Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Knutowicz

Konferencja prasowa „Wileńskich Spotkań Sceny Polskiej”: Teatr musi być. I będzie!

W kawiarni "Sakwa" odbył się briefing prasowy, poświęcony IX edycji Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Wileńskie Spotkania Sceny Polskiej”. Uczestnicy festiwalu z różnych krajów, a nawet kontynentów opowiedzieli dziennikarzom o swoich przedstawieniach i udziale w przedsięwzięciu.

Jak podkreśliła organizatorka „Wileńskich Spotkań Sceny Polskiej” Lilia Kiejzik, Wilno ma chęci i zasługuje na polski teatr, który przyjeżdża z całego świata. „Staramy się pozostać na tak dobrym poziomie, jaki mamy. Na dzisiejszy dzień dotarliśmy aż do Australii. Mamy widza, który potrzebuje słowa polskiego, którym możemy się podzielić” – wyjaśnia kierowniczka Teatru „Studio” w Wilnie. Jak twierdzi, specjalnego głównego motywu festiwalu w tym roku nie było. „Szkoły potrzebują Fredry i polskiej literatury. Jest nawet Dostojewski, który w sobotę pokaże Teatr Wolandejski z Polski. To są przeżycia, emocje, którymi poruszamy publiczność – dobre czy złe” – twierdzi Kiejzik.

W tym roku na festiwal przybyło 120 osób z gośćmi i aktorami włącznie. Przyjechali nawet dziennikarze „Radia Rzeszów”. „Chcę, aby do nas przyjeżdżały najstarsze teatry, którzy się przyjaźnią z nami ponad 60 lat. Niestety, w tym roku nie przyjedzie Lwów, bo mają kłopoty, ale już zaprosiliśmy ich na „Polskie poniedziałki na Pohulance” – powiedziała Kiejzik.

Fot. Roman NIedźwiecki

Na konferencji prasowej był również obecny Grzegorz Seroczyński, dyrektor Biura Polonijnego Kancelarii Senatu RP. Jak wyznał, na premierze spektaklu „Dziewczynki”, który otworzył festiwal, bardzo się wzruszył. „To Teatr na Pohulance, który jest ważny dla polskiej kultury. Spektakl był aktualny i perfekcyjnie zagrany. Sądzę, że środki, przeznaczone na festiwal, są pomnożone jak talenty biblijne” – powiedział Seroczyński.

„Niestety, nie będę do końca festiwalu, bo muszę w sobotę wyjechać do Warszawy. Postaram się zobaczyć jak najwięcej. Gdy wrócę do Senatu, opowiem o tym festiwalu i grupach teatralnych, które tu występują. Zawsze powtarzam – lepiej raz zobaczyć, niż sto razy usłyszeć. Własne doznania i wrażenia pozwolą mi wyrobić swoje własne zdanie” – dodał Seroczyński portalowi zw.lt.

Fot. Roman NIedźwiecki

Teatr Dramatyczny „Fantazja” z Sydney (Australia) działa od 18 lat. Jego repertuar stanowią utwory literatury polskiej. W sobotę w ramach festiwalu pokaże „Damy i Huzary” Aleksandra Fredry. Jest to sztuka wieloobsadowa. Na festiwal przybyła cała trupa teatralna, czyli 14 osób. Na scenie w czasie spektaklu wystąpi również Zespół Pieśni i Tańca „Zgoda”. „Największym naszym osiągnięciem jest to, że wszyscy dolecieliśmy, bo nasz lot trwał dobę. „Damy i Huzary” – to bardzo narodowa i „polska” sztuka” – wyjaśnia reżyser teatru Joanna Borkowska-Surucic. „Nie zarabiamy na teatrze. Jedynym prezentem są wyjazdy, jak nasz niedawny pobyt w Los Angeles, gdzie przedstawiliśmy sztukę w języku angielskim „The Trial of Dali”. Teatr jest dla mnie najważniejszy, bo jest odskocznią od rzeczywistości” – wyznaje Joanna Borkowska-Surucic.

Fot. Roman NIedźwiecki

Teatr „AA Vademecum” z Wiednia powstał również 18 lat temu, ale wciąż nie ma własnej placówki. Stara się prezentować autorów z Polski – Witolda Gombrowicza, Stanisława Ignacego Witkiewicza i innych. „Wileńskie Spotkania Sceny Polskiej” jest dopiero trzecim zagranicznym festiwalem teatru. Uczestnicy teatru wezmą również udział w sobotnim koncercie grupy „proYektone”, który się odbędzie w ramach „Nocy Jazzu i Bluesa”.

Aktor Paweł Gładyś na briefingu przedstawił Teatr im. Ludwika Solskiego w Tarnowie, Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, Teatr Żydowski w Warszawie oraz Teatr Syrena w Londynie. We współpracy tych teatrów zostanie pokazany spektakl „A to Polska Właśnie” na podstawie „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Sławomira Gaudyna. Spektakl przedstawia sceny, które są najważniejsze w dramacie Wyspiańskiego i, jak twierdzi Gładyś, zamykają „w pigułce” polskość i poczucie tożsamości. W trakcie przedstawienia zabrzmią piosenki Jacka Kaczmarskiego, Marka Grechuty, Jana Pietrzaka i innych twórców. Gładyś w „Weselu” zagra Dziennikarza, Gospodarza i trzecią postać, którą do rozpoczęcia spektaklu nie chce ujawnić. Zapytany, czy ta wersja „Wesela” zaboli widza, odpowiada, że tak, ale z drugiej strony, ma najcudowniejszą scenę w polskim teatrze. „Wesele jest gorzkie, ale niesie też nadzieję, siłę i wiarę, odnosi się do wyobraźni, duchowości, jest wielowarstwowe i ciekawe” – twierdzi aktor.

Fot. Roman NIedźwiecki

Teatr „Ferdydurke” przybył na festiwal z Tomska. Siedziba teatru znajduje się w Domu Polskim, gdzie są prowadzone kursy języka polskiego, prowadzone przez nauczycieli z Polski. „Zaproponowałem zrobić coś teatralnego” – twierdzi jeden z kierowników „Ferdydurke”, Aleksy Wojtowicz. Najpierw teatr wystawił „Damy i Huzary”, potem „Wesele”. Kierownik podkreśla, że działalność takiego teatru jest bardzo ważna, jeżeli chodzi o pielęgnację kultury polskiej na obczyźnie. „Jesteśmy Rosjanami – nie mówimy w domu po polsku. Dlatego wybieramy polską klasykę i współczesne dramaty – Różewicza, Gombrowicza, Mrożka. Są nam aktualni. Niestety, znowu musimy mówić o tym, czym jest stalinizm i dlaczego jest zły. Wydawało się, że wyjaśniliśmy to już 20 lat temu” – twierdzi Wojtowicz. Jak podkreśla, wszyscy w teatrze „Ferdydurke” są amatorami, nawet reżyserzy. „Pełnimy zawody wykładowców czy menadżerów, więc na codzień nie jesteśmy związani z teatrem” – wyjaśnia kierownik.

Fot. Roman NIedźwiecki

Fundacja Pomysłodalnia z Polski przedstawi spektakl oraz warsztaty dla dzieci „Mała Oj-czy-zna”. Jest on poświęcony tematyce ratowania pszczół. Powstał już 3 lata temu, ale był wykonywany przez inną obsadę. Twórcy podkreślają, że dekoracje, które powstały do warsztatów, są wyjątkowe. Dla przykładu, kukiełki zostały wykonane z materiałów wtórnych.

IX edycja Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Wileńskie Spotkania Sceny Polskiej” potrwa do poniedziałku włącznie.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!