Obchody 3 maja na Rossie. „To był niezwykle odważny i postępowy akt”

„Trzeba pamiętać o wszystkich sukcesach, które odnieśliśmy w okresie wspólnej państwowości” – powiedział podczas uroczystości złożenia kwiatów na Rossie ambasador Rzeczypospolitej Polski na Litwie Jarosław Czubiński.

Antoni Radczenko
Obchody 3 maja na Rossie. „To był niezwykle odważny i postępowy akt”

„Witam tych, którzy zdecydowali się przyjść tego dnia tutaj na Rossę. Witam również tych, którzy nie dotarli z bardzo wielu powodów. Przypominam, że wielu przedstawicieli Wileńszczyzny uczestniczy w obchodach, które odbywają się w Warszawie i w wielu miastach Polski” – przywitał zebranych ambasador RP na Litwie Jarosław Czubiński. Na uroczystość też przybyła była ambasador Rzeczypospolitej Eufemia Tejchman.

Czubiński: Trzeba pamiętać o wszystkich sukcesach

W krótkim przemówieniu ambasador powiedział, że „zebraliśmy się dzisiaj, aby w obecności wielkich Polaków spoczywających tu w Wilnie, uczcić ten ważny i radosny dzień”. Czubiński zaznaczył, że Konstytucja 3 maja była pierwszą konstytucją w Europie i drugą na świecie. „To był niezwykle odważny i postępowy akt, jak na ówczesne czasy, który wprowadził w naszym kraju zasady demokracji i równouprawnienia wszystkich mieszkańców. Fakt, że dzięki temu nasz kraj stał się liderem przemian społecznych i orędownikiem postępu na kontynencie europejskim, do dzisiaj napawa nas wielką dumą” – oświadczył Czubiński.

Polski dyplomata podkreślił, że w tym dniu wspólnie z Polakami, dumę odczuwają również Litwini. „Konstytucja 3 maja jest naszym wspólnym dorobkiem. Wspólnym dziedzictwem. Wspólnym wielkim sukcesem, ale również wspólnym wyzwaniem obu naszych państw. Tak jest dzisiaj i tak myślano o tym niegdyś” – zaznaczył ambasador.

Czubiński powiedział, że Polska i Litwa ma wiele wspólnych rzeczy, z których oba kraje mogą być dumne. „Trzeba pamiętać o wszystkich sukcesach, które odnieśliśmy w okresie wspólnej państwowości. Musimy też pamiętać o tym, że wiele mamy jeszcze do zrobienia i nie ze wszystkich naszych dzieł możemy być dumni. Jestem przekonany, że każdy z nas jest w stanie wymienić wiele i dzięki temu lepiej możemy budować przyszłość rozumiejąc istotę tych problemów” – wyjaśnił ambasador RP. Na zakończenie dyplomata zaprosił wszystkich zebranych na uroczystą mszę świętą w kościele pw. Św. Ducha.

Zapolski: Nie mogliśmy pozostać bierni

Na uroczystość przybyły delegacje wielu polskich organizacji i instytucji społecznych na Litwie. „Dzień Konstytucji 3 maja – to niezwykle ważne wydarzenie w historii zarówno narodu polskiego, jak i litewskiego, z którego powinniśmy być dumni. Jest ono istotnym elementem pamięci zbiorowej, łączącej oba nasze narody i wskazującej, że wiele możemy osiągnąć na drodze dialogu i kompromisu. Nie mogliśmy zatem pozostać bierni w tym dniu i nie złożyć chociażby skromnej wiązanki kwiatów w imieniu Klubu, któremu przyświecają podobne cele” – powiedział zw.lt Artur Zapolski, prezes Polskiego Klubu Dyskusyjnego.

Szełkowski: Jest to święto patriotyczne

„Jest to święto patriotyczne i dla nas wilnian Polaków jest to okazja, możliwość oraz potrzeba serca, aby przyjść tutaj i złożyć wieńce. Poczuć tego ducha, którego próbujemy przekazać na co dzień w szkole. (…) Cieszy, że mimo tego, iż jest to dzień wolny od pracy, przyjechało dużo młodzieży. Jest to bardzo przyjemne” – wyznał w rozmowie z zw.lt Waldemar Szełkowski, prezes Wileńskiego Klubu Rekonstrukcji Historycznej Garnizonu w Nowej Wilejce oraz nauczyciel historii w Gimnazjum im. Józefa Ignacego Kraszewskiego.

Podobnego zdania był również Jerzy Mozyro ze Stowarzyszenia Techników i Inżynierów Polskich na Litwie. „Jest to święto patriotyczne i dobra okazja, aby w rodzinie pomówić o historii Polski” – podkreślił Mozyro.

Bieńkuński: Czuję sentyment do tego święta

Na uroczystość przybyły również osoby nienależące do organizacji. „Jak byłem mały przychodziłem tego dnia na Rossę. Z tego powodu też czuję sentyment do tego święta. Dopiero teraz zaczynam rozumieć, jak ważnym krokiem było uchwalenie konstytucji. Warto przypominać o tym w dniu dzisiejszym, kiedy słowa wolność i demokracja są pustym dźwiękiem, nie mającym nic wspólnego z rzeczywistością” – podzielił się swymi wrażeniami z zw.lt Robert Bieńkuński, lider rockowej formacji Kite Art.

PODCASTY I GALERIE