Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Nieznani żołnierze AK spoczęli w Ejszyszkach. „Pan Bóg was przyjmuje po imieniu”

Na cmentarzu parafialnym w Ejszyszkach odbył się uroczysty pochówek czterech nieznanych żołnierzy Armii Krajowej, których szczątki zostały odnalezione na terenie rejonu solecznickiego.

Szczątki czterech nieznanych żołnierzy AK zostały odnalezione w ramach prac prowadzonych wspólnie przez specjalistów polskich (Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej) oraz litewskich. Na pochówki dwóch żołnierzy natrafiono na terenie tzw. Długiej Wyspy w Puszczy Rudnickiej, pozostałe pochówki odkryto w okolicy miejscowości Monkiewicze. 

„Dzisiaj Pan Bóg was wita i przyjmuje po imieniu. Na imię macie Wolna Polska” – mówił podczas mszy św. poprzedzającej pochówek ks. Tomasz Trzaska z Warszawy, kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

„Przychodzimy tu dzisiaj bezradni, bo mimo postępu nauk, rozwoju technik identyfikacji, przy waszych trumnach, żołnierze, wiszą tabliczki „Nieznany żołnierz Wojska Polskiego”. I to nie tak, że się nie da. Przecież co roku identyfikujemy tyle szczątków naszych bohaterów. Tyle nazwisk już usłyszeliśmy. Ale wciąż jesteśmy bezradni, bo nie zawsze się da. Chociażbyśmy chcieli, to na dziś dzień nie da się – w tych czterech przypadkach. I to nie tak, że państwo polskie czegoś nie dopełniło. Tak po prostu czasem bywa, że na trumnie i grobie żołnierza bardzo często wisi tabliczka „Nieznany żołnierz polski”. A przecież ktoś was odnalazł – najpierw w archiwach, we wspomnieniach ludzi. Potem w pocie czoła ktoś przekopał wielki plac, by odnaleźć was wszystkich i z dziwną jak na te okoliczności radością powiedzieć: Są. Mamy ich” – mówił w homilii ks. Trzaska.

W uroczystościach pogrzebowych wzięli udział członkowie Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Litwy – posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej oraz posłowie litewscy, zastępca Ambasadora RP na Litwie Grzegorz Poznański, przedstawiciele Samorządu Rejonu Solecznickiego, Instytutu Pamięci Narodowej, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, duchowni, weterani, harcerze i ini przedstawiciele społeczności polskiej na Litwie.

Fot. Joanna Bożerodska

„Tegoroczny wrzesień ma symboliczną wymowę. Przed 80 laty właśnie w pierwszych dniach września były wbijane pierwsze krzyże dla poległych żołnierzy Armii Krajowej. Nie tylko ta symbolika dzisiaj nas łączy. Łączą nas wspólne dzieje, wspólne wartości: Bóg, Honor, Ojczyzna, wspólni przodkowie i miłość do tej naszej ziemi. Dzisiaj spełniamy swój chrześcijański moralny obowiązek, ale również zobowiązujemy się do tego, aby zachować tę pamięć, aby tą pamięć pielęgnować i przekazać ją następnym pokoleniom” – podkreśliła Beata Pietkiewicz, wicemer rejonu solecznickiego.

Do zebranych zwróciła się także wicemarszałek Sejmu RP Małgorzata Gosiewska.

„Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy od złożenia wieńca i hołdu przy mogile Adolfasa Ramanauskasa ps. Vanagas, przywódcy litewskich Leśnych Braci. Teraz stoimy nad grobem, którego też miało nigdy nie być. Pogrzebani bez modlitwy, bez salwy honorowej, bezimienni bohaterowie naszej wolności – żołnierze Armii Krajowej. Oddali Ojczyźnie to, co mieli najcenniejszego – życie. Zginęli z rąk sowietów, a ich imiona miały zostać skazane na zapomnienie” – powiedziała.

Małgorzata Gosiewska/Fot. Joanna Bożerodska

Wicemarszałek zacytowała wiersz Andrzeja Kołakowskiego „Rozstrzelana armia”:

„Od wrót Ostrej Bramy do katowni Gdańska/Tak się zakończyła przygoda ułańska/Zagrała pobudka, rżą w przestworzach konie/Odpoczną żołnierze na niebiańskich błoniach/Wieczna chwała zmarłym, hańba ich mordercom/Tętno Polski bije w przestrzelonych sercach”.

„Polska szuka swoich bohaterskich synów, aby każdy z poległych za Ojczyznę doczekał się godnego miejsca pochówku i należnej czci. To nasze zobowiązanie, to nasza powinność. (…) Jako przedstawiciel Sejmu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej żegnam ich nie tylko w imieniu Sejmu, Ojczyzny, ale także w imieniu najbliższych rodzin. Żołnierze Armii Krajowej, chylimy przed wami z wielką czcią głowy. Polska do was przyszła. Teraz możecie już odpocząć na niebiańskich błoniach” – mówiła Gosiewska.

Przewodniczący sejmowej Komisji Walk o Wolność i Pamięci Historycznej Arūnas Gumuliauskas przypomniał, że ziemia Europy Środkowej, zwana przez historyków krwawą ziemią, już w czasach zawarcia Traktatu Wersalskiego napotkała na dwa kardynalnie różne cele strategiczne. Zachód dążył do utworzenia z Litwy i Polski strefy buforowej, która mogłaby ochronić ich przed inwazją bolszewików, a sowieci starali się wcielić w życie światową rewolucję proletariacją, która całą mapę Europy zabarwiłaby na czerwono.

Arūnas Gumuliauskas/Fot. Joanna Bożerodska

Niełatwe były również relacje narodów zamieszkujących te ziemie.

„Litewski Korpus Lokalny (Lietuvos vietinė rinktinė) walczył na Wileńszczyźnie z partyzantami sowieckimi i Armią Krajową, dążąc do odzyskania niepodległego państwa litewskiego. Armia Krajowa walczyła na Ziemi Wileńskiej zarówno przeciwko okupantom nazistowskim, jak i przeciwko Litwinom, uważając Wileńszczyznę za część Polski i dążąc do ponownego przyłączenia jej do Polski. Co prawda, weterani Korpusu Lokalnego i Armii Krajowej, którzy kiedyś walczyli przeciwko sobie, 2 września 2004 roku podpisali Akt Pojednania. Czy możliwe jest jednak zasadnicze pojednanie między tymi, którzy w czasach wojny byli po przeciwnych stronach barykady? Czy mogą dziś porozumieć się ci, którzy może w innych okolicznościach strzelali do siebie? Przede wszystkim należy znaleźć wspólny mianownik takiego pojednania. Mogłaby nim być konstatacja, że zarówno jedni, jak i drudzy byli ofiarami sowieckiego systemu” – rozważał litewski polityk.

„Historia powinna uczyć nas życia. A wy zginęliście jak bohaterowie za swoją prawdę, za wolność i niepodległość swojego narodu. Spoczywajcie w pokoju” – zakończył Gumuliauskas.

Zastępca ambasadora RP na Litwie Grzegorz Poznański odczytał list premiera RP Mateusza Morawieckiego.

Grzegorz Poznański/Fot. Joanna Bożerodska

„Postawa oddziałów Armii Krajowej na Wileńszczyźnie to symbol wierności ideałom oraz niezłomnej postawy Polaków w obliczu zniewolenia przez oba totalitaryzmy. Polscy żołnierze byli przez komunistów bezwględnie ścigani, a następnie skazywani na kary śmierci lub długoletniego więzienia. Nawet pamięć o nich była objęta cenzurą i zmową milczenia. Dlatego do dziś nie udało się przywrócić tożsamości wszystkim ofiarom, aby mogły spocząć w poświęconej ziemi, a należnymi honorami, pod własnym imieniem i nazwiskiem” – napisał premier Morawiecki.

„Jednym z odnalezionych i zidentyfikowanych był ppor Wojciech Stypuła ps. Bartek, oficer 4 Batalionu Nowogródzkiego Okręgu Armii Krajowej, zamordowany 22 lipca 1944 roku przez sowietów na Długiej Wyspie w Puszczy Rudnickiej. Dziś w Ejszyszkach żegnamy między innymi żołnierzy, którzy zostali odnalezieni razem z nim, jednak nie można ustalić ich tożsamości. Pochowanie ich z honorami to nie tylko nasz chrześcijański i patriotyczny obowiązek. To nade wszystko wyraz naszego najgłębszego przekonania, że państwo polskie nie może i nie będzie szczędzić wysiłków, aby wszystkim bohaterom przywrócić należne miejsce w narodowym panteonie. „Tu leży żołnierz polski, poległy za Ojczyznę” – niechaj te słowa będą zawsze najwyższym wymiarem naszej pamięci” – podkreślił premier RP.

Fot. Joanna Bożerodska

 Projekt poszukiwania i ekshumacji żołnierzy Armii Krajowej prowadzony jest na Litwie od roku 2017. W roku ubiegłym na cmentarzu w Ejszyszkach odbył się pogrzeb trzech żołnierzy AK odnalezionych w trakcie prac poszukiwawczych na terenie rejonu solecznickiego.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!