Wilno i Wileńszczyzna
Aneta Kurowska Karolina Burinskytė

Karolina Burinskytė: Jako fotograf mogłam współpracować z Moniką Linkytė

Karolina Burinskytė - osiemnastolatka z Wilna, obecnie studiująca na University For The Creative Arts w Wielkiej Brytanii. Wykonane przez nią zdjęcia zdobią niejeden profil na Instagramie czy Facebooku, są nieodmiennym składnikiem portfolio modeli z Modilinos Model Agency, a współpracę dla niej proponowała słynna litewska piosenkarka - Monika Linkytė.

Aneta Kurowska, zw.lt: Jak się zaczęła Twoja przygoda z fotografią?
Karolina Burinskytė: Gdy miałam 15 lat, zaczęłam interesować się fotografią. Niestety do 16 roku życia nie miałam żadnego sprzętu. Nawet fotoaparatu. Gdy otrzymałam pierwszą w życiu lustrzankę – zaczęłam się uczyć. Najpierw sama, potem uczęszczałam na kursy fotograficzne.

Co najbardziej lubisz fotografować?
Najpierw fotografowałam kwiaty. Potem jednak zrozumiałam, że bardziej podoba mi się praca z ludźmi. Lubię uwieczniać emocje. Nawet teraz jest mi trudno fotografować krajobraz czy martwą naturę.

Skąd czerpiesz inspirację?
Należę do różnych grup fotograficznych na Instagramie i Facebooku. Jest to tak naprawdę bardzo wielkie grono ludzi, którzy nawzajem czerpią inspirację. Dzięki tym grupom poznałam ludzi z całego świata: z Kolumbii, Anglii, Kalifornii. Rozmawiam z tymi ludźmi i przeglądam ich prace, stąd czerpię inspirację.

Na Twoim profilu w Instagramie można natrafić na zdjęcia modelek. Współpracujesz z jakąś agencją fotograficzną?
Nigdy nie chciałam mieć żadnej większej współpracy z agencją. Jest to zwyczajnie kwestia czasu, którego, będąc maturzystką, nie miałam zbyt dużo. Moja współpraca wyglądała tak, że zawsze mogłam wybrać podobającą mi się modelkę i zrobić dla niej portfolio. Często też zapraszano mnie do robienia fotosesji na określone tematy. Często rezygnowałam, ponieważ nie mogłam na tych zdjęciach umieścić swojego nazwiska i dodać do własnego portfolio.

Natrafiłam też na zdjęcie Hiszpanki, które było wykonane przez Ciebie. Jak Ci się udało znaleźć i umówić na sesję zdjęciową z dziewczyną z Hiszpanii?
Była to dziewczyna, która w ramach Erasmusa przyjechała do naszej szkoły. Zamieszkała u mnie i wpadłam na pomysł, aby wykonać jej kilka zdjęć. Pewnego razu znalazłam dziewczynę z Niemiec, która też w ramach Erasmusa przyjechała na Litwę. Od dawna mam marzenie, żeby zrobić fotosesję dla osoby czarnoskórej. Ta Niemka właśnie była czarnoskóra. Napisałam do niej i wkrótce już robiłam sesję zdjęciową.

Współpracowałaś ze sławnymi ludźmi?
Współpracowałam z Moniką Linkyte. Nie robiłam dla niej żadnej sesji zdjęciowej, tylko pomagałam w przeprowadzeniu akcji charytatywnej. Potrzebowała fotografa, który by mógł wykonać kilka zdjęć za darmo. Zgłosiłam się i tak naprawdę dużo się przyczyniłam do tej akcji. Po tym Linkyte zaproponowała mi współpracę, która miała polegać na wykonywaniu sesji zdjęciowych, zdjęć, które miały trafić na okładki jej albumów muzycznych. Niestety musiałam odmówić, ponieważ nie miałam czasu, uczyłam się, pracowałam.

Fotografujesz święta rodzinne, branżowe?
Zawsze byłam w roli fotografa na uroczystościach szkolnych. Nawet podczas swojego ostatniego dzwonka robiłam zdjęcia. Kiedyś kilka razy fotografowałam na różnych balach, weselach i chrzcinach, ale zauważyłam, że mnie to nie interesuje, nie czerpię z tego żadnej satysfakcji. Zgadzałam się robić zdjęcia pewnych uroczystości tylko z tego powodu, że w tamtym momencie potrzebowałam pieniędzy. Jednak wtedy fotografia, moim zdaniem, traci sens.

Czego ludzie potrzebują od fotografa?
Czasem potrzeby ludzie są minimalistyczne. Chcą zwykłych zdjęć, które można wykonać smartfonem. Takich zwyczajnie nie lubię, jest mi szkoda własnego czasu. Miałam klientów, którym się nie podobało, jak edytuję. Musiałam wtedy obrabiać zdjęcia 10 razy. W końcu oddawałam praktycznie nieobrobione foty, ponieważ klientom się nie podobał mój styl edytowania.
Kiedy robię zdjęcia, staram się to robić jak najlepiej. Jeżeli ludziom się nie podobają – nie mam poczucia winy. Mamy różne gusta. Mam swój własny styl, który się może różnić od stylu klienta lub innego fotografa.

Czy to prawda, że wygląd zdjęć zawdzięczamy nie aparatowi, a tylko osobie wykonującej zdjęcia?
Oczywiście. Wierzę w to, że sprzęt jest ostatnią rzeczą, na którą klienci zwracają uwagę. Natomiast jeżeli jesteś fotografem, który wykonuje zdjęcia na wielkich imprezach czy robi sesje zdjęciowe na okładkę Gucci – trzeba mieć dobry, jakościowy sprzęt. Jednak tak naprawdę liczy się oko fotografa i umiejętność ułożenia kompozycji. Jednym z najważniejszych czynników jest też umiejętność obróbki zdjęć, co pozwoli nawet polepszyć jakość wykonanych zdjęć.

Planujesz powiązać swoją przyszłość z fotografią?
Tak. Moim marzeniem jest współpraca z firmami kreatywnymi. Chciałabym pracować w Gucci, Chanel lub innej słynnej marce. Na studiach mam wykładowców, którzy pracują w najdroższych światowych markach. Nigdy nie mów nigdy. Mam przed sobą wspaniały przykład tego, aby starać się, dążyć i osiągać swoje cele. Wszystko jest realne, wystarczy tylko chcieć.

Artykuł powstał w ramach projektu „Ludzie Znad Wilii”, który jest finansowany przez Departament Mniejszości Narodowych przy rządzie Litwy.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!