Ks. Korycki z Korwia. Wielki w swej skromności

Ks. Jan Korycki z Korwia nie jest tak znany na Wileńszczyźnie, jak ks. prałat Józef Obrembski z Mejszagoły, ale w ciągu kilkunastu lat dzielił z parafianami dolę i niedolę pod okupacją niemiecką, a później sowiecką.

Antoni Radczenko
Ks. Korycki z Korwia. Wielki w swej skromności

Fot. Antoni Radczenko

Dzisiaj na przykościelnym cmentarzu znajduje się skromny i podniszczony pomnik, na którym widnieje napis: ,,Ks. Jan Korycki, proboszcz korwieński 1890-1964. Módlcie się za mną do Boga’’. Emerytowana nauczycielka języka polskiego z Mejszagoły, Anna Aleksandrowicz, postanowiła odnowić pomnik dla księdza.

„Pamięć o ks. Janie zobowiązuje do wspomnienia o jego ojcowskiej dobroci do ludzi. Wielki w swej skromności kapłan był wrażliwy na krzywdy i spieszył potrzebującym z pomocą. Zawsze miał czas, by z uwagą wysłuchać kłopotów człowieka, by poradzić mu i pouczyć” – powiedziała w rozmowie z zw.lt Anna Aleksandrowicz.

Aszkiełowicz: Księdzu należy się pomnik

Do akcji przyłączył się również proboszcz parafii mejszagolskiej ks. Józef Aszkiełowicz. „To był pomysł pani Anny Aleksandrowicz, która zwróciła się do mnie z prośbą. Zaproponowałem zwrócić się o pomoc do Ambasady Polski na Litwie. Mało wiedziałem o ks. Koryckim, ale kiedy dowiedziałem się, że jest to ksiądz, to sądzę, że księdzu należy się pomnik. Obecnie pomnik jest w opłakanym stanie. Nasz ksiądz prałat Józef Obrembski ma piękny pomnik przy kościele, więc sądzę, że ks. Koryckiemu również należy się pomnik” – wyjaśnił zw.lt Aszkiełowicz.
Proboszcz z Mejszagoły dodał, że we wszystkich parafiach, w których pracował proboszcze mieli zadbane nagrobki.

Pasterz z ludu i dla ludu

Ksiądz Jan Korycki przybył do Korwia w 1927 r., gdy parafia leczyła jeszcze rany po I wojnie światowej. „Nowy duszpasterz był z ludu i dla ludu, tu w Korwiu postawiony, by pomagać mu w drodze do Boga. W swych kazaniach głosił o mocy płonącej z krzyża, że tam, gdzie stoi krzyż – tam i zwycięstwo. Głosił prawdę o krzyżu i bez reszty poświęcał swoje siły działalności religijnej i społecznej” – opowiedziała zw.lt Anna Aleksandrowicz.

W latach 30- tych w Korwiu zawiązały się stowarzyszenia katolickie m.in. Trzeci Zakon św. Franciszka, Związek Młodzieży Polskiej i in. Wspólnym wysiłkiem parafian w 1930 r. w Korwiu stanął okazały Dom Parafialny – Dom Ludowy. Tu organizowano odczyty, przedstawienia, występu zespołów amatorskich, kursy gospodarstwa domowego, konkursy itd. W latach 30-tych również wybudowano plebanię, która służy do dziś.

Nękany przez NKWD

W latach okupacji niemieckiej powstała w Korwiu jedna z pierwszych placówek duszpasterskich AK na Wileńszczyźnie. W budynku plebanii parafialnej funkcjonował utajniony ośrodek organizacyjny 2. Brygady AK. Komendantem zaś był Wiktor Korycki ps. ,,Kaziuk” – brat ks. Jana, pełniący urząd sekretarza parafii. „W rozmowach z żołnierzami niósł on dobrą nowinę, pokrzepiając na duchu w obliczu decydujących rozstrzygnięć” – podkreśliła inicjatorka odnowienia pomnika dla korwieńskiego proboszcza.

Anna Aleksandrowicz twierdzi, że kapłan dzielił z parafianami dolę i niedolę z początku pod okupacją niemiecką, a później sowiecką. „Był stale nękany i szykanowany przez władze sowieckie. Tym niemniej otaczał opieką duszpasterską ludzi zagrożonych przez okupanta, pomagał im w przetrwaniu trudnych czasów.  Jesienią 1944 r. milicjanci komsomolcy litewscy otoczyli kościół, by spośród modlących się wiernych wyłapać ,,wrogów ludu’’. Zawiadomiony o zagrożeniu ks. Jan przedłużał nabożeństwo w nadziei, że sowieciarze odejdą. W tym czasie ktoś dał znać, gdzie trzeba. Przybyli na pomoc nasi ludzie i pogonili ich na zbity pysk. Tak minęło niebezpieczeństwo” – opowiada mejszagolska parafianka.

NKWD wielokrotnie zabierało księdza na nocne przesłuchania do gmachu przy ul. Ofiarnej w Wilnie. Prześladowcy wielokrotnie nakłaniali kapłana do wyjazdu do Polski. Odpowiedź ks. Jana była niezmienna: ,,Kościoła i wiernych nie opuszczę’’ – opowiedziała emerytowana nauczycielka.

Obrembski o Koryckim

W latach 50-tych do parafii mejszagolskiej, sąsiadującej z Korwiem przybył ks. Józef Obrembski, który od razu zaprzyjaźnił się z ks. Janem. ,,Ks. Jan był prawdziwym ojcem duchowym tej polskiej parafii. Wśród wiernych stworzył prawdziwie rodzinną atmosferę i cieszył się dużym autorytetem. W kontaktach z ludźmi był bardzo taktowny. Niezwykle sumiennie wykonywał swe obowiązki kapłańskie. Był znakomitym kaznodzieją. Żył bardzo skromnie. Jego zamiłowania to: sad, pszczelarstwo i pływanie na kajaku po jeziorze’’ – powiedział już po śmierci swojego kolegi prałat z Mejszagoły.

Udręki, szykany i upokorzenia, jakich ks. Jan doznawał od władz sowieckich odbiły się na zdrowiu kapłana. „Ciężko doświadczony życiem duszpasterz zapadł na nieuleczalną chorobę. Ostatnim dniom jego życia towarzyszyła modlitwa wiernych. Śmierć ukochanego kapłana długo opłakiwała cała parafia” – wspomina Anna Aleksandrowicz.

Od Zułowa do Korwia

Wierni postawili mu skromny pomnik. Niestety czas zrobił swoje i pomnik potrzebuje renowacji i odnowy. „Czas odcisnął piętno na pomniku ks. Jana, który dzisiaj jest w opłakanym stanie. Wymaga renowacji. Osoby, którym historia oraz osoba byłego korwieńskiego proboszcza nie jest obojętna zachęcamy do włączenie się do akcji zbiórki na renowację nagrobka” – zaapelowała inicjatorka pomysłu.

Renowacją pomnika zajmie się firma Žybartuva z Białej Waki. Firma, którą kieruje Andrzej Orłowski, od lat współpracuje z polskimi organizacjami na Litwie. „Współpracujemy m.in. ze Związkiem Polaków na Litwie. Zaczęliśmy od ustawienia pomnika w Zułowie, wspólnie odnawialiśmy nagrobki polskich żołnierzy, którzy polegli w latach 1919-20 w walce z bolszewikami w Duksztach w rej. Ignalińskim. W tym roku mamy również kilka ciekawych projektów. W Ejszyszkach przy współpracy z samorządem rej solecznickiego i Rady Pamięci Narodowej ma stanąć pomnik z okazji 150-lecia Powstania styczniowego. Produkcja jest w toku” – powiedział przed kilkoma laty dla zw.lt Orłowski.

Artykuł powstał w ramach projektu „Dialog pomiędzy narodami”, który jest współpfinansowany przez Fundusz Wsparcia Prasy, Radia i Telewizji.

PODCASTY I GALERIE