Kubilius obawia się, że Tomaszewski zostanie merem Wilna

Lider opozycji konserwatysta Andrius Kubilius skrytykował poprawki socjaldemokratów dotyczące bezpośredniego wyboru merów. Zdaniem konserwatysty, poprawki są złe, ponieważ mer będzie wybierany zwykłą większością głosów, już w pierwszej turze.

Kubilius obawia się, że Tomaszewski zostanie merem Wilna

Fot. BFL/Inga Juodytė

„Socjaldemokraci chcą zafundować Litwie jakieś skrzywione i niedemokratyczne bezpośrednie wybory merów. Tak się dzieje, bo merem będzie mógł zostać ten, kto w pierwszej turze nabierze zwykłą większość głosów” – powiedział podczas konferencji prasowej A. Kubilius.

Konserwatysta najbardziej się obawia sytuacji w Wilnie, ponieważ „merem mógłby zostać Waldemar Tomaszewski, który w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego i w wyborach prezydenckich zajął w Wilnie trzecie i drugie miejsce”.

„Po tym, jak mocno konkurujący prawicowi kandydaci podzielą między sobą głosy wyborców, to Tomaszewski ma wszelkie szanse w pierwszej turze otrzymać względną większość głosów” – tłumaczył swoje obawy A. Kubilius.

W tym tygodniu Sejm planuje rozpatrzeć poprawki, które umożliwią bezpośrednie wybory merów, bez zmian w Konstytucji. Merowie byliby wybierani w jednomandatowych okręgach wyborczych.

Wybory samorządowe odbędą się w lutym 2015 roku.

PODCASTY I GALERIE