Maria Rekść – największą poliglotką wśród merów Wileńszczyzny

Znajomość języków obcych jest dużym atutem w zglobalizowanym świecie. Redakcja zw.lt postanowiła sprawdzić, jakie języki znają merowie na Wileńszczyźnie.

zw.lt
Maria Rekść – największą poliglotką wśród merów Wileńszczyzny

Fot. VRSA

Znajomość języków sprawdzaliśmy na podstawie ankiety kandydatów na stronie Głównej Komisji Wyborczej.

Na pierwszym miejscu uplasowała się wieloletnia mer rejonu wileńskiego z ramienia AWPL-ZChR Maria Rekść, która podała, że zna rosyjski, niemiecki, ukraiński oraz białoruski. Jeśli się doda jeszcze język urzędowy – litewski oraz ojczysty – polski, to Maria Rekść może bez ogródek nazywać siebie prawdziwą poliglotką.

Na drugim miejscu znalazła się mer rejonu trockiego Edita Rudelienė z Ruchu Liberałów, która zna trzy języki obce: angielski, rosyjski oraz polski.

Na trzecim miejscu znaleźli się merowie Wilna oraz rejonu szyrwinckiego, którzy znają dwa języki obce. Gospodarz stolicy Litwy Remigijus Šimašius zna angielski i rosyjski, natomiast Živilė Pinskuvienė rosyjski i polski.

Najgorzej pod względem językowym wypadają włodarze rejonu solecznickiego i święciańskiego. Zarówno Zdzisław Palewicz oraz Rimantas Klipčius mogą wysłowić się tylko po rosyjsku.

Pod tym względem przedstawiciel AWPL-ZChR z Solecznik wypada lepiej niż reprezentant Związku Wolności (liberałów) z północnej Wileńszczyzny, ponieważ zna język polski.

PODCASTY I GALERIE