Wilno i Wileńszczyzna
Ewelina Mokrzecka

Józefinki – taki dzień, że trudno nie być w Mejszagole

"Naszym celem jest, aby ludzie mogli tu przyjść jak za życia Księdza Prałata, aby to, czym żył ksiądz, było przekazywane dalej" - powiedziała w rozmowie z zw.lt Józefa Markiewicz, kierownik Muzeum Pamięci Księdza Prałata Józefa Obrembskiego. W sobotę, jak co roku w dniu św. Józefa, w Mejszagole obchodzone były Józefinki.

Od godziny 11 „pałacyk” otwarty był dla wszystkich imieninowych gości, którzy chcieli podzielić się wspomnieniami o ks. Józefie Obrembskim, porozmawiać czy poczęstować się pączkami. O godz. 14 w kościele parafialnym w Mejszagole została odprawiona msza św. w intencji śp. prałata. Natomiast o godz. 15 w muzeum odbyła się prezentacja książki ks. Mariusza Marszałka „Kapłan według serca Mego” poświęconej ks. Michałowi Sopoćce. Tymczasem jeszcze podczas porannej mszy parafianie i pracownicy muzeum złożyli życzenia imieninowe proboszczowi, ks. Józefowi Aszkiełowiczowi.

„Zależy nam na zachowaniu takiej atmosfery, jaka tu panowała za życia Księdza Prałata. Zawsze na trzy dni przed św. Józefa i trzy dni po przez progi tego domku przechodziło wielu, wielu ludzi. Stąpały tu nogi najwyższych osobistości państwa polskiego i litewskiego, przychodzili dostojnicy kościoła ale i zwykli ludzie. Garnęli się, żeby z księdzem prałatem porozmawiać, on potrafił rozmawiać z każdym. Ksiądz słynął z gościnności i tę atmosferę staramy się przybliżyć” – opowiada Józefa Markiewicz, kierownik Muzeum Pamięci Księdza Prałata Józefa Obrembskiego, która w sobotę własnoręcznie upiekła pączki dla gości w kuchence „pałacyku”.

Wśród gości przybyłych tego dnia do Mejszagoły byli ambasador RP na Litwie Jarosław Czubiński i konsul generalny RP Stanisław Cygnarowski.

„Dzisiaj jest taki dzień, że trudno nie być w Mejszagole. Żartowaliśmy, że może powinniśmy nazywać Mejszagołę „Józefowem”, bo mamy i księdza prałata Józefa Obrembskiego, i księdza proboszcza Józefa Aszkiełowicza. Jest to dzień, w którym w oczywisty sposób myśli się o wielkich Polakach, którzy tu, na Wileńszczyźnie żyli i żyją, myśli się o tym, że ich pamięć musi być stale żywa wśród następnych pokoleń. Do Mejszagoły przyjeżdża się czasami jak do miejsca, gdzie można zaczerpnąć łyk prawdziwego patriotyzmu. W tym miejscu miłość do Polski jest tak bardzo żywa” – podkreślił w rozmowie z zw.lt ambasador Jarosław Czubiński.

„Bardzo głęboko żałuję, że nie miałem okazji poznać Księdza Prałata. Znam wiele opowieści o jego błyskotliwym umyśle, inteligencji, bardzo żywych reakcjach. Każdego roku jednak staram się być przy jego mogile, po to, by dokonać refleksji w duchu takim, jak ksiądz prałat nam przekazywał. Najważniejsze, by jego myśli były żywe wśród nas” – dodał dyplomata.

Konsul generalny Stanisław Cygnarowski ma wiele osobistych wspomnień związanych z ks. Józefem Obrembskim.

„Miałem zaszczyt być na jego setnych urodzinach, i na późniejszych. Z poprzednim ambasadorem Januszem Skolimowskim od czasu do czasu wpadaliśmy tutaj na chwilę ciepłego kontaktu z księdzem, bo on gwarantował zawsze taki ciepły i sympatyczny kontakt. Są to bardzo dobre wspomnienia” – zapewnił Stanisław Cygnarowski.

Ks. Józef Obrembski urodził się 19 marca 1906 w Skarżynie Nowym koło Zambrowa. Obowiązki proboszcza w Mejszagole pełnił od 1950 roku. W 2007 roku miejscowej szkole średniej nadano imię ks. Józefa Obrembskiego. Zasłużony kapłan Wileńszczyzny zmarł w wieku 105 lat, 7 czerwca 2011 r.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!