Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Lider Kite Art: Dla mnie punk, to właśnie zaśpiewanie ze sceny po polsku

To dla mnie naturalne, że na jednym koncercie mogę zaśpiewać w kilku językach i nie boję się, że mogę być niezrozumiany – powiedział zw.lt Robert Bieńkuński, lider i wokalista wileńskiego zespołu Kite Art. Zespół gra szeroko pojętego indie rocka.

Wygraliście konkurs LRT Opus. Zostaliście okrzyknięci najlepszym młodym zespołem rockowym na Litwie. Czy było to dla was dużym zaskoczeniem?

Tak, to było duże zaskoczenie. Wcześniej uczestniczyliśmy w różnych konkursach i nic nie wygrywaliśmy. Dlaczego wygraliśmy, to trudno powiedzieć. Być może dobrze dobraliśmy materiał. Sądzę jednak, że to zależy od osób zasiadających w jury. Konkurs to zawsze loteria… Zresztą sami rozumiemy, że zaczęliśmy lepiej grać, lepiej śpiewać, stosujemy jakieś lepsze rozwiązania…

Jedną z nagród konkursu było nagranie teledysku, który będzie puszczany w telewizji publicznej. Czy już wiecie jaka to będzie piosenka? Kto nakręci klip? Czy będziecie mieli na to wpływ?

Utwór zostanie nagrany w studiu zespołu Skamp,a teledysk sfilmuje ekipa LRT. Jeszcze nie wiem co to będzie za piosenka, ale mam nadzieję, że będziemy mieli wpływ na kształt teledysku.

Gracie indie rocka. Czy taka muzyka może być popularna na Litwie?

Wiesz, pojęcie „indie” jest bardzo szerokie i abstrakcyjne. Co do popularności, sądzę, że taka muzyka może być popularna. Bo są pewne tendencje. Gusta się rozwijają. Ludzie nie ograniczają się tylko do słuchania popu. To można zauważyć na podstawie zespołów grających na festiwalach. Kiedy graliśmy na festiwalu Karkle, było sporo zespołów grających podobną muzykę.

Zacząłeś grać dość późno, kiedy zakładałeś swój pierwszy punkowy zespół Specofka, miałeś chyba z 25 lat. Wcześniej pisałeś tylko wiersze. Czy słowa w piosenkach są dla ciebie nadal ważne? Co najpierw powstaje – słowa czy muzyka?

Jest tak, że teksty łatwiej się pisze po polsku i litewsku, a śpiewa po angielsku

To zależy. Wcześniej, najpierw pisałem tekst, a później powstawała muzyka. Teraz jest raczej inaczej. Siedzę na klawiszach lub z gitarą i wymyślam jakąś melodię. Później piszę słowa. Oczywiście słowa są bardzo ważne, ale nie staram się na siłę dodawać poprzez piosenkę jakiegoś przesłania. Czasami piszę jakiś wiersz, z którego nie powstaje piosenka. Zresztą do dobrego wiersza trudno napisać muzykę, bo jest bardziej skomplikowany, a piosenka powinna być prosta.

Śpiewacie piosenki w czterech językach: po polsku, litewsku, rosyjsku i angielsku. W jakim języku lub językach jest ci lżej pisać?

Jest tak, że teksty łatwiej się pisze po polsku i litewsku, a śpiewa po angielsku. Pisanie tekstów jest łatwiejsze w tym języku, w jakim myślisz, posługujesz się na co dzień, jakie czytasz książki. Od dzieciństwa książki czytało się po polsku lub litewsku. To nie jest jednak żadna kalkulacja, że śpiewając w różnych językach, chce trafić w gusta ludzi różnych narodowości. Zresztą czasami mnie to przeraża, że wszystko u nas jest takie spontaniczne i pozbawione planu. Zespół też powstał w dużym stopniu spontanicznie. Podobnie jest z piosenkami. Jest tekst po polsku, to śpiewamy po polsku.

Na Litwie w sumie są dwa zespoły śpiewające w kilku językach, to jest Kite Art i Will’N’Ska. Skąd ten pociąg do wielojęzyczności. Czy Wilno, które od zawsze było miastem wielokulturowym, miało na ciebie wpływ?

To, że ja i koledzy z zespołu pochodzimy z Wilna, na pewno miało wpływ na naszą twórczość. Dla mnie to jest naturalne, że na jednym koncercie mogę zaśpiewać w kilku językach. Nie boję się, że mogę być niezrozumiany. A inspiracje czerpię z różnych źródeł, to mogą być książki, filmy…

Jaka książka ostatnio cię zainspirowała?

Ostatnio czytam dzienniki znanego reżysera Andreja Tarkowskiego. Ciągle chcę napisać o tym piosenkę. Chcę napisać ją po rosyjsku. Bardzo lubię filmy tego reżysera. W swoim czasie, chyba przed ośmiu laty, zobaczyłem Stalker, który wywarł na mnie ogromne znaczenie i wciąż pozostaje dla mnie jednym z najważniejszych filmów. Fascynuje mnie z jakim oddaniem Tarkowski robił swoje filmy. Chciał przekazać swoje myśli nie zważając na cenę.

Czy w swojej twórczości również wzorujesz się na Tarkowskim, który robił filmy nie zważając na opinię publiczną…

To jest bardziej skomplikowane. Jeśli chodzi o tekst, sądzę, że powinien mieć pewien sens i pewien przekaz. Natomiast odnośnie muzyki – trzeba grać to, co się podoba, ale trzeba też obserwować trendy.

Kiedy zaczęliśmy grać punka, to śpiewanie po polsku było dla mnie wyrazem punku i buntu

Jakich zespołów słuchasz?

Bardzo lubię Radiohead, ostatnio również Massive Attack. Radiohead podoba mi się dlatego, że pomimo tego, że grają od wielu lat – rozwijają się, nie grają tej samej muzyki, jak robi to wiele zespołów.

Ale zaczynałeś grać od punku…

To było dawno. Nadal lubię punk. Punk jest dobry na początek i dla ludzi młodych, w których jest bunt. Później jednak przychodzi czas na głębsze refleksje. Punk ma w sobie też wiele ograniczeń. Dlatego zespoły często brzmią bardzo podobnie.

W sumie byliście pierwszym zespołem na Litwie składającym się z Polaków i śpiewającym po polsku. Czy w ciągu tego okresu zauważyłeś jakieś zmiany w polskim społeczeństwie?

Kiedy zaczęliśmy grać punka, to śpiewanie po polsku było dla mnie wyrazem punku i buntu. Było to też dla mnie pewnym wyzwaniem. Czy społeczność polska się zmienia? Chyba tak. Są pewne zmiany. Zresztą w ubiegłym roku wystartowaliśmy w jednym konkursie organizowanym przez pub Brodvejus, zaśpiewaliśmy tam dwie piosenki po litewsku, jedną po polsku i jedną po angielsku, jedna z osób w jury powiedziała, że nic z tego nie zrozumiała, bo wszystkie piosenki były po polsku. Zespół, który wówczas wygrał, w swoim repertuarze miał piosenki tylko po angielsku. Natomiast kiedy graliśmy na Opus, jeden z członków jury powiedział, że to dobrze, że śpiewamy po polsku i że Polacy grają nie tylko folklor.

Czy nadal istnieje stereotyp, że granie rocka po polsku na Litwie, wygląda co najmniej dziwnie?

Tak, ale problem leży generalnie w samych Polakach. Nawet w samym zespole były pewne dyskusje, czy warto śpiewać piosenki po polsku. A skąd się to bierze? Nawet nie wiem, może z pewnego zacofania. To zresztą obserwuję na podstawie moich znajomych ze szkoły, którzy zmieniają nazwiska i rozmawiają tylko po litewsku.

Co trzeba zrobić, aby to zmienić?

Nawet nie wiem, chyba my musimy więcej śpiewać po polsku, wy pisać po polsku. Jest tylko pytanie, czy ten artykuł dotrze do tych osób…

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!