Wilno i Wileńszczyzna
zw.lt

Łukasz Hatłas: Gruzini przychylą nieba odwiedzającym

"Cała sytuacja, łącznie z reakcją władz Rosji, jest nieadekwatna do tego, co się dzieje na miejscu. Chciałbym uspokoić wszystkich ludzi podróżujących do Gruzji - jest w stu procentach bezpiecznie, a po tym incydencie Gruzini będą jeszcze bardziej się starali, aby pogłębić poczucie rodzinnej, przyjaznej atmosfery" - powiedział w programie Radia Znad Wilii "Dzień na dwa głosy" podróżnik Łukasz Hatłas, przedstawiciel agencji turystycznej "Gruzja z nami wariatami". W reakcji na czwartkowe protesty w Tbilisi przeciwko wystąpieniu w gruzińskim parlamencie rosyjskiego deputowanego Siergieja Gawriłowa władze Rosji zakazały rosyjskim liniom lotniczym przewożenia turystów do Gruzji, a biurom podróży sprzedawania wycieczek do tego kraju. Uzasadniają wszystko względami bezpieczeńswa.

„Gruzini to pokojowy naród, który miłuje swoich przyjaciół. Doskonale rozumieją, że polityka polityką, a człowiek człowiekiem. Stwierdzenie „Gość w dom, Bóg w dom” nabiera tu zupełnie nowego znaczenia, ludzie tutaj nieba przychylą odwiedzającym. W zasadzie jest to najbezpieczniejszy kraj, jaki znam, gdzie incydenty agresji czy przemocy wobec odwiedzających po prostu nie zdarzają, bez względu na to, skąd goście pochodzą – czy z Litwy, Polski, czy z Rosji” – podkreśla Hatłas.

Przypomina jednak, że aby zrozumieć reakcję Gruzinów, którzy wyszli na ulice, trzeba znać historię ich kraju. Demonstracje w Tbilisi były reakcją na prowokację rosyjskiego polityka Siergieja Gawriłowa, który podczas międzynarodowego forum posłów z państw prawosławnych przemawiał po rosyjsku z miejsca przewodniczącego parlamentu. Według mediów w przeszłości Gawriłow wyrażał poparcie dla niepodległości separatystycznych gruzińskich regionów.

„Gori – miasto, w którym mieszkam, przed dziesięciu laty podczas konfliktu osetyńskiego zostało zbombardowane przez Rosjan – w tym cele cywilne. Wskutek działań zbrojnych z pominięciem podstawowych zasad humanitarnych – miałem okazję obejrzeć galerię naprawdę brutalnych zdjęć – śmierć poniosło blisko 450 osób, wiele innych zostało rannych. Te rany są nadal świeże. Trudno dziwić się reakcji narodu gruzińskiego oraz temu, że ludzie wyszli na ulice. Blisko 20 procent prawowitych terytoriów kraju, ziemi gruzińskiej z dziada pradziada jest aktualnie pod okupacją rosyjską” – mówi Łukasz Hatłas. Przyznaje jednak, że w Gruzji nastroje proeuropejskie mieszają się z nastrojami prorosyjskimi i każda ze stron czy opcji politycznych ma swoje racje.

„Jeśli Rosja nie wycofa się z sankcji – będzie to problematyczne, ale nie przeceniajmy skali problemu. Gruzja da sobie radę, z pomocą ludzi dobrej woli wszystko będzie dobrze” – uważa organizator podróży.

„Już teraz władze Gruzji robią wszystko co mogą, aby wyjść z tego nieprzyjemnego impasu. Odbywają się spotkania z właścicielami hoteli, obiektów, agencji turystycznych – wszystko to ma na celu jeszcze lepsze wsłuchanie się w potrzeby odwiedzających i przedsięwzięcie działań stymulujących turystykę w regionie. Z pewnością już wkrótce goście doświadczą kilku miłych niespodzianek ze strony rządu, jako ukłon dla odwiedzających” – opowiada Łukasz Hatłas.

„Powstało wiele inicjatyw w mediach społecznościowych – ludzie udostępniają swoje mieszkania odwiedzającym, winnice zapraszają na degustację, reklamuje się regiony. Bez polityki – ludzie mają już dość przepychanek politycznych, chcą działać dla dobra kraju. Najbardziej sławną akcja jest „Spend Your summer in Georgia” – spędź wakacje w Gruzji – ogromna grupa na głównym zachodnim portalu social media, rozrastająca się z dnia na dzień. Ludzie działają, jednoczą się i robią wszystko aby walczyć ze skutkami tej sytuacji dla wizerunku kraju” – relacjonuje mieszkający w Gruzji Polak.


Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!