Wilno i Wileńszczyzna
BNS

Lech Poznań nie chce rozpowszechniać biletów. Polska policja pomoże litewskim kolegom

Na zaproszenie litewskiej policji czwartkowy mecz trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej obstawiać będą również polscy funkcjonariusze policji.

Lech Poznań nie chce rozpowszechniać biletów. Polska policja pomoże litewskim kolegom
Fot. FB

Czwartkowy mecz podczas którego spotka się stołeczny klub Wilno Žalgirio i Lech Poznań będzie obstawiony nie tylko przez litewskich funkcjonariuszy policji. Na zaproszenie litewskich kolegów do Wilna przybędzie polski oddział policji specjalizujący się w zwalczaniu stadionowej przestępczości.

Litewski departament policji informuje, że we czwartek do Wilna przybędzie 31 polskich funkcjonariuszy policji . W ramach zabezpieczenia przed kibicami klubu Lech Poznań, litewscy policjanci wysłali polskim kolegom zaproszenie w ubiegły piątek.

Departament nie informuje w jaki sposób funkcjonariusze będą wykonywać swoje obowiązki. Jedno jest pewne, że policjanci będą stacjonować w Wilnie, a nie na drogowych patrolach.

Litewska policja sprawdzi i zatrzyma polskich kibiców już w Olicie i w Mariampolu.

,,Podobnie jak w przypadku sobotniego przemarszu homoseksualistów, tolerancja policji zakończy się w momencie najmniejszego naruszenia” – mówi Renatas Požėla z głównego komisariatu policji.

Według informacji policji, polski klub prosił o 1 tys. 200 biletów, natomiast władze Žalgirisu przeznaczyły jednie 300 miejsc na stadionie.

Zdaniem dyrektora komercyjnego i technicznego Žalgirisu Andrieja Ovčinikova w ten sposób klub nie chce brać odpowiedzialności za zachowanie kibiców. Bilety na czwartkowy mecz można nabyć tylko zawczasu i za okazaniem litewskiego dokumentu tożsamości. Jedna osoba może kupić nie więcej niż dwa bilety.

„Zgodnie z regulaminem UEFA kwota dla kibiców wynosi 5 proc. od ogółu miejsc na stadionie. To oznacza, że muszę mieć zarezerwowanych 249 miejsc. Zaproponowaliśmy im nawet więcej, bo 300 biletów. Na razie odmówili ich przyjęcia, sprzedaży, dystrybucji oraz rozpowszechniania biletów. Chcemy, aby mecz był fajnym świętem, żeby to była piłka nożna, a nie coś innego” – powiedział BNS Andriej Ovčinikov.

Do dyrektora Žalgirisu dotarła informacja, że bilety polskim kibicom mogą sprzedać obywatele Litwy.

„Słyszałem, że miejscowi, którzy mają dobre kontakty z polskim klubem, mogą kupić bilety, a później je sprzedać” – poinformował dyrektor.