Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Państwowa Inspekcja Językowa tropi błędy w SMS-ach reklamowych

„Śmieszna historia. Pierwszy raz coś takiego mnie spotkało” - skomentował dla zw.lt wileński przedsiębiorca Bogdan Karpowicz. Mężczyzna otrzymał od Państwowej Inspekcji Językowej pismo, w którym urząd zarzuca mu wysyłanie klientom SMS’ów niezgodnych z litewską gramatyką.

Państwowa Inspekcja Językowa tropi błędy w SMS-ach  reklamowych
Fot. BNS/Vidmantas Balkūnas

„Komisja otrzymała skargę od obywatela, że pańska firma wysyła SMS-y bez użycia pewnych liter alfabetu litewskiego” – tak rozpoczyna się pismo Inspekcji.

W piśmie napisano, że zadaniem Inspekcji jest kontrolowanie przestrzegania Ustawy o języku państwowym. Organ powołując się na artykuł 7 Ustawy o języku państwowym zaznaczył, że instytucje państwowe oraz prywatne powiązane z sektorem obsługowym muszą zapewnić klientom obsługę w języku państwowym. Za niestosowanie zasad ujętych w ustawie przewidziane są kary. Instytucja, która po raz pierwszy złamanie zapis, może otrzymać upomnienie lub karę finansową. Za powtórne wykroczenie przewidziano karę finansową do 400 euro.

Bogdan Karpowicz na razie otrzymał tylko upomnienie. „Proszę zapewnić, aby w wysyłanych SMS-ach używano tylko liter języka litewskiego oraz nie zniekształcano litewskich wyrazów’’ – napisano w piśmie.

„Z pewnością odpowiemy na pismo, w którym wytłumaczymy, że wysyłamy takie SMS’y z powodów technologicznych. Wcześniej wysyłaliśmy SMS z litewskimi znakami diakrytycznymi, ale nie wszystkie telefony odczytywały nasze wiadomości. Bardzo często były zniekształcone, a ludzie nie mogli ich odczytać. Wszystko zależy od telefonu i jego oprogramowania, ale my nie posiadamy informacji, jakie oprogramowania mają nasi klienci. Dlatego zrezygnowaliśmy z litewskich znaków diakrytycznych” – wyjaśnił zw.lt Bogdan Karpowicz.

Zastępca prezesa Państwowej Komisji Językowej Arūnas Dambrauskas poinformował zw.lt, że na razie nikt za podobne wykroczenia nie został ukarany, ale skarg jest wystarczająco. Sama inspekcja również zajmuje się wyłapywaniem takich wykroczeń.

„W naszym interesie jest, aby obywatele Litwy otrzymywali SMS’y napisane w poprawnym języku. Tak, aby mogli je zrozumieć i przeczytać. W obecnych czasach technologie na to zezwalają. Najważniejsze jest, aby wiadomości były wysyłane z litewskimi znakami diakrytycznymi. Bo wiele telefonów przyjmuje takie wiadomości bez żadnych problemów. Natomiast jeśli osoba nie przeczyta wiadomości napisanej w poprawnym języku to oznacza, że nie ma odpowiedniego telefonu albo ma złe ustawienia. W tym wypadku to problem odbiorcy. Dla nas najważniejsze jest, aby nie naruszano zasad języka litewskiego oraz nie zniekształcano liter podczas wysyłania wiadomości’’ – wytłumaczył Dambrauskas.