Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Mela: Europejczycy mają zegarki, a Afrykańczycy czas

Podróże dla mnie to są przede wszystkim ludzie – powiedział podczas spotkania znany polski podróżnik Jan Mela, który pomimo braku jednej ręki i jednej nogi zdobył oba bieguny i zwiedził mnóstwo krajów.

„Niepełnosprawność to stan ciała, a kalectwo to stan umysłu. Kalectwo to przekonanie, że jesteś zbędny” – wyjaśnił w trakcie spotkania polski podróżnik, które odbyło się wczoraj w Instytucie Polskim.

Nie można tracić wiary

Mając 13 lat Jan Mela uległ ciężkiemu wypadkowi. Schronił się przed deszczem w niezabezpieczonym budynku stacji transformatorowej, gdzie poraził go prąd o napięciu 16 000 V. W wyniku porażenia lekarze zdecydowali o amputacji lewego podudzia i prawego przedramienia.

Zaskakujące, ale to właśnie po operacji i długim pobycie w szpitalu postanowił podróżować. W 2005 roku razem z Markiem Kamińskim wyruszył na zdobycie obu biegunów. „Tak naprawdę wszystko zaczęło się od wypadku. Często jest tak, że ma stać się coś złego, aby później pojawiło się coś pięknego. (…) Tak naprawdę mamy w sobie ogromne siły, aby robić coś pięknego. Tylko bardzo często brakuje nam wiary” – opowiedział Mela.

„Kiedyś wydawało mi się, że świat jest mocno posegregowany. Są ludzie, którzy podróżują i są ci, którzy oglądają Travel lub Discovery. Dzięki takiemu myślenie w dużym stopniu marnujemy życie” – dodał podróżnik.

Zdaniem polskiego podróżnika nigdy nie można się załamywać. „W pewnym momencie zrozumiałem, że nie można tracić wiary. Bo jestem potrzebny, chociażby dla rodziców. Bo w takiej sytuacji cierpię nie tylko ja” – podkreślił Mela.

Podróże to są ludzie

W ciągu 10 lat Jan Mela zwiedził wszystkie kontynenty. W jego opinii, aby podróżować niekoniecznie trzeba mieć dużo pieniędzy. „Podróże dla mnie to są przede wszystkim ludzie. To, jak są otwarci i jak mogą zmienić twoje życie. Dlatego lubię podróżować „stopem”. Taka forma podróży uczy nas, że trzeba ludziom ufać” – powiedział podróżnik.

W trakcie swych licznych wycieczek nigdy nie spotkało go nic złego. Zawsze na swej drodze spotykał się z ludzką życzliwością. Mela sądzi, że w krajach uboższych ludzie są bardziej serdeczni. „Jest takie powiedzenie: Europejczycy mają zegarki, a Afrykańczycy czas. I nie wiem, co jest lepsze” – zaznaczył podróżnik.

W 2008 r. Mela założył fundację „Poza horyzonty”, która niesie pomoc osobom niepełnosprawnym. Na przełomie lipca i sierpnia 2009 roku zdobył najwyższy szczyt Kaukazu Elbrus.

W 2013 r. Marcin Głowacki nakręcił film „Mój biegun” inspirowany jego historią, który można zobaczyć na trwającym Tygodniu Filmu Polskiego.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!