Kajakiem z tatą: Rodzicielstwa trzeba się uczyć

W sierpniu inicjatywa tato.net organizuje na Litwie dwa spływy rzeką Żejmianą dla ojców i mam z dziećmi. Na razie większość zainteresowanych to osoby z Polski, wileński organizator spływów Czesław Naniewicz ma jednak nadzieję, że stopniowo ideę zaangażowanego ojcostwa uda się rozpowszechnić także na Litwie.

Małgorzata Kozicz
Kajakiem z tatą: Rodzicielstwa trzeba się uczyć

Fot. zw.lt

Udział w spływie kajakowym organizowanym przez Tato.net to nie tylko aktywny wypoczynek, ale także wyprawa w piękne dzikie tereny Litwy, to aktywny wypoczynek z edukacją przez zabawę oraz z elementami szkoły przetrwania (survivalu). To czas, w którym można porozmawiać bez pośpiechu, w odcięciu od codziennych obowiązków, od szkoły i pracy. To czas ograniczenia do minimum kontaktu z cywilizacją, budowania relacji między dzieckiem i ojcem przez trud, wysiłek fizyczny i wspólnie podejmowanie nowych zadań. To wysiłek wiosłowania, wodowania, posiłków w plenerze i niezapomnianej wspólnoty przy ognisku” – zachwalają organizatorzy.

Spływy odbędą się w dniach 2-6 sierpnia i 9-13 sierpnia. Po raz pierwszy mogą w nich wziąć udział nie tylko ojcowie z dziećmi, ale też mamy z dziećmi (obowiązuja zasada: jeden dorosły + jedno dziecko).

„W niedzielę wieczorem zaplanowane jest przybycie na miejsce, rozbicie obozu, ustawienie namiotów, prace organizacyjne, ognisko zapoznawcze. W poniedziałek rano wypływamy. Zarówno w poniedziałek, jak i we wtorek spływ nie potrwa przez cały dzień, długość trasy będzie dostosowana do możliwości dzieci. Po powrocie w obozie będą odbywały się zabawy z animatorem, gry. We wtorek wieczorem uczestnicy sami zadecydują, czy chcą płynąć dalej, czy też spędzą następny dzień w obozie na zajęciach sportowych, grach i innej rozrywce. W czwartek rano ruszamy do domu” – opowiada Czesław Naniewicz.

Jak dodaje, możliwe, że uczestnicy spływu 2 sierpnia na początku swojego trzydniowego spotkania dołączą do pielgrzymki śladami s. Wandy Boniszewskiej z Bujwidz do Pryciun.

Spływy kajakowe latem czy zimowe wyprawy narciarskie to jedne z propozycji inicjatywy Tato.net dla ojców, którzy chcieliby budować lepszy kontakt z dzieckiem. Wiosną w Domu Polskim odbyły się pierwsze w Wilnie warsztaty dla ojców.

„Na początku nie było wiadomo, co to jest, jak to będzie wyglądało. Pod koniec warsztatów toczyły się już aktywne dyskusje, rozmowy na tematy rodzicielstwa” – wspomina Naniewicz. „Raczej nikt nie urodził się dobrym ojcem, tych rzeczy trzeba się uczyć. Wizje ojcostwa i macierzyństwa wynosimy z domu od naszych rodziców i często powtarzamy te same błędy. Jeżeli nie chcemy tego robić, zaczyna się praca nad sobą, bo jeżeli coś sie nie podoba i chcesz to zmienić, nikt tego nie zrobi za ciebie. A w towarzystwie weselej te zmiany wprowadzać, prawda?” – dodaje.

Jednym z pomysłów, który zrodził się po warsztatach, było między innymi założenie wileńskiego Tato-Klubu.

„Będziemy rozszerzać jego działalność. Chciałbym, żeby takie tato-kluby powstawały w każdej szkole, w każdym przedszkolu, żeby ojcowie mogli się spotykać, porozmawiać, zaprosić lektora, omówić konkretne tematy” – dzieli się swoją wizją Czesław Naniewicz.

PODCASTY I GALERIE