Ministerstwo strajk w szkołach nazywa policzkiem

Ministerstwo Oświaty i Nauki ogłoszony przez AWPL strajk w szkołach mniejszości narodowych, w tym w polskich placówkach edukacyjnych nazwało policzkiem.

BNS
Ministerstwo strajk w szkołach nazywa policzkiem

Fot. Antoni Radczenko

Wiceminister Genoveita Krasauskienė podkreśliła, że ustawa przeciwko której jest wymierzony strajk, funkcjonuje od kilku lat, a absolwenci szkół mniejszości narodowych z powodzeniem zdają ujednolicony egzamin z języka litewskiego. ,,Brak opuszczonych lekcji, skierowanie uwagi na rozwój każdego dziecka, dążenie do zwiększania jakości kształcenia – to priorytety w tym roku szkolnym. Ogłaszanie strajku jest pewnego rodzaju policzkiem. Możliwe, że wspierający strajk politycy AWPL oraz dyrektorzy szkół nawet nie zdają sobie sprawy, że odbierając uczniom lekcje wyrządzają im ogromną szkodę. Wszystkie powstałe kwestie problematyczne należy rozwiązywać przy wspólnym stole, dyskutując i szukając rozwiązań bez udziału dzieci” – agencji BNS powiedziała wiceminister.

W opinii Krasauskienė ustawa o ujednoliconym egzaminie z języka litewskiego funkcjonuje od kilku lat. ,,Abiturienci szkół mniejszości narodowych dobrze zdają egzamin, otrzymują setki. Ponadto uczniowie mają pewne ulgi, mogą zrobić więcej błędów. Ulgi będę stosowane do 2019 roku” – zaznaczyła wiceminister.

Jak już informowaliśmy, Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie ogłosiło, że 2 września rozpocznie się strajk w polskich szkołach na Litwie. Uczniowie zamiast do szkoły udadzą się do Ostrej Bramy, gdzie odprawiona zostanie msza św.

PODCASTY I GALERIE