Książki Jana Bajtlika: Piękne dla oka i miłe w dotyku

W piątkowe (11 grudnia) popołudnie w Domu Kultury Polskiej w Wilnie odbyło się spotkanie z Janem Bajtlikiem - autorem książek dla dzieci.

Julita Kraińska
Książki Jana Bajtlika: Piękne dla oka i miłe w dotyku

Fot. Joanna Bożerodska

Jan Bajtlik przyjechał do Wilna na spotkanie z dziećmi, zainteresowanymi jego pracą i biografią.

Dzieci dowiedziały się między innymi, że mieszka w Warszawie, ma młodszą siostrę i ukochaną – Zosię. Jego tata jest astronomem, a mama pracownikiem banku i to on sam zdecydował o artystycznym zawodzie. Jego mistrzem jest Józef Wilkoń, którego poznał, gdy był mniej więcej w wieku dzieci, przybyłych na spotkanie.

Pierwsze brzydkie słowo wypowiedział w przedszkolu. Z chemii, fizyki, matematyki nie miał dobrych ocen, do dzisiaj złości się, gdy popełnia błąd w brudnopisie. Nie mówi ani po chińsku, ani po litewsku. Bardzo lubi czekoladę i stara się zawsze myć zęby po jedzeniu – zapewniał wszystkie dzieci.

Książki, które tworzy, na początku najczęściej sam rysuje. Powstaje mały rysunek, potem duży, a na końcu z pomocą komputera każdy element może przesunąć, przebudować na sposób, który zdecyduje – w taki sposób pracuje.

Dobra książka dla dzieci ma jego zdaniem opowiadać tak ładnie i tak poruszać, by pamiętało się ją długo tak jak dobry film, powinna być też piękna dla oka i miła w dotyku.

Jan Bajtlik pierwszą książkę zaprojektował jeszcze w liceum, dziś ma w dorobku ponad dziesięć książek, które współtworzył, a sam jest autorem trzech utworów – w wśród nich Europy pingwina Popo, książki którą uczniowie w Wilnie znają z Biblioteki w plecaku.

Typogryzmol to jego najnowsza książka o literach, zachęcająca do zabawy z typografią i do gryzmolenia, tworzenia własnego dzieła. W bieżącym roku książka ta została wyróżniona prestiżową nagrodą Bologna Ragazzi Award.

Nagroda spowodowała, że autor coraz więcej podróżuje, a w jego zawodowym życiu pojawiły się nowe możliwości.

Marzy o tym, by więcej ludzi było po prostu szczęśliwych.

W spotkaniu wzięła udział ponad setka dzieci. Przyjazd Jana Bajtlika do Wilna odbył się w ramach projektu Biblioteka w plecaku, dzięki Fundacji PZU, Fundacji Dobroczynności i Wsparcia Rozgłośni Radiowej Znad Wilii i współpracy z Fundacją Małego Księcia – Cała Litwa czyta dzieciom.

Biblioteka  w plecaku krzewi zainteresowanie literaturą polską autorów współczesnych wśród dzieci i młodzieży na Litwie.

W kolekcji Biblioteka w plecaku znajdują się najpiękniejsze polskie książki lat 2010-2015 dostrzeżone przez kapituły prestiżowych konkursów literackich. W ramach akcji realizowane są audycje, odybwają się warsztaty, konkursy i spotkania z autorami książek dla dzieci.

Biblioteka w plecaku ma dziś około tysiąca czytelników w wieku od 5 do 14 lat w ponad dwudziestu szkołach i trzech  przedszkolach. Jest obecna w  Wilnie, na Wileńszczyźnie i w Solecznikach.

PODCASTY I GALERIE