Kalwaryjska Droga Krzyżowa z „Wileńszczyzną”. Tradycja żywa już ponad 40 lat

Reprezentacyjny Polski Zespół Pieśni i Tańca "Wileńszczyzna” kontynuuje tradycję, jaką zapoczątkował przeszło 40 lat temu jego założyciel, śp. Jan Mincewicz. Dziś byli i obecni członkowie zespołu wyruszyli do Kalwarii Wileńskiej, by wziąć udział w Drodze Krzyżowej na kalwaryjskich dróżkach.

zw.lt
Kalwaryjska Droga Krzyżowa z „Wileńszczyzną”. Tradycja żywa już ponad 40 lat

Fot. Joanna Bożerodska

„Kalwaria jest dla naszego zespołu miejscem wyjątkowym. Tu wielu z nas rozwijało swoją wiarę, dzięki świadectwu i opowieściom śp. Jana Mincewicza. To on przekazał nam historię tego miejsce, nauczył modlić się w ten sposób. Co roku pielgrzymujemy tu pod koniec czerwca. W tym roku, gdy wszyscy chyba doświadczamy już zmęczenia izolacją po długiej kwarantannie, jest ona wydarzeniem wyjątkowym. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy dziś razem z nami się modlili, zwłaszcza księżom, którzy byli z nami: proboszczowi Kalwarii, ks. Rusłanowi Wilkielowi i ks. prałatowi Wojciechowi Górlickiemu, który poprowadził Drogę Krzyżową” – wyjaśnia w rozmowie z zw.lt Natalia Sosnowska, kierowniczka zespołu.

Natalia Sosnowska/Fot. Joanna Bożerodska

„Miałam może 13, może 14 lat, gdy po raz pierwszy odwiedzałam Kalwarię razem z zespołem. To były jeszcze czasy komunistyczne, gdy niełatwo było manifestować swoją wiarę. Mimo to, śp. Jan Mincewicz zbierał młodzież już przy katedrze i stamtąd wychodzili do Kalwarii. Po drodze ludzie dołączali, w końcu, przy kaplicy Matki Bożej Bolesnej była już duża grupa. Opowiadał nam, że to miejsce zostało wybrane ze względu na podobieństwo do Ziemi Świętej, że przywieziono tu nawet ziemię stamtąd. Dla mnie, jako dziecka było to wyjątkowe przeżycie. Od tamtej pory nie pamiętam roku, bym zrezygnowała z pielgrzymki do tego miejsca” – opowiada kierowniczka zespołu.

Fot. Joanna Bożerodska

Jak zauważa, w tamtych czasach kapliczki były jeszcze zburzone. O tym, że jest to miejsce wyjątkowe, świadczyły kwiaty czy krzyże, pozostawiane przez pielgrzymów jako znak ich pobożności.

„Razem z zespołem uczestniczyliśmy w odbudowie Kalwarii. Dawaliśmy koncerty, by pomóc w zbiórce środków. Teraz przyprowadzamy tu kolejne pokolenie, które uczy się modlitwy na kalwaryjskich dróżkach. Może wymaga to nieco wysiłku, bo Droga Krzyżowa trawa ok. 3,5 godziny, ale jestem pewna, że ta tradycja, dzięki której wielu z nas odkryło miłość Zbawiciela, jest warta podtrzymywania” – mówi organizatorka pielgrzymki.

PODCASTY I GALERIE