Wilno i Wileńszczyzna
ks. Waldemar Ulczukiewicz

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy, że Jezus określa siebie „Ja jestem bramą”.

A więc kto wchodzi przez tą bramę, oraz dokąd ona prowadzi? Otóż słyszeliśmy, iż tylko pasterz wchodzi przez bramę, złodziej ją omija. Poza tym, pasterz nie tylko sam ma możliwość wejścia przez bramę, ale ma także przez nią przeprowadzić owce, aby byli zbawieni. Pasterz tak naprawdę nie jest pasterzem, jeżeli dba tylko o siebie, a raczej jest podobny do złodzieja, który przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. A więc cóż jest ową bramą przez którą wchodzi pasterz?

Jest nią krzyż. Właśnie śmierć za owce ukazuje prawdziwego pasterza, który ginie, aby ratować swoje stado, tymczasem złodziej, tylko kradnie, zabija i niszczy. Żaden kapłan nie może zapomnieć, że jest pasterzem o tyle, o ile wprowadza-woła owce w kierunku bramy.

Pierwszym znamieniem pasterza ma być przykład Mojżesza, którego zadaniem było przewodniczenie narodowi. Drugim znamieniem, a zarazem wyższym, jest to, iż „pasterz daje życie za owce”. Pierwszym to uczynił Jezus. Jezus przybity do krzyża stał się bramą umożliwiającą pasterzem dostęp do owiec, a zmartwychwstaniem jak kluczem otworzył bramę wiodącą do życia wiecznego. To Jezus rzuca się na pomoc, ażeby złodzieje i rozbójnicy nie zniszczyli owiec. On decyduje się na śmierć, aby śmiercią to, czego pragną złodzieje, to znaczy potępienia. A więc krzyż, staje się dla złodziei i rozbójników bronią nie do pokonania.

Psalmista ufając Bogu woła: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego” (Ps 23,1).
Zaiste Jezus nie stoi i nie czeka dopóki zaginiona, okradziona, pobita, owca wróci. On posyła swoich uczniów, by głosili obecność Pasterza. To Jezus staje na czele owiec i głosi; „kto wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony, wejdzie i wyjdzie i znajdzie pastwisko”.

To znaczy, iż każdy z nas wejdzie w śmierć, jak wszedł w nią Jezus, ale wchodząc w nią z Jezusem, nie wejdzie w hańbę , ohydę-nicość. Wchodząc w śmierć z Jezusem, nie tylko wyjdziemy z tego świata, ale dzięki zmartwychwstaniu ze śmierci wyjdziemy i znajdziemy pastwisko –czyli znajdziemy życie.
Jakiż ogrom nadziei i radości poza bramą śmieci karmić się życiem. Jakże cudownie iż śmierć jest tylko bramą do dalszego życia.

Zaprawdę, jeżeli można tak przybliżyć, to jedną bramę myśmy już przeszliśmy, to z łona matki do tego świata. Więc tak jak matka rodząc nas stała się bramą umożliwiającą cieszyć się tym światem, tak Jezus, staje się możliwością życia wiecznego. Tego przejścia przez bramę doświadczamy także powstając z każdego grzechu. To dzięki wsłuchaniu się w głos pasterza w Ewangelii, dzięki otwieraniu swoich bram wewnętrznych, swego prawdziwego „ja”, pozwalamy by Chrystus nas przemienił. Albowiem tylko kto żyje prawdą zarówno zewnątrz jak i wewnątrz, żyje zdrowo. Kto żyje tylko dla zewnętrzności traci swą głębię i staje się powierzchowny. Więc zastanówmy się, kogo wpuszczamy przez bramę swojego „ja”, pasterza za którego głosem przejdziemy bramę śmierci, czy złodzieja i rozbójnika, zło-szatana, który przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć, czego końcem jest śmierć wieczna.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!