Kolejność narodzin kluczem do otyłości

Pierworodni mogą mieć większą tendencję do otyłości w dorosłym życiu niż dzieci urodzone w drugiej kolejności - wynika z badania przeprowadzonego w Nowej Zelandii.

PAP
Kolejność narodzin kluczem do otyłości

Fot. BFL/Tomas Urbelionis

Niewielkie badanie mężczyzn w średnim wieku mieszkających w Nowej Zelandii wykazało, że ci, którzy przyszli na świat jako pierwsi w rodzinie, byli w dorosłości średnio o 7 kg ciężsi i mieli wyższe wskaźniki BMI niż ich rodzeństwo, urodzone w drugiej kolejności. Mieli ponadto wyższą insulinooporność, co mogło prowadzić do problemów ze zdrowiem.

Kolejność narodzin może mieć też związek z ryzykiem wystąpienia chorób krążenia i cukrzycy typu 2, choć potrzeba dalszych badań na ten temat – zauważają badacze.

Istnieją pewne przesłanki wskazujące na to, że kolejność przyjścia na świat może wpływać na ilość tkanki tłuszczowej organizmu i na metabolizm, od wieku niemowlęcego do nastoletniego. Jej potencjalny wpływ na dorosłe życie pozostawał nieznany.

Dr Wayne Cutfield i jego koledzy z University of Auckland przeanalizowali 50 zdrowych mężczyzn z nadwagą w wieku 40-50. Wyniki opisali w magazynie „Scientific Reports”.

Z ich analiz wynika, że pierworodni byli średnio o 6,9 kg ciężsi i mieli wyższe BMI (średnio 29,1 w porównaniu z 27,5) i mieli o 33 proc. niższą wrażliwość na insulinę, która kontroluje poziom glukozy we krwi. Mniejsza wrażliwość organizmu na insulinę może prowadzić do wyższego poziomu glukozy we krwi i do cukrzycy typu 2.

Badacze utrzymują, że potrzebne są szerzej zakrojone badania na rodzeństwach.

PODCASTY I GALERIE