Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Nausėda: Nie widzę możliwości odstraszenia naszych nieprzyjaciół bez Polski

„Z pierwszą wizytą zagraniczną udałbym się do Polski” – zapowiedział kandydat na prezydenta RL, ekonomista Gitanas Nausėda w programie „Dzień na dwa głosy” Radia „Znad Wilii”.

W kwestii oryginalnej pisowni nielitewskich imion i nazwisk Nausėda opowiada się za takim zapisem na drugiej stronie paszportu, ale jest gotów wysłuchać argumentów każdej ze stron. „Z pierwszą wizytą zagraniczną udam się do Polski. I mówię tak nie tylko dlatego, że jestem w Radiu „Znad Wilii”. (…) Uważam, że Polska staje się bardzo ważnym członkiem Unii Europejskiej, którego stanowisko może mieć duży wpływ i na wspólne stanowisko UE. Polska jest naszym sąsiadem, a z sąsiadami musimy żyć w przyjaźni. Polska jest dla nas ważna tak z punktu widzenia ekonomii, kultury, energetyki, jak i – i uważam że znaczenie tego aspektu będzie w przyszłości wzrastało – z punktu widzenia obrony. Nie widzę możliwości skutecznego odstraszenia naszych nieprzyjaciół bez Polski” – powiedział Gitanas Nausėda.

Jak wiadomo od lat jedną z największych przeszkód w dobrych relacjach między Warszawą a Wilnem są nierozwiązane problemy polskiej mniejszości narodowej na Litwie: oryginalna pisownia polskich imion i nazwisk w oficjalnych dokumentach, dwujęzyczne nazwy ulic, zwrot ziemi i miejscowości oraz problemy polskiego szkolnictwa. „Popieram oryginalną pisownię nielitewskich imion i nazwisk w oficjalnych dokumentach, ale na drugiej stronie paszportu” – zaznaczył Nauseda oraz wyjaśnił swoje stanowisko: „Po pierwsze, w Unii Europejskiej przyjęta jest praktyka, że lokalny urzędnik, który nie zawsze zna język mniejszości narodowej, ma prawo zapisać nazwisko ze słuchu w języku lokalnym. Po drugie, jeśli zezwolimy na inną pisownię na pierwszej stronie paszportu, to może spowodować wiele nieporozumień, związanych z rejestrami mienia, w których nazwisko będzie zapisane po staremu, a w paszporcie – po nowemu.

I po trzecie, uważam, że bardzo ważną okolicznością jest, że na drugiej stronie paszportu te nazwiska można będzie zapisać w każdym języku. I po polsku, i po japońsku” Jednak kandydat zapowiedział, że jest otwarty na dyskusję w tym temacie: „Gdyby została przyjęta ustawa, która zezwalałaby na oryginalną pisownię nazwisk na pierwszej stronie paszportu, chciałbym usłyszeć wszystkie argumenty, porównać wszystkie projekty… (…) Wymieniłem bardzo poważne argumenty za oryginalną pisownią na drugiej stronie paszportu, ale gdyby argumenty za stroną podstawową przeważyłyby te moje argumenty – oczywiście byłbym w tej sprawie elastyczny.” Mniej elastyczny kandydat był w sprawie dwujęzycznego nazewnictwa ulic i miejscowości, w samorządach zwarcie zamieszkałych przez mniejszości narodowe. „Czy to jest jakiś pałający problem dziś? Wydaje mi się, że ten problem został już rozwiązany, więc nie wzniecajmy waśni tam, gdzie ich nie ma” – powiedział Nausėda.

Jednocześnie Gitanas Nausėda podkreślił, że jest dumny, iż Litwa posiada system oświaty zapewniający mniejszościom narodowym naukę w języku ojczystym od przedszkola po uniwersytet. Jego zdaniem ten system powinien być zachowany, jednocześnie jednak mniejszości narodowe powinny dążyć do dobrej znajomości języka litewskiego. „Dbajmy o swój język ojczysty, o swoje tradycje narodowe i kulturę, uczmy się ich w szkołach, ale jednocześnie nie zapominajmy, że żyjemy w kraju, którego językiem państwowym jest język litewski i jeśli chcemy w nim osiągnąć sukcesy w życiu zawodowym – on będzie nam potrzebny. Sądzę, że Litwa zmierza w tej dziedzinie w dobrym kierunku” – uważa Nausėda. Poza tym Nausėda jest zwolennikiem państwa dobrobytu i zrównoważonej polityki regionalnej. Postuluje utworzenie na Wileńszczyźnie (np. w rejonie solecznickim) wolnej strefy ekonomicznej. Jego zdaniem region podwileński mógłby również specjalizować się w opiece nad osobami starszymi, w tym także przybyłymi z zagranicy. „Mogę zapewnić, że jeśli mi się uda wygrać wybory prezydenckie, region będzie miał we mnie przyjaciela” – zaznaczył Nausėda.

Gość Radia „Znad Wilii” zaznaczył, że liczy na głosy polskojęzycznych obywateli Litwy, ale nie zamierza zabiegać o oficjalne poparcie AWPL-ZChR dla swojej kandydatury. „Nie potrzebuje żadnych pośredników, polityków bądź partii, w moich relacjach z wyborcami” – powiedział ekonomista.

Gitanas Nausėda/ Fot. Joanna Bożerodska

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!