Narkiewicz: Mer Trok gra na uczuciach mieszkańców

Wiceprzewodniczący Sejmu Jarosław Narkiewicz oraz przewodnicząca Związku Liberałów oddziału trockiego Nijolė Lisevičienė zgodnie twierdzą, że mer Trok, socjaldemokrata Vytautas Zalieckas, wobec którego złożono wniosek o wotum nieufności, bezzasadnie ich oskarża, próbując w ten sposób oczyścić się z zarzutów.

BNS
Narkiewicz: Mer Trok gra na uczuciach mieszkańców

Fot. BFL/Andrius Ufartas

Na początku bieżącego tygodnia, dziewięcioro polityków partii opozycyjnych zgłosiło interpelację w sprawie usunięcia ze stanowiska mera, jego zastępcy Wojciecha Winskiewicza, dyrektora administracji Renatasa Dūdisa i jego zastępczyni Vitaliji Burdienė. Odpowiednio pismo zostało złożone w samorządzie w piątek (25 lipca).

„Mer nie potrafi skonsolidować demokratycznie wybranych przedstawicieli – członków rady – do wspólnej pracy” – czytamy w tekście interpelacji.

V.Zalieckas oświadczył dzisiaj (1 sierpnia), że Lisevičienė nie jest na rękę jego współpraca ze służbami bezpieczeństwa, które wyjaśniły fikcyjne zatrudnienie w Centrum Oświaty w Samorządzie Rejonu Trockiego. Ponadto mer oskarża Narkiewicza nielegalnym nabyciem działki pod budowę prywatnego domu. Działka w opinii Zalieckasa, mogła być nabyta jedynie w drodze przetargu.

,,Obecnie łapie się wszystkiego (…). Oczywiście, kiedy jego krzesło trzeszczy, trzeba kogoś o coś obwiniać” – agencji BNS powiedziała Lisevičienė, oceniając twierdzenia Zalieckasa.
Polityk oświadczyła, że jest obeznana z toczącym się postępowaniem w sprawie fikcyjnego zatrudnienia, natomiast naukę na odległość nie uważa za nielegalną działalność.

Z kolei Narkiewicz, wypowiedzi mera określił, jako niehonorowe zachowanie. ,,Powiedziałbym, że to nie jest honorowe, ponieważ naprawdę mógłby znaleźć coś ciekawszego do powiedzenia (…). Widocznie o tym teraz będzie się mówiło, tym po prostu się chce odwrócić uwagę. Nie ma tu korupcji, a jedynie zabawa uczuciami mieszkańców (…)” – oświadczył wiceprzewodniczący Sejmu oraz dodał, że działka jest własnością jego żony, gdzie od dawna mieszkała jej rodzina.

,,To byli Karpowiczowie – jedna z najdawniej mieszkających w Trokach rodzin. Mieszkali dokoła jezior, zajmowali się rybołówstwem. Ta ziemia nie jest sprywatyzowana, jej własność została przywrócona teściowi. Zgodnie z porządkiem prawnym, w chwili obecnej jest przygotowywany szczegółowy plan, co w tym miejscu będzie można robić. Jeżeli zostanie wyrażona zgoda, zostanie wybudowany domek albo domki, które znajdowały się tam historycznie” – wyjaśnił Narkiewicz.

Aby w tajnym głosowaniu zwolnić mera rejonu ze stanowiska, potrzeba głosów 13 radnych. W rejonie trockim pracuje 25 radnych. Nieoficjalnie mówi się, że za interpelacją opowiedzą się nie tylko politycy opozycji, ale również przedstawiciele koalicji rządzącej. Wówczas AWPL ma szanse na powrót do władzy.

PODCASTY I GALERIE