Kiedy waga kłamie?

"Ani waga, ani wskaźnik BMI nie oddają w pełni informacji na temat naszej masy ciała" - wskazuje specjalista fitness, Jean-Claude Vacassin. Trener przyznaje, że to, co wskazuje nasza waga łazienkowa, może bywać mylące.

PAP
Kiedy waga kłamie?

Fot. PAP / Wojciech Pacewicz

„Każdy z nas ma w swojej głowie wagę idealną, której osiągnięcie spowoduje, że będziemy czuć się dobrze we własnej skórze. Jednak dbając o smukłą sylwetkę nie powinniśmy całkowicie sugerować się liczbą, którą wskazuje waga” – zaznacza Jean-Claude Vacassin.

Jak tłumaczy specjalista, waga pokazuje nam tylko część prawdy o naszej sylwetce. Jean-Claude Vacassin podkreśla, że waga nie rozróżnia tkanek ciała, nie mówi nam o ilości masy mięśniowej, czy nadmiarze tkanki tłuszczowej.

„Najbardziej oczywistym uzasadnieniem jest fakt, że mięśnie mają inną gęstość niż tłuszcz. Porównując osoby, które ważą tyle samo, ale jedna z nich jest bardziej muskularna, druga ma mniej masy mięśniowej, od razu dostrzeżemy różnicę w ich sylwetce” – tłumaczy Vacassin.

Złudna może okazać się również utrata wagi. Szczególnie jest to widoczne w przypadku stosowania diet niskowęglowodanowych. Jak zauważa specjalista, utrata wagi może być szybka, jednak nie ma ona nic wspólnego w utratą tkanki tłuszczowej.

„Węglowodany są pożywką dla mięśni. Organizm w trakcie przekształcania węglowodanów w glikogen potrzebuje wody. W trakcie uwalniania glikogenu, uwalnia się również woda. Co oznacza, że utrata masy ciała, związana jest w rzeczywistości z utratą wody” – zauważa specjalista.

„Jak widać w trakcie odchudzania nie do końca powinniśmy sugerować się wskazaniem wagi, które może być mylące” – dodaje.

PODCASTY I GALERIE