Marcin Łapczyński odebrał Krzyż Orderu za Zasługi dla Litwy: Od Wilna nie da się uciec

Marcin Łapczyński - były dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie, radca Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP w Departamencie Współpracy z Zagranicą, dzisiaj (30 czerwca) odebrał z rąk prezydenta Litwy Gitanasa Nausėdy Krzyż Rycerski Orderu za Zasługi dla Litwy.

Ewelina Knutowicz
Marcin Łapczyński odebrał Krzyż Orderu za Zasługi dla Litwy: Od Wilna nie da się uciec

Marcin Łapczyński/ Fot. Joanna Bożerodska

Nagroda została wręczona za „pielęgnowanie stosunków między Polską a Litwą oraz współpracę w dziedzinie kultury, dziedzictwa narodowego, nauki oraz szerzenia sztuki”.

Jak twierdzi sam wyróżniony, wrażenia są bardzo pozytywne. „Jestem szczęśliwy, że mogę po tych kilku miesiącach przyjechać do Wilna i odebrać odznaczenie. To jest podziękowanie za moją pracę. Odznaczenie traktuję także jako wyraz wdzięczności dla całego Instytutu Polskiego w Wilnie, który w tym roku obchodzi 25-lecie swojej działalności na Litwie” – podkreśla.

Łapczyński twierdzi, że projektów, którymi się szczyci, jest bardzo dużo. „Wyjeżdżając z Litwy policzyłem, że wydarzeń było ponad 500. Bardzo się cieszę, że zaczęliśmy rozmawiać bez emocji na tematy trudne, związane z naszą wspólną, czasami bolesną historią. Cieszę się też, że udało nam się dotrzeć do wielu nowych odbiorców na Litwie, przyciągnąć do Instytutu młodzież i zaprezentować nowe obszary, które nie były wcześniej w dużym stopniu reprezentowane, jak moda, kino czy architektura” – tłumaczy odznaczony.

Fot. Robertas Dačkus/Kancelaria Prezydenta Litwy

Jak przyznaje, współpraca polsko-litewska w dziedzinie kultury z powodu pandemii nieco się zatrzymała. „Na szczęście, to się wszystko odradza i mam nadzieję, że wkrótce tych projektów będzie więcej. Dzisiaj do Wilna przyjechałem prosto z Krasnogrudy, z dworku Miłosza, gdzie spotykają się ministrowie kultury Polski i Litwy” – powiedział Łapczyński. To pierwsze spotkanie nowego ministra kultury Litwy i ministra kultury Polski, związane ze 110. rocznicą urodzin Czesława Miłosza. W Krasnogrudzie przez trzy dni będzie trwał wielki festiwal z udziałem polsko-litewskich twórców. „To jest piękny przykład współpracy obu krajów. Symboliczne jest to, że właśnie w takim uroczystym dniu mogę odebrać tę nagrodę” – zauważa radca Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP w Departamencie Współpracy z Zagranicą.

Według niego, nie ma badań dotyczących tego, jak w ciągu ostatnich kilku lat zmieniło się przestrzeganie polskiej kultury na Litwie, ale pewne zmiany są widoczne. „Z moich osobistych doświadczeń widzę, że Polska powoli staje się krajem ciekawym dla Litwinów w różnych aspektach. Odkrywamy coraz więcej nowych obszarów historii. Litwini coraz częściej przed pandemią zaczęli jeździć do Polski – nie tylko po zakupy, ale także z zamiarem odnaleźć najpiękniejsze nasze zakątki. Mam nadzieję, że również Instytut Polski, do pracy którego dołożyłem swoją cegiełkę, przyczynił się do tego, że Polska już nie jest krajem, który się omija albo przez który jedzie się na Zachód. Naprawdę mamy bardzo dużo ciekawych rzeczy do zaprezentowania także Litwinom” – zapewnia Łapczyński.

Litewska kultura w Polsce jest również obecna, choć i w mniejszym stopniu. „Mówi się, że jest jej niewiele. To prawda. W porównaniu z takimi gigantami kultury, jak Niemcy, Francja czy Hiszpania, rzeczywiście tej litewskiej kultury nie jest aż tak dużo” – pryznaje rozmówca. Wydawane są jednak książki, na przykład, kolejne tomy „Silva Rerum” Kristiny Sabaliauskaitė. Kolegium Europy Wchodniej we Wrocławiu organizuje wiele wydarzeń poświęconych Litwie. Nie tak dawno w Muzeum Narodowym w Szczecinie była wystawa sztuki z Muzeum Čiurlionisa w Kownie. W najbliższym czasie tych wspólnych projektów będzie jeszcze więcej. „Planujemy wydarzenia dotyczące Konstytucji 3 Maja. Obecnie w Zamku Królewskim jest prezentowana duża wystawa, która przyjedzie do Wilna jesienią. Oczywiście, zawsze by się chciało, by polskiej kultury na Litwie czy litewskiej w Polsce było więcej, ale nie jest źle” – uważa były dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie.

Marcin Łapczyński/ Fot. Joanna Bożerodska

Łapczyński wciąż obserwuje działalność Instytutu Polskiego w Wilnie, jak i ogólną sytuację w mieście i na Litwie – nie tylko w kulturze, ale też w polityce i gospodarce. „Od Wilna nie da się uciec. Tęsknię za nim. Byłem ostatni raz tutaj dokładnie rok temu. Planuję w sierpniu na ciut dłużej zawitać do Wilna, bo to jest wspaniałe miasto” – wyznaje.

Nowej dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie, dr Małgorzacie Stefanowicz-Peceli, jej poprzednik życzy wszystkiego najlepszego. „Trudne zadanie przed nią. Ten moment wyjścia z pandemii powoduje to, że trzeba wymyślić nowy program, nowe sposoby, nowe pomysły. Nie można przedstawić takiej statycznej oferty, to musi być coś bardzo atrakcyjnego dla litewskiej publiczności, która jest już zmęczona zamknięciem i która poszukuje czegoś nowego, w czym może uczestniczyć. Pani dyrektor zna świetnie litewski i polski, jest wilnianką, więc myślę, że bardzo szybko się tutaj odnajdzie. Ma wiele kontaktów, zarówno ze środowiskiem polskim, jak i litewskim, oraz wiele pomysłów, więc trzymam za nią kciuki” – powiedział były dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie.

Oprócz Łapczyńskiego, order otrzymali m.in. dziennikarz Edmundas Jakilaitis, solista operowy Vladas Bagdonas, dyrektor Biblioteki im. Mažvydasa Renaldas Gudauskas, prezydent Rady Miasta Sztokholmu Anna Cecilia Brinck, hinduski dyplomata Rajinder Jumar Chaudhary, dyrektor Kowieńskiej Biblioteki im. Vincasa Kudirki Nomeda Domeikienė, przewodniczący Litewskiej Wspólnoty Azerskiej Mahir Gamzajew oraz przewodnicząca Litewskiej Wspólnoty Artystów Ludowych Ramutė Kraujalienė.

Order „Za Zasługi dla Litwy” jest jedną z najbardziej prestiżowych wyróżnień dla osób, które zasłużyły się dla Państwa Litewskiego.

PODCASTY I GALERIE