Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Knutowicz

„Maj nad Wilią”: Film z laureatem dziecięcego „Oscara” i poeci odnajdujący korzenie w Wilnie

Wczoraj (27 maja) rozpoczął się 26. Międzynarodowy Festiwal Poezji "Maj nad Wilią", spotkanie polskich twórców z całego świata. Tematem przewodnim tegorocznych spotkań są nie tylko jubileusze założenia i odrodzenia Uniwersytetu Wileńskiego, ale też, według słów Romualda Mieczkowskiego, organizatora festiwalu, „małe, skromne trzydziestolecie kwartalnika „Znad Wilii”.

Mieczkowski zaznacza, że otwarcie jest bardzo udane, ponieważ dobra pogoda pozwoliła na słuchanie poezji w symbolicznym miejscu – podwórku Muzeum im. Adama Mickiewicza, znajdującym się w domku, gdzie mieszkał Wieszcz. Tu poeta napisał „Grażynę”. „W takim miejscu jest więcej tej aury Wilna, czuć szmer ulicy… To dodaje takiego prawdziwego życia, kontekstu do tego, co robimy” – podzielił się swoimi refleksjami Mieczkowski. „Celem festiwalu jest nie tylko współpraca, ale też inspiracja do przyszłych wierszy – żeby ci goście zobaczyli, jakie to jest ważne miasto, jakie piękne” – wyjaśnia organizator.

W związku z festiwalem do Wilna przybyli goście z wielu krajów: Australii, Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Polski i innych. Dr Bogumiła Żongołłowicz, poetka i badaczka życia Polonii w Australii, przyjechała z Melbourne, aby przedstawić sylwetkę Bronisława Żongołłowicza, księdza i profesora prawa kanonicznego Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie. Poetka po niedługim czasie znów zawita do Wilna – za miesiąc w Instytucie Polskim odbędzie się prezentacja jej książki o dziejach dyplomacji polskiej w Australii. Żongołłowicz wyznaje, że rodzina poetki oraz jej męża ma swoje korzenie w Wilnie. „Z domu jestem Trocka. Wczoraj mieliśmy obrady na ulicy Trockiej, więc na mojej ulicy” – śmieje się. Wielki zachwyt wzbudziło odkrycie odnowionego grobowca rodziny Żongołłowiczów na Cmentarzu Bernardyńskim. „Mój mąż zobaczył tam inskrypcje dedykowane jego dziadkom i pradziadkom” – cieszy się poetka.

Inny gość zza granicy, Barbara Orłowski, przybyła do Wilna z Niemiec, mimo że od 2008 r. dzieli swoją drugą Ojczyznę z Brazylią. Wilno w poetce wzbudza tyle dobrych emocji, że nie potrafi ukryć łez. „Wilno stało się jeszcze jedną moją Ojczyzną” – wyznaje. Ze stolicą Litwy Orłowski łączą przypuszczenia o pochodzeniu. „Jestem z domu Górecka. Moi dziadkowie prawdopodobnie są powiązani z Adamem Mickiewiczem, ale muszę jeszcze to sprawdzić”.

W ramach „Maja nad Wilią“, od siedmiu lat odbywa się Festiwal Filmów Emigracyjnych EMIGRA, podczas którego prezentowane są filmy stworzone przez Polaków za granicą. Tym razem część filmową przedstawi producentka z Wielkiej Brytanii Adriana Kulig. We środę widzowie będą mogli obejrzeć filmy „Brothers”, „Ripples” i „Last Day of Summer”. Ten ostatni jest wyczekiwany najbardziej z powodu roli młodego brytyjskiego aktora Jonah Paull. W ubiegłym roku za rolę Joe w filmie „Last Day of Summer” zaledwie ośmioletni aktor otrzymał prestiżową nagrodę „Young Artist Award”, nazywaną też „dziecięcym Oscarem”. „Jest to bardzo wielkie przeżycie, jak dla aktora, tak i dla nas” – podkreśla Kulig. Film przedstawia historię przyjaźni młodego chłopca ze starszą kobietą, cierpiącą na demencję, w związku z czym ignorowaną przez innych ludzi.

Elżbieta Szymańska z Mazowieckiego Instytutu Kultury cieszy się, że znowu może wspierać festiwal: „Bardzo się cieszę, że mogę tu być już po raz trzeci”. Jednym z takich sposobów wsparcia była organizacja koncertu Tadeusza Woźniaka, który zainaugurował w niedzielę festiwal „Maj nad Wilią”. „To wyjątkowy artysta, znany jak w Polsce, tak i na Litwie” – mówi przedstawicielka MIK. Szymańska nie ukrywa, że tym razem działalność Instytutu jest skromniejsza, niż w ubiegłe laty. „Mam nadzieję, że w przyszłym roku program artystyczny będzie jeszcze większy” – podsumowuje Szymańska.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!