Wilno i Wileńszczyzna
Krystyna Juckiewicz ks. Wojciech Górlicki

„Każdy człowiek, który staje wobec nas, jest naszym bliźnim”ZIARNO WIARY

Zapewne doskonale znamy przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, ale Ewangelia to jest kopalnia ciągle nowych myśli, i zawsze możemy odkryć dla siebie coś wyjątkowego. Spróbujmy przeanalizować krótko ten fragment. Uczony w Piśmie pyta Jezusa: ,,co zrobić, aby osiągnąć życie wieczne­­­?". Jezus sam naprowadza go na to najważniejsze przykazanie, które znamy wszyscy od dziecka, znamy z pacierza: ,,będziesz miłował Pana Boga swego... i będzesz miłował bliźniego-jak siebie samego".

Przykazanie miłości

Ewangelia stanowi niewyczerpane źródło mądrości, dzięki któremu zawsze możemy odkrywać na nowo Słowo Boże. Zapewne wielu z nas dobrze zna przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Dzisiaj spróbujmy dokonać krótkiej analizy właśnie tego fragmentu Pisma Świętego. Otrzymujemy w nim ustanowione przez Jezusa najważniejsze przykazanie – przykazanie miłości: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego”.

Kto jest moim bliźnim?

We współczesnym rozumieniu ‘bliźni’ to po prostu każdy człowiek – bez wyjątku. Jednak Żydów Starego Testamentu bliźnim był tylko Żyd. Dlatego więc za zupełnie wyjątkową należy uznać przedstawioną w dzisiejszej Ewangelii postawę Samarytanina. Musimy pamiętać, że w czasach biblijnych nawet pobożny wyznawca religii abrahamowej nie był zobligowany działania w oparciu o przykazanie miłości. Może trudno nam to sobie wyobrazić, ale ktoś nienależący do narodu wybranego, był uważany za człowieka niższej kategorii, gorszego… Dodatkowo, Samarytanie i Żydzi żyli obok siebie, ale w ciągłej niezgodzie i nienawiści. Jednak wspominany dziś Samarytanin wydaje się nie pamiętać o tych podziałach i postępuje jak człowiek wrażliwy na krzywdę drugiego człowieka – bez względu na jego pochodzenie. Nie jest gapiem szukającym taniej sensacji, ale człowiekiem o miłosiernym sercu, udzielającym konkretnej pomocy. Biorąc pod uwagę wszystkie te okoliczności, musimy przyznać, że taka postawa jest szczególnie wymowna i godna podziwu.

W każdym widzieć brata

Powszechnie uważamy, że bliźnim jest dla nas każdy człowiek. Jednak często bywa, że w codziennym życiu jako bliźnich traktujemy tylko swoich najbliższych i obojętnością reagujemy na potrzeby obcych nam ludzi. I dlatego dzisiejsza Ewangelia jest tak aktualna – przypomina, że każdy człowiek, który staje wobec nas jest naszym bliźnim, a w każdym człowieku, który staje wobec nas jest Chrystus. „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” – mówi Jezus.

Dzisiejsze czasy potrzebują wrażliwości na drugiego człowieka, wrażliwości, której tak pięknie i wymownie uczy nas papież Franciszek. Czasem wystarczy się do drugiego człowieka życzliwie uśmiechnąć, podejść, poświęcić mu chwilę, by z nim porozmawiać lub tylko wysłuchać. Czasem jednak potrzeba innej pomocy – być może medycznej materialnej. Wyobraźmy sobie np. zagubionego, bezradnego i zestresowanego człowieka przychodzącego do jakiegoś ważnego urzędu. Jeśli otrzyma pomoc, wsparcie i zrozumienie ze ze strony urzędników, będzie to świadectwem, że w tym miejscu pracują jego bliźni. Jeśli natomiast zostanie potraktowany obojętnie lub nieuczciwie, to próżno mówić o miłości bliźniego… Pamiętajmy, że jeśli przyjdzie do nas ktoś, kto doznał jakiejś krzywdy i nie znajdziemy dla niego czasu, to właściwie powiększamy ranę cierpiącego człowieka…

Nie być obojętnym na drugiego człowieka, umieć się zatrzymać przy drugim człowieku, tak jak zrobił to Samarytanin – właśnie takiego poczucie miłości bliźniego powinniśmy w sobie szukać!

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!