Rozpoczęcie roku szkolnego. Jak będzie wyglądała nauka? Odwiedzamy Syrokomlówkę

Pracy było bardzo dużo, trwają jeszcze "ostatnie szlify" - przekazuje naszemu portalowi Helena Marcinkiewicz, dyrektor wileńskiego Gimnazjum im. Wł. Syrokomli. - Odnosimy wrażenie, że resort oświaty przygotowując wytyczne, zapomniał jak wygląda życie w szkole - dodaje. Syrokomlówka powita już wszystkich całkiem odnowiona. Przez całe lato trwał remont, by zdążyć na 1 września. Rok szkolny rozpocznie tam 797 uczniów. Będą trzy grupy przygotowawcze (51 dzieci) i trzy klasy pierwsze (56 pierwszaków).

zw.lt
Rozpoczęcie roku szkolnego. Jak będzie wyglądała nauka? Odwiedzamy Syrokomlówkę

Fot. Roman Niedźwiecki

— Co jest najważniejsze, co powinni sobie uświadomić rodzice pierwszaków?

Bardzo ważne, żeby rodzice wpoili dziecku obraz szkoły jako miejsca, w którym można wiele się nauczyć, poznać przyjaciół i to znacznie zwiększy jego szanse na pozytywne nastawienie przed nowym etapem w życiu. Nie trzeba zamartwiać się, jak dziecko poradzi sobie z takim wyzwaniem, a poświęcić więcej czasu, uwagi, uczyć samodzielności, odpowiedzialności i pozwolić na popełnianie błędów. Bardzo ważne, by rodzice wspólnie z dzieckiem ułożyli plan dnia, nie zapominając, że to jest jeszcze dziecko 6-7-letnie, że powinno mieć czas i na naukę, i na zabawę. Ważne, by rozmawiać o sprawach, które wydarzyły się w szkole, czego się dziecko nauczyło, co je zaciekawiło, co zmartwiło. Najważniejsze też zaufać nauczycielom, którym powierzyli swoje pociechy. 

Przez całe lato w gimnazjum trwał remont. Co zostało odnowione?

Chciałabym podziękować Samorządowi m. Wilna, który przeznaczył dla Syrokomlówki 1 mln 300 tys. euro. Odbył się już pierwszy etap zewnętrznej renowacji budynku. Zostało zmienione pokrycie dachu, ocieplone ściany, wymienione okna, drzwi wejściowe, zainstalowane dwie windy i podesty dla osób niepełnosprawnych. Szkoła zmieniła się nie do poznania i czeka na uczniów. Czekamy na drugi etap renowacji, który już wkrótce się rozpocznie. Będzie urządzony system wentylacyjny w stołówce, salach sportowych, a w klasach zostanie zmodernizowany system grzewczy, zwiększona efektywność energetyczna budynku, więc będziemy mieli ciepło. 

Helena Marcinkiewicz/ Fot. Roman Niedźwiecki

— Wytyczne resortu oświaty w sprawie koronawirusa. Jak szkoła jest do tego przygotowana?

Wytyczne Ministerstwa Oświaty nie są tak łatwe do zrealizowania, odnosimy wrażenie, że przedstawiciele resortu oświaty zapomnieli, jakie jest życie w szkole. Dla tak dużej placówki jak nasza to nie jest łatwe, ponieważ mamy dzieci w różnym wieku od zerówki do klasy 12, a na przygotowanie się mieliśmy bardzo mało czasu. Uroczystość 1 września będzie również nietradycyjna, bo musimy zadbać o bezpieczeństwo uczniów i nauczycieli, więc w tym roku na naszym dużym stadionie spotkają się tylko dzieci grup przygotowawczych, uczniowie klas pierwszych i dwunastych. Pozostali uczniowie będą mieli w różnym czasie spotkania z wychowawcami. Jeżeli chodzi o klasy początkowe, dużych problemów nie mamy, bo przeznaczone dla nich są dwa osobne piętra, osobne wejście, mają własne szafki przy gabinetach. Problem jest z klasami 5-12, bo musieliśmy dla każdej klasy przeznaczyć oddzielny gabinet i nauczyciele, jak za starych dawnych czasów, będą przychodzić do nich na lekcje. Jeżeli nauczyciel będzie przestrzegał dystansu 2 metrów, to owszem, może być bez maseczki, ale przecież też będzie podchodził bliżej ucznia i wtedy będzie musiał włożyć maseczkę. Staramy się wyeliminować spotkania dzieci na korytarzach, więc musimy przeznaczyć odpowiednie miejsce na odpoczynek podczas przerw, wyznaczyć godziny  odżywiania się w stołówce. Myślę, jak rozpoczniemy się nowy rok szkolny, to codziennie będziemy się zastanawiali nad tym, co zmienić i jak ułatwić pracę. Poza tym lekcje będą się rozpoczynać w różnym czasie. Uczniowie klas 1-4 będą rozpoczynali naukę o godz. 8.00, klas 5-12 o godz. 8.30, żeby mniejszy tłok był podczas przyjścia do szkoły, na klatkach schodowych. Tak więc gdy uczniowie klas początkowych będa się uczyć, wtedy przejdą korytarzami uczniowie klas starszych. Ale to też nie jest dogodne dla rodziców, bo przywożą dzieci do różnych klas. Jest sporo problemów, ale będziemy się komunikować, rozmawiać i mam nadzieję, jakoś przetrwamy ten okres. Musimy też ograniczyć przyjście do szkoły osób postronnych, więc jeśli rodzice będą chcieli przyjść na rozmowę z nauczycielami czy z administracją, będą musieli zawczasu się zarejestrować. Nie wiemy też co z zajęciami pozalekcyjnymi. Jest dużo znaków zapytania, ale mamy świadomość, że zdrowie, życie każdego człowieka jest na pierwszym miejscu. 

— Czy nie brakuje nauczycieli?

Mamy brak nauczyciela fizyki. Pani Maria, która wykładała fizykę przez wiele lat, odchodzi na emeryturę. Ogłoszony od trzech miesięcy konkurs nie przyniósł żadnych rezultatów. Zwróciłam się wówczas do Józefa Kwiatkowego, prezesa Macierzy Szkolnej na Litwie, który nawiązał kontakt z Ministerstwem Edukacji Narodowej w Polsce i został ogłoszony konkurs w Polsce. Mamy nadzieję, że być może w październiku przyjedzie do nas nauczyciel z Polski. Przyjęliśmy nauczycielkę matematyki – naszą byłą wychowankę i cieszymy się, że nasi młodzi wychowankowie wybierają zawód nauczyciela. 

Fot. Roman Niedźwiecki

— Czy się sprawdziło zdalne nauczanie?

Zdalne nauczanie było dla nas wielkim wyzwaniem, jestem bardzo wdzięczna nauczycielom, którzy do tego potrafili się przygotować w ciągu dwóch tygodni, uczestniczyli w wielu webinariach. Niektórym uczniom zdalne nauczanie bardzo się spodobało i mieli lepsze wyniki w nauce. Oczywiście byli tacy, którzy nie chcieli uczestniczyć w niektórych lekcjach i byliśmy zaniepokojeni, jak skończą rok szkolny. Rozumiemy doskonale, jak bardzo ważny jest kontakt emocjonalny nauczyciela i uczniów. Jak bardzo to jest ważne podczas wykładania przedmiotów nauk ścisłych, gdzie muszą być prace laboratoryjne. Oczywiście, że podczas zdalnego nauczania poziom wiedzy nie jest taki sam, jak wtedy, kiedy dzieci przychodzą do szkoły. Teraz też mamy obawy, że ponownie może zostać wprowadzone nauczanie zdalne, przygotowujemy się zawczasu, mieliśmy już szkolenia z korzystania z platformy Microsoft 365. Uważam, że jednak całej szkoły nie da się przenieść do Internetu. Lekcje wychowawcze mogą się odbywać on-line, ale na co dzień tradycyjna szkoła jest potrzebna. Czekamy na wszystkich uczniów, bardzo ich kochamy, życzymy im dużo zdrowia, energii i żeby szkoła była najlepszym przyjaznym miejscem. Do zobaczenia!

PODCASTY I GALERIE