MSZ: Ubolewamy nad wandalizmem. Policja: Uszkodzeń nie ma

Uszkodzenie multimedialnej ławeczki Ogińskiego - prezentu dla Wilna od Ambasady RP - to akt wandalizmu - mówi przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych Litwy. Policja tymczasem przekonuje, że do dzisiaj nie otrzymała żadnego powiadomienia o incydencie, a po sprawdzeniu nie zaobserwowała uszkodzeń na ławce. Samorząd Miasta Wilna zapowiada wymianę uszkodzonych elementów.

zw.lt
MSZ: Ubolewamy nad wandalizmem. Policja: Uszkodzeń nie ma

Fot. Joanna Bożerodska

„Jest to godny pożałowania akt wandalizmu, który tak właśnie należy traktować i jednoznacznie potępić. O ile wiemy, o wydarzeniu została poinformowana policja, mamy zatem nadzieję, że w trakcie dochodzenia zostaną znalezieni sprawcy” – powiedział w rozmowie z Radiem Znad Wilii rzecznik ministra spraw zagranicznych Kęstutis Vaškelevičius.

Radio Znad Wilii zwróciło się do Naczelnego Komisariatu Policji Okręgu Wileńskiego z pytaniem, jak toczy się postępowanie w sprawie ustalenia faktu uszkodzenia ławeczki Ogińskiego oraz wykrycia sprawcy.

„Informujemy, że przed informacją otrzymaną od państwa Naczelny Komisariat Policji Okręgu Wileńskiego nie posiadał żadnych danych, że wspomniana ławeczka została uszkodzona. Po otrzymaniu państwa pisma i sprawdzeniu tej informacji ustalono, że nie ma żadnych oznak uszkodzenia” – napisała policja w swojej odpowiedzi.

Tymczasem, co wyraźnie widać na zdjęciach, na ustawionej w styczniu ławeczce Ogińskiego zamalowane zostały wszystkie symbole identyfikujące polskiego darczyńcę: godło państwa, logo ambasady, barwy narodowe.

Z kolei dyrektor Departamentu Gospodarki Miejskiej Virginijus Pauža zauważa, że uszkodzenia dotyczą nie samej ławki, a zamontowanych na niej tabliczek.

„Już wydane są rozporządzenia, by tabliczki, na których ostrym przedmiotem zamazano napis „Polska” oraz symbole państwa polskiego, zostały usunięte i zamienione na nowe. Przez pewien czas na ławce nie będzie tabliczek, zanim zostaną wyprodukowane nowe” – zapowiada Pauža.

„Traktujemy ten fakt nie tylko jako zniszczone mienie, ale przede wszystkim jako akt ksenofobiczny wymierzony w wizerunek sąsiedniego, zaprzyjaźnionego państwa oraz reprezentującej je placówki dyplomatycznej, a tym samym w dobro stosunków polsko-litewskich” – napisano wczoraj w komunikacie Ambasady RP w Wilnie.

PODCASTY I GALERIE