Wilno i Wileńszczyzna
Joanna Bożerodska

Krzysztof Czetyrkowski: Na Litwie nie ceni się pracy artystów

Coraz częściej oryginalnym dodatkiem stylowego wnętrza staje się malowidło na ścianie. Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że taki rysunek został wykonany ręką Krzysztofa Czetyrkowskiego — młodego artysty z Wilna, który udekorował dziesiątki ścian na Litwie oraz poza jej granicami.

Joanna Bożerodska, zw.lt: Twoim głównym narzędziem pracy jest aerograf. Na czym polega technika aerografu?

Krzysztof Czetyrkowski: Aerograf — to ręczne narzędzie niewielkich rozmiarów, służące do malowania metodą rozpylania farby przez strumień powietrza. Ślad farby charakteryzuje się równomiernym kryciem z rozmytymi brzegami.

Jak zapoznałeś się z tą techniką?

W 2008 roku mój przyjaciel nauczył mnie malować graffiti. Stopniowo doskonaliłem swoje malowidła, zacząłem jeździć na konkursy graffiti na Litwie i w Polsce. Malując graffiti, jednocześnie interesowałem się alternatywnymi technikami dekorowania ścian. O aerografii dowiedziałem się w 2009 roku, oglądając w Internecie galerie zdjęć samochodów zdobionych aerografem. W większości to były prace rosyjskich artystów, ponieważ w Rosji wyróżniający się samochód miał mniejsze ryzyko kradzieży. Niektórzy artyści umieszczali lekcje aerografii online. W taki sposób samodzielnie nauczyłem się tej techniki, kupiłem jakościowy aerograf, z którym maluję dotychczas. Nie ukrywam, że początki były bardzo trudne, nie miałem nauczyciela, uczyłem się na swoich błędach. Jednak z czasem nawet zacząłem uczyć tej techniki innych artystów na Litwie.

Czyli można stwierdzić, że zapoczątkowałeś aerografię na Litwie?

Nie zapoczątkowałem, raczej rozpowszechniłem. Jednak malowanie aerografem wymaga dość dużych umiejętności technicznych — szczególnie w malarstwie fotorealistycznym. Dlatego ilość artystów malujących aerografem jest bardzo mała, po jednym artyście w większych miastach litewskich.

Studiowałeś malarstwo? 

Nie do końca. Uczęszczałem do szkoły plastycznej w Nowej Wilejce, jednak rzuciłem. Ukończyłem architekturę wnętrz na uniwersytecie Middlesex w Londynie. Umiejętności zdobyte na studiach bardzo przydały mi się w zdobieniu ścian: nauczyłem się obsługi całego pakietu Adobe, modelowania 3D. Dzięki temu wizualizuję swoje projekty komputerowo, potrafię zaaranżować wnętrza.

O jakie rysunki najczęściej proszą Twoi klienci?

Wszystkie projekty są bardzo różne, każdy rysunek potrzebuje indywidualnego podejścia. Jednak najczęściej maluję rysunki hiperrealistyczne z efektem 3D, czyli rysunki robiące wrażenie, że są prawdziwe. Na przykład, ostatnio namalowałem okno w technice 3D. Klienci opowiadali, że goście dotykali rysunek rękami, żeby upewnić się,  że nie jest prawdziwy. Takie rysunki są trudne do wykonania, ważne są odpowiednie proporcje rysunku i prawidłowe oświetlenie.

Kto zazwyczaj podaje pomysł rysunku: Ty czy klient? 

Nie mam jednoznacznej odpowiedzi. Jedni są bardzo konkretni – znają miejsce i wielkość rysunku. Drudzy są otwarci na propozycje. Trzeci nie wiedzą, czego chcą.

Jak powstaje twoje dzieło sztuki na ścianie? Opowiedz o procesie twórczym.

Rozpoczynam od dokładnego pomiaru ściany. Następnie, uzgadniając z klientem, przygotowuję szkic, ustalamy kolorystykę. Gotowy szkic wizualizuję komputerowo i dokładnie, zachowując proporcje rysunku, przenoszę go ołówkiem lub kredką na ścianę. Potem do gry wchodzi aerograf, stopniowo dodaję kolory i kształty. W zależności od trudności rysunku, w końcu dopracowuję detale pędzelkiem.

Ile czasu zajmuje realizacja takiego rysunku?

Zależy od projektu. Nad jednym rysunkiem mogę pracować dzień, nad drugim trzy miesiące. Diabeł tkwi w szczegółach.

Z której pracy jesteś najbardziej zadowolony?

Czuję się usatysfakcjonowany, kiedy są zadowolone obie strony: artysta i klient. To motywuje pracować jeszcze więcej i lepiej. Jeśli jednak musiałbym wyróżnić jeden rysunek, to jestem bardzo zadowolony z mojego ostatniego rysunku — okna trójwymiarowego. Wygląda naprawdę realistycznie.

Który z projektów najbardziej zapamiętałeś?

Największym moim projektem był rysunek wilków, który malowałem przez trzy miesiące. Było tam tak dużo detali, że miejscami powstały wypukłości od ilości nałożonych warstw farby.

Załóżmy, że jestem zainteresowana wykonaniem takiego rysunku w swoim domu. Ile to kosztuje?

Wszystkie projekty wyceniam indywidualnie, trudno nawet wskazać średnią cenę. Jeden rysunek może kosztować 100 euro, drugi ponad tysiąc euro. Cena rysunku zależy od idei, ilości detali, trudności wykonania. Chciałbym zaznaczyć, że są takie projekty, których inni malarze nie potrafią wykonać, dlatego klient płaci też za unikalność, ponieważ więcej nikt nie będzie miał takiego rysunku w swoim domu. Doceniam swoje umiejętności. Na przykład, bardzo mało artystów w Wilnie potrafi rysować hiperrealistyczne rysunki w technice 3D.

Chciałbym zaznaczyć, że są takie projekty, których inni malarze nie potrafią wykonać, dlatego klient płaci też za unikalność, ponieważ więcej nikt nie będzie miał takiego rysunku w swoim domu.

Zdobisz nie tylko wnętrza domów, ale i miasta.

Wspólnie z innymi artystami realizowałem projekty w Kownie i Tbilisi. W Kownie, w miasteczku handlowym „Urmas”, na ścianie o powierzchni 600 metrów kwadratowych (czyli jak pięciopiętrowy dom), malowaliśmy rysunek przedstawiający kiedyś w tym miejscu położony dworzec kolejowy. Projekt trwał ponad dwa lata, udział w nim wzięło ośmiu artystów. Mój wkład w ten projekt to 3-miesięczna praca — namalowałem trzy pociągi.

Natomiast do Gruzji zostałem zaproszony przez litewską producentkę, która utworzyła międzynarodową ekipę artystów w celu realizacji projektu o nazwie “Caucasus”. Mieliśmy za zadanie stworzyć reklamę dla firmy telekomunikacyjnej Caucasus i w miejscach publicznych namalować rysunki promujące główne atuty firmy. Rysunki wykonywaliśmy na bardzo ciekawych powierzchniach, np. przy autostradzie, którą za każdym razem biegiem przecinaliśmy, aby zobaczyć rysunek z perspektywy. Także rysowaliśmy na wysokości 5-6 metrów bez zabezpieczeń, samodzielnie korzystając z podnośnika koszowego. To  jest Gruzja, tam nie istnieje BHP.

Co robisz na co dzień? 

Ściany zdobię dorywczo, a na co dzień pracuję w firmie, w której aerografem zdobię bujaki dla dzieci.

Od zawsze chciałeś malować?

Miałem chwile wątpliwości, chciałem zająć się czymś innym. Byłem pewien, że z malowania nie da się przeżyć, zabraknie mi stabilności finansowej. Bycie artystą kojarzy się z trudnościami finansowymi. Materiały są drogie, a ludzie na Litwie nie cenią pracy artystów, zacięcie negocjują, żeby było taniej. Na szczęście z czasem odnalazłem twórczych ludzi, którzy byli zainteresowani w moich pracach.

Kto lub co Ciebie inspiruje?

Moim idolem jest współczesny rosyjski malarz Andrei Sudakov, który jest mistrzem rysunków w technice 3D. Oglądam jego prace, inspiruję się i sporo się od niego uczę, ponieważ ten artysta udostępnia swoje lekcje online.

W teraźniejszym świecie nie da się po prostu malować. Trzeba umieć wszystko, od graficznego oprogramowania do komunikacji z klientem.

Co lubisz malować w wolnym czasie, dla siebie?

Ćwiczę malowanie realistycznych rysunków 3D.

Nazywasz siebie artystą? Twoje rysunki to sztuka?

Jestem pół-artystą, pół-rzemieślnikiem. Wykonuję rysunki na zlecenie klientów, jednak w tych rysunkach zostawiam cząstkę siebie i mego stylu malowania. W teraźniejszym świecie nie da się po prostu malować. Trzeba umieć wszystko, od graficznego oprogramowania do komunikacji z klientem.

Co i gdzie marzysz namalować?

Chciałbym ozdobić cały swój samochód. Także marzę mieć własne studio, które własnoręcznie udekorowałbym i mógłbym tam pracować nad szkicami nowych projektów.

 

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!