Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Narkiewicz: Musimy się nauczyć zagospodarować dobra naszego kraju

"Musimy się nauczyć zagospodarowywać dobra państwowe. W końcu, praktycznie za 1 lit sprzedaliśmy własną rafinerię. Zostały drogi, koleje, port morski i lotnisko" - podkreślił Jarosław Narkiewicz, minister komunikacji, który w piątek był gościem programu "Dzień na dwa głosy" na antenie radia "Znad Wilii".

Minister niedawno poinformował, że przeznaczył środki na remont dróg w rejonie trockim. Uczynił to ze środków rezerwowych ministerstwa. Zachęca jednak nie powtarzać błędnych informacji. „Nie minister przeznacza środki, w tym wypadku, to była uchwała rządu. która rozdzieliła niewykorzystane w tym roku pieniądze” – podkreślił minister.

Jeden ze słuchaczy skomentował decyzję o zmianie wyznaczenia sum pieniężnych dla osób, pracujących przy ustanowieniu stanu technicznego samochodu. Według niego, należało te środki przeznaczyć na zwiększenie wynagrodzeń dla nauczycieli. Narkiewicz odpowiedział, że wnioski można robić według całości wykonanych prac.

Polityk poinformował, że obecnie ministerstwo przygotowuje nowy tryb, który jeszcze nie został zatwierdzony. „To inne instytucje ustanawiają kryteria, według których ma być zmieniona suma wynagrodzeń. Kiedy jedziemy na obsługę techniczną samochodu, która ma być przeprowadzana raz w rok-dwa, to płacimy sumę najniższą w całej Unii Europejskiej. Nie twierdzimy, że należy ją zwiększać. Był przygotowany porządek, który nie jest jeszcze gotowy do zatwierdzenia” – wyjaśnia Narkiewicz.

Jednym z głównych tematów rozmowy była głośna decyzja o zwolnieniu zarządu Poczty Litwy. Jak podkreślił Narkiewicz, zarząd został zwolniony ze względu na to, że ministerstwo założyło, iż nie jest on skłonny uwzględnić stanowiska resortu. Spółki państwowe, zdaniem ministra, powinny dążyć nie tylko do zwiększenia zysków i ich rozdzielenia, ale przede wszystkim muszą przedstawiać interesy państwowe i dbać o majątek należący do każdego z obywateli. W przypadku poczty, są trzy elementy podstawowe: majątek, reformy (np. mobilny listonosz) i reorganizacja jednostek pocztowych, znajdujących się w terenach.

„Niejednokrotnie osobiście zwracałem uwagę dyrektor poczty na ten aspekt. Sam osobiście jeździłem z listonoszem, aby zobaczyć, jak ten system działa. Zauważyłem, że listonosze nie są zabezpieczeni i są narażeni na różne zagrożenia – od psów, których jest niemało, aż po czekanie przez godzinę przez mieszkańców” – opowiedział polityk.

Według niego, należy sprawdzić, czy wszystkie budynki poczty są potrzebne i zachować wydziały, których budynki mają wagę historyczną – pocztę w Kłajpedzie, w Wilnie czy w Birżach.

„Miałem spotkanie z mieszkańcami Kłajpedy. Mieli łzy w oczach. Nie wierzyli, że można zatrzymać proces sprzedaży budynków. Utworzyliśmy plan, jak można coś zmienić. Musimy się nauczyć zagospodarowywać budynki. W końcu, praktycznie za 1 lit sprzedaliśmy własną rafinerię (sprzedaż akcji Mažeikių nafta amerykańskiej spółce Williams International, przyp. red.). Zostały drogi, koleje, port morski i lotnisko” – podkreślił Narkiewicz.

Zapytany o możliwe błędy komunikacyjne, Narkiewicz przypomniał, że decyzja wywołała falę niezadowolenia. „Jeżeli przeczytamy nagłówki mediów, to one są w większości tendencyjne i zawierają fałszywe informacje. Od razu wydaliśmy oświadczenie, w którym w skonkretyzowanej formie wyjaśniliśmy przyczyny swojej decyzji. Następnego dnia podjęliśmy pracę nad wyborem nowych członków zarządu. Te procedury już są w toku i nie są zależne od warunków, stawianych przez ugrupowania polityczne. W ciągu czterech miesięcy mamy sprawić, aby nowy zarząd sprostał wszystkim wymogom. Niemniej, niż połowa członków zarządu powinna być niezależna” – wyjaśnia minister komunikacji.

Dziennikarze i politycy zarzucają również Narkiewiczowi, że niedawny jego wyjazd do Abu Zabi na światowy kongres dróg był niepotrzebny. Minister odpowiada, że decyzja o wzięciu udziału w tym forum jest ważna, ponieważ jest ono organizowane raz na cztery lata, a wzięli w nim udział ministrowie z 60 krajów. „Przed wyjazdem konsultowałem się z ambasadorem Litwy w Abu Zabi. Doszliśmy do wniosku, że taka wizyta pozwoli na zorganizowanie spotkań z największymi urzędnikami kraju. W trakcie spotkania rozmawialiśmy na temat łączności transportowej z Dubajem, jakiej teraz nie mamy, a mają Białorusini i Łotysze” – wyjaśnił decyzję minister.

„Kolację z delegacją Litwy, która przyjechała na konferencję oddzielnie od nas, traktuję jako spotkanie robocze. W kolacji, która się odbyła w hotelu, w którym nocowaliśmy, wzięło udział 9 osób. Jeżeli rozdzielimy zapłaconą za jedzenie sumę, to otrzymujemy rachunek, który pokrywamy niezależnie od tego, było to spotkanie robocze, czy nie. Należy zaznaczyć, że wizyta ministra była przewidziana jeszcze wiosną. Na początku odmówiłem wyjazdu, ale po przeanalizowaniu sytuacji zgodziłem się” – dodał Narkiewicz.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!