Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Nauczycielka: Nie wyobrażamy sobie lekcji bez ćwiczeniówek

Szkoły nie mogą zmuszać rodziców do kupowania podręczników, ponieważ środki na ten cel są przewidziane w koszyczku ucznia. Ministerstwo Oświaty i Nauki zwraca również uwagę na to, że ćwiczeniówki nie są obowiązkowe, dlatego decyzja o ich zakupie powinna być podejmowana dopiero po naradzie z rodzicami. Nauczyciele i rodzice szkół polskich, którzy wypowiadali się w programie "Radio Znad Wilii porusza", są jednak zgodni, że zeszyty ćwiczeń są potrzebne.

Resort oświaty wystosował pismo do szkół i samorządowych wydziałów oświaty po skargach, które zaczęły napływać od rodziców. Narzekano w nich, że nauczyciele ogłaszają zbiórki pieniędzy na zakup podręczników bądź ćwiczeniówek.

„Tego typu praktyki nie mogą być stosowane, bowiem środki na podręczniki są przewidziane w koszyczku ucznia” – czytamy w piśmie minister Audronė Pitrienenė. Minister odnotowuje również, że nie mogą być tolerowane składki na remont klas, czy zakup mebli, na podręczniki i ćwiczeniówki z języków obcych, wycieczki, prezenty, bądź inne potrzeby placówek.

Tymczasem nauczycielka klas początkowych Szkoły Średniej im. Wł. Syrokomli Waleria Skirtun uważa, że zeszyty ćwiczeń są potrzebne, szczególnie w nauczaniu początkowym.

„Nie wyobrażamy sobie teraz nauczania zintegrowanego w klasach 1-4 bez ćwiczeniówek. Nie dlatego, że nauczycielki nie są twórcze. Są i wyszukują jeszcze wiele innych sposobów, jak urozmaicić lekcję. Ale ten zeszyt do ćwiczeń z kolorową okładką jest własnością każdego dziecka i dziecko jest gospodarzem w tym zeszycie. Niektóre dzieci podchodzą do takich zeszytów również bardzo twórczo. Tutaj można ocenić nawet, na ile dokładne jest dziecko, na ile potrafi utrzymać porządek. Zeszyty służą również do urozmaicenia pracy samodzielnej, a także pomagają również utrwalić poszczególne tematy. Oszczędzać na kształceniu, nauczaniu dzieci chyba nie warto, ponieważ to jest nasza przyszłość. Zwłaszcza na Litwie, na Wileńszczyźnie powinniśmy cenić to, że mamy zeszyty do ćwiczeń tłumaczone na język polski” – powiedziała Waleria Skirtun w programie „Radio Znad Wilii porusza”.

Z nauczycielką zgadza się Elżbieta Klebeko-Kołpak, prezes Ogólnoszkolnego Komitetu Rodzicielskiego Szkoły Średniej im. Wł. Syrokomli. Mimo że koszt ćwiczeniówek dla jednego dziecka to około 30 euro, a ta suma pomnożona przez dwa czy trzy stanowi znaczną kwotę, która jest obarczeniem dla każdego budżetu, matka trojga dzieci zauważa, że w młodszych klasach ćwiczeniówki są przydatne.

„Jestem wdzięczna szkołom, które organizują zakup ćwiczeniówek, to bardzo ułatwia życie rodzicom. Wtedy wystarczy wpłacić potrzebną kwotę i już mamy własne pomoce naukowe. Wiem na pewno z własnego doświadczenia i z obserwacji, że w młodszych klasach ćwiczeniówki są bardzo pożyteczne i przydatne, są wykorzystywane. Przede wszystkim pomagają paniom w prowadzeniu lekcji, bo gdyby nie te dodatkowe materiały – to jest zeszyt, jest długopis, a jakiś schemat, jakaś tabela, uzupełnienie, rebus, już to wszystko panie musiałyby przygotować dodatkowo” – tłumaczy Elżbieta Klebeko-Kołpak..

W programie „Radio Znad Wilii porusza” codziennie w dniach pracy o 10.45 poruszamy tematy, które Was poruszają i czekamy na telefony 270 55 22 oraz komentarze na Facebooku.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!