Wybór szkoły na Wileńszczyźnie zaostrza podział etniczny

“W swojej pracy badawczej chcemy zwróć uwagę na to, że w szczególności przedstawiciele instytucji, politycy i działacze powinni czuć się odpowiedzialni za to, jakie mają podejście do kwestii etnicznych. Ich działania i wypowiedzi formują tożsamość mieszkańców, w szczególności z mieszanych rodzin, gdzie przynależność narodowa jest opcjonalna”- twierdzą autorzy monografii “Etniczność i tożsamość na Wileńszczyźnie: Przejawy, czynniki i konteksty”.

Wybór szkoły na Wileńszczyźnie zaostrza podział etniczny

Fot. Joanna Bożerodska

Z pierwszą i drugą częścią rozmowy można zapoznać się tutaj: Polskość na Litwie jest zabarwiona politycznie. Dla Litwinów Wileńszczyzna uosabia Litwę „nieoswojoną”.

Choć wiele badanych osób zaznaczyło, że etniczność nie odgrywa znaczącej roli w ich życiu powszednim, podziały narodowościowe zaostrzają się, kiedy rodzice muszą wybrać, do jakiej szkoły będzie uczęszczało ich dziecko.

“Mnie najbardziej interesowały placówki oświatowe. W większości badanych miejscowości działają szkoły z litewskim, polskim oraz rosyjskim językiem nauczania. W niektórych nie ma już szkół z rosyjskim językiem wykładowym z powodu braku uczni”- mówi antropolog i socjolog Kristina Šliavaitė, która prowadziła wywiady zarówno z pracownikami placówek, uczniami i ich rodzicami.

Badacze zauważają również, że w okresie czasu od odzyskania niepodległości, liczba uczniów na Wileńszczyźnie najszybciej zmniejszała się w szkołach rosyjskich (o 49,2 proc.). Znacznie zmniejszyła się też liczba uczni w szkołach litewskich – o 42,2 proc. Najmniejsze straty poniosły natomiast szkoły polskie, w których liczba uczniów zmniejszyła się o 33 procent.

Badacze zwracają uwagę na relację pochodzenia z przynależnością do określonej grupy narodowej, gdyż są to w ich opinii odmienne pojęcia. Warto zwrócić uwagę, że w szkołach z polskim językiem nauczania uczą się nie tylko Polacy, podobnie jak w placówkach litewskich i rosyjskich uczą się nie tylko Litwini i Rosjanie. Zjawisko jest znacznie bardziej skomplikowane, twierdzą autorzy monografii.

“Jeżeli chodzi o użycie języka i przynależność narodową, w swojej pracy naukowej pokazujemy kompleksowość badanego zjawiska. Mamy szereg przykładów, gdzie osoby na co dzień posługują się kilkoma językami: np. dziecko z ojcem mówi w jęz. polskim, z mamą po litewsku, w szkole zaś po rosyjsku itd. Szereg kombinacji, gdzie mieszkańcy rzeczywiście na co dzień aktywnie posługują się dwoma albo trzema językami”- twierdzi Šliavaitė.

Różne środowiska prowadzą wojnę o uczniów

“Na płaszczyźnie oświaty toczy się wojna- takie było moje pierwsze wrażenie, które uformowało się po kilku wizytach w szkołach i rozmowach z rodzicami. Później moje podejście nieco się zmieniło”- mówi badaczka. Z przyczyn demograficznych w szkołach zmniejsza się ilość uczniów, przez co placówki są zmuszone do wzajemnej konkurencji.

Etniczność w tej sytuacji staje się elementem przetargowym w walce o uczniów. W szkołach litewskich jest akcentowane zwiększenie możliwości dziecka na lepszą przyszłość, pracę, polskie szkoły akcentują potrzebę pielęgnowania ojczystego języka. “Na pierwszy rzut oka nie ma tutaj nic złego, jednak widać, że w sytuacji wyboru szkoły są zaostrzane podziały etniczne i różnice”- mówi Šliavaitė. Opowiada o przypadkach, kiedy dziecko rozpoczyna naukę np.w polskiej szkole, a później pod wpływem babci czy wujka jest „przeprowadzane” do szkoły litewskiej.

W monografii badacze zaznaczają, że konkurencja pomiędzy szkołami jest pozytywna, jeżeli polega na akcentowaniu wyższego poziomu nauczania np. matematyki czy niemieckiego. Jeżeli jednak stawką jest etniczność, wybór szkoły staje się grą o wpływy, która nie tworzy jedności, tylko oddziela mieszkańców tego samego miasteczka od siebie nawzajem.

Badacze zauważają, że większość badanych osób sądzi, iż dobra znajomość języka litewskiego daje możliwość zrobienia kariery oraz zapewnia lepszą mobilność społeczną. Dlatego często o wyborze szkoły litewskiej dla dziecka przez np. Polaków często jest powiązana z nadzieją na lepszą mobilność społeczną, lojalnością wobec państwa.

Z wyborem polskiej szkoły jest nieco inaczej: „Polacy zamieszkujący Soleczniki, Podbrodzie i Ejszyszki, z którymi przeprowadzono wywiady,twierdzą, że wybór polskiej szkoły jest bezpośrednio związany z ich tożsamością etniczną. Dla nich szkoła to instytucja w której dziecko ma możliwość uczenia się w ojczystym języku, dowiedzieć się o historii swojej grupy etnicznej, kulturze”- czytamy w pracy naukowej. Z przeprowadzonych badań wynika również, że na ogół mieszkańcy Wileńszczyzny uważają, że w polskich szkołach poziom nauczania języka litewskiego nie różni się od szkół litewskich.

“W swojej pracy badawczej chcemy zwróć uwagę na to, że w szczególności przedstawiciele instytucji, politycy i działacze powinni czuć się odpowiedzialni za to, jakie mają podejście do kwestii etnicznych. Ich działania i wypowiedzi formują tożsamość mieszkańców, w szczególności z mieszanych rodzin, gdzie przynależność narodowa jest opcjonalna”- twierdzą autorzy monografii.

Więcej informacji o przeprowadzonych badaniach można znaleźć w monografii naukowej “Etniczność i tożsamość na Wileńszczyźnie: Przejawy, czynniki i konteksty”. Autorzy pracy przeprowadzili badanie procesów etnicznych na Wileńszczyźnie na płaszczyźnie międzydyscyplinarnej. W pracy zostały omówione procesy historyczne, wizerunek Polaków na Litwie w mediach, polityka pamięci historycznej prowadzona przez instytucje samorządowe, rola placówek oświatowych oraz organizacji pozarządowych w kształtowaniu tożsamości etnicznej na Wileńszczyźnie. Materiały zostały zebrane w 2013-2014 roku podczas badań socjologicznych w terenie w celowo wybranych miejscowościach (Soleczniki, Święciany oraz Ejszyszki. Badanie jest dopełnione analizą literatury naukowej oraz analizą popularnych mediów litewskich.

Autorami monografii jest czterech naukowców: socjolog Monika Frėjutė-Rakauskienė, historyk Andrius Marcinkevičius, antropolog i socjolog Kristina Šliavaitė, socjolog i Irena Šutinienė.

Wydanie jest dostępne w Litewskim Centrum Nauk Społecznych (Lietuvos socialinių tyrimų centras), wkrótce również w bibliotekach publicznych.

PODCASTY I GALERIE