianej grupy wchodzą przedstawiciele wszystkich resortów, a także wicemer rejonu wileńskiego Jan Mincewicz i dyrektor administracji samorządu rejonu solecznickiego Józef Rybak.

zw.lt
Plan rozwoju Wileńszczyzny. Czy skończy się na budowie litewskich szkół?

Fot. Antoni Radczenko

Zarówno Mincewicz, jak i Rybak popierają ideę powołania takiej grupy, mają jednak pewne obawy. „Inicjatywa jest bardzo dobra, jak każda inicjatywa, która polega na wspieraniu regionów. Oby realizacja, a nawet plan, które dojdą do skutku, nie zostały wypaczone. Są takie obawy. Pamiętamy plan rozwoju Litwy Wschodniej sprzed kilkunastu laty, który nie odzwierciedlał potrzeb tego regionu. Był bardzo stronniczy. Wówczas nabudowano mnóstwo litewskich szkół. Zgodnie z tamtym planem żadna polska szkoła nie została zbudowana, ani odremontowywana. Dzisiaj te szkoły stoją puste” – wyraził swoje zdanie w rozmowie z Radiem „Znad Wilii” Mincewicz.

Niesprawiedliwy budżet

Podobnego zdania jest również dyrektor administracji rejonu solecznickiego. „Dotychczas programów rządowych skierowanych do tzw. południowo-wschodniej Litwy było kilka. Żaden z nich, praktycznie żadnych naszych problemów nie rozwiązał. Oprócz pewnych posunięć w dziedzinie budowania szkół z językiem państwowym. Za całe dwudziestolecie niepodległości z tych programów uzyskaliśmy tylko pomoc na szpital w Ejszyszkach i częściowo na pałac w Jaszunach” – powiedział dla Radia Znad Wilii Rybak.

Mincewicz wskazuje, że rejon wileński od rządu oczekuje przede wszystkim sprawiedliwego podziału pieniędzy z budżetu. „Rząd powinien przedstawić Sejmowi taki budżet, który nie będzie krzywdził rejonów tej właśnie Litwy Wschodniej, czyli Wileńszczyzny (…). Kiedy sami twierdzą, że ten region jest upośledzony pod względem socjalno-gospodarczym, to pierwszą przyczyną tego upośledzenia jest właśnie niesprawiedliwy budżet” – zaznaczył Jan Mincewicz.

Kolejną propozycją rejonu wileńskiego dla rządu jest rozwój infrastruktury. „W rejonie wileńskim właściwie nie ma emigracji. Do rejonu wileńskiego praktycznie tylko przyjeżdżają. Wcześniej liczba mieszkańców nie przekraczała 100 tysięcy. Dzisiaj już przekracza. Z 30 tys. jest zameldowanych w Wilnie. Bardzo cieszymy się, że ludzie nie wyjeżdżają z Litwy do Anglii czy Irlandii, a przyjeżdżają do nas. Tutaj zakładają rodziny, budują domy. Dlatego musimy budować infrastrukturę dla nowych mieszkańców. Ale niestety ziemia w rejonie nie należy do samorządu. Mieszkańcy się skarżą, że drogi do ich domów są w złym stanie. Te drogi już należą do samorządu. Niestety środki w budżecie są niewystarczające” – wytłumaczył Mincewicz.

Inwestycje w Solecznikach

Rejon solecznikski od rządu oczekuje głównie inwestycji. „Chcemy konkretnych działań ze strony rządu, które opierałyby się na inwestycjach w rejonie. Tak, aby w programie były założone pewne rozwiązania dla przedsiębiorców, którzy mieliby ulgi na starcie w rozwijaniu swego biznesu. W programie musiało być wskazane wsparcie finansowe, skąd państwo weźmie pieniądze na rozwój tego regionu? Bo jeśli będzie się to opierało tylko o budżet, który mamy, to takie rozwiązanie nas nie zadowoli” – podkreślił dyrektor administracji rejonu solecznickiego. Rybak dodał, że jednak ma nadzieję, iż dzięki dialogowi z rządem uda się wnieść te postulaty do programu rządowego.

W celu przyciągnięcia inwestycji rejon solecznicki współpracuje z organizacjami Inwestors forum i Investuok Lietuva. „Zapraszamy ich do siebie, pokazuje to, co mamy, szykujemy bazę danych. Ta baza ciągle jest uzupełniana. W tej chwili mamy to, co by ich interesowało, czyli wolną ziemię i budynki. Kiedy to zaowocuje? Może jutro, może na wiosnę. Ale płaszczyzna do inwestowania w Solecznikach jest już gotowa” – zapewnił Rybak. Dyrektor administracji w rozmowie podkreślił również, że tak naprawdę „przepaść inwestycyjna” jest nie pomiędzy Wilnem i Solecznikami, a tylko „między Wilnem, a pozostałą Litwą”.

Rybak zaakcentował, że kwestia przyciągnięcia inwestycji w wielkiej mierze jest w gestii władz centralnych. „Musimy być otwarci. Musimy mieć ziemię, musimy mieć budynki oraz propozycje. Jesteśmy gotowi do stosowania pewnych ulg podatkowych dla potencjalnych inwestorów, którzy są w naszej gestii. Jednak podstawowe decyzje są podejmowane nie w samorządzie” – wytłumaczył Rybak.

Zły wizerunek Solecznik

W rozmowie z radiem dyrektor zrzeszenia Inwestors Forum Rūta Skirienė wskazała, że rejon solecznicki ma dobry grunt do inwestycji. „Soleczniki leżą obok Wilna, które jest centrum inwestycyjnym i tą możliwość muszą wykorzystać. Dlatego zgodziliśmy się być w pewnym sensie mentorami samorządu solecznickiego, aby pomóc im w zrozumieniu: co muszą zrobić, aby stać się atrakcyjni dla inwestorów? – oświadczyła Skirienė.

Jej zdaniem, winę za to, że rejon solecznicki jest niedoinwestowany, w wielkim stopniu ponoszą sami politycy. „Niedźwiedzią przysługę robią sami politycy. Bo kiedy w przestrzeni publicznej pojawia się informacja, że w Solecznikach nawet w domu nie można rozmawiać po polsku, to potencjalny inwestor zaczyna się zastanawiać. Oczywiście tego nie ma. Nikt nie zabrania mówić po litewsku. Niestety panuje pewien stereotyp, że tam w ogóle nie da się porozumieć po litewsku. To jest właśnie podstawowy problem, ponieważ wizerunek nie odpowiada rzeczywistości. Byliśmy na miejscu i wszyscy pięknie rozmawiali po litewsku i mieli rozeznanie w sytuacji gospodarczej. Dlatego w tym wypadku trzeba podziękować niektórym politykom” – powiedziała dyrektor zrzeszenia Inwestors Forum.

Wiceminister spraw wewnętrznych Elvinas Jankevičius, przewodniczący rządowej grupy roboczej ds. rozwoju Wileńszczyzny, która rozpoczęła dzisiaj swoją pracę, powiedział, że zostanie stworzony milionowy fundusz, na który złożą się wszystkie resorty. Zapewnił też, że wszystkie sugestie i propozycje władz poszczególnych rejonów zostaną wysłuchane i poczynione zostaną wszelkie starania, by sytuacja w regionie uległa poprawie.

PODCASTY I GALERIE