Wilno i Wileńszczyzna
Antoni Radczenko

Józef Piłsudski: Czy nastąpi przełom polsko-litewski?

Zorganizowanie konferencji historycznej w Wilnie dotyczącej osoby marszałka Józefa Piłsudskiego jest czymś bardzo ważnym, ale na razie jeszcze zbyt wcześnie mówić o przełomie – zastrzegali w rozmowie z zw.lt goście i prelegenci  konferencji „Bez emocji. Polsko-litewski dialog o Józefie Piłsudskim”, która rozpoczęła się dzisiaj w Ratuszu.

„To jest praca na dziesięciolecia, jeżeli nie na stulecia. Przełomy z dnia na dzień się nie zdarzają ” – powiedział zw.lt znany litewski poeta i przyjaciel Czesława Miłosza Tomas Venclova.

Prolitewskie ziemiaństwo

W międzynarodowej konferencji wzięli udział nie tylko historycy z Polski i Litwy, ale również znani politycy i publicyści. Postać marszałka Piłsudskiego została przeanalizowana pod różnymi kątami. Politolog i historyk z Uniwersytetu Witolda Wielkiego Andrzej Pukszto opowiedział o relacjach przedstawicieli litewskiego ziemiaństwa wobec Piłsudskiego. Swój wykład Pukszto oparł na trzech osobach: Aleksandrze Meysztowiczu, Konstancji Skirmunttównie oraz Władysławie Putwińskim.

Każdy z nich miał własny stosunek wobec odradzającej się Litwy. Meysztowicz był przeciwnikiem niepodległej Litwy, Skirmunttówna (która uważała, że można być „Litwinką bez znajomości języka litewskiego) pozostała krytyczna wobec polityki polskiej, natomiast Putwiński „zlituanizował się” i był jednym z założycieli Litewskiego Związku Strzelców. „Jak widzimy część ziemiaństwa była prolitewska, przeszła na stronę litewskiego ruchu narodowego i odwróciła się od idei, którą proponował Piłsudski. Ta epoka 1916-20 jest okresem niezwykle wielkich przemian” – podkreślił Pukszto.

Trzykrotnie przegrany

„Ocena, czy owe wydarzenie jest przełomem następuje dopiero z dystansu czasu. To znaczy nie jest jeszcze pora dzisiaj na taką ocenę. Jeśli dialog historyczny polsko-litewski będzie owocować i korzystać z tego doświadczenia, jakim jest obecna konferencja, to będziemy mieli prawo mówić o przełomowym znaczeniu” – powiedział w rozmowie z zw.lt polski historyk Marek Kornat, który w swym wykładzie poruszył kwestię koncepcji polityki zagranicznej Piłsudskiego w latach 1918-35.

Polski historyk podkreślił, że marszałek dwukrotnie w okresie międzywojennym odegrał kluczową rolę w kształtowaniu polskiej polityki zagranicznej, czyli w latach 1918-22 oraz po przewrocie majowym w 1926. W pierwszym okresie Piłsudski sądził, że w sprawie zachodniej granicy Polska „nie ma za dużo do powiedzenia”, ponieważ zostanie wytyczona przez mocarstwa zwycięskie, natomiast na wschodzie „stosował politykę faktów dokonanych”. Polityka wschodnia Piłsudskiego polegała na trzech elementach: deimperelizacji Rosji, sojuszu z Ukrainą oderwanej od Rosji oraz stworzeniu federacji z Litwą, w roku 1921 koncepcja zmieniła się na stworzenie konfederacji. „Mimo trzykrotnej przegranej bilans polityki Piłsudskiego w latach 1918-22 jest pozytywny, bo Polska ocalała jako państwo niepodległe, otrzymała granice spełniające oczekiwania społeczeństwa i oddalenie groźby sowietyzacji. Powstała Polska zdolna do życia” – zaznaczył Kornat.

Część litewskiej historii

Polityk, dyplomata i publicysta Vytautas Plečkaitis opowiedział o spotkaniach litewskich polityków z Józefem Piłsudskim. De facto z marszałkiem spotykało się tylko dwóch sygnatariuszy Aktu Niepodległości Litwy: Mykolas Biržiška oraz Jurgis Šaulys.

„Trudno powiedzieć, czy to jest przełom, ale z pewnością jest to pozytywne zdarzenie, idące w kierunku przełomu. Sam fakt, że konferencja o Piłsudskim, który przez długi czas na Litwie był oceniany negatywnie, dzisiaj się odbywa jest czymś pozytywnym” – powiedział zw.lt Plečkaitis. W jego opinii pogląd na Piłsudskiego w litewskim społeczeństwie zaczyna się zmieniać, kiedy pojawia się świadomość, że zwycięstwo pod Warszawą uratowało nasz kraj przed bolszewizacją.

„Trzeba zrozumieć, że Piłsudski jest częścią litewskiej historii. Można go oceniać zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Takie oceny są również w Polsce. Sądzę, że nadszedł czas, aby ocenić jego dorobek na Litwie. Ocenić jego zasługi przede wszystkim dla Polski, ale również dla Litwy” – podkreślił litewski dyplomata i publicysta.

Plečkaitis nie jest pewien, czy kiedykolwiek pojawi się ulica Piłsudskiego w Wilnie, ale z pewnością trzeba upamiętnić miejsca na Litwie w których przybywał.

Międzymorze nadal aktualne

„Patrząc, jak było dotychczas, chciałoby się powiedzieć, że to jest przełom. Przełom przede wszystkim polega na tym, że politycy zgodzili się na taką konferencję w miejscu publicznym. To dotyczy przede wszystkim przełomu w dziedzinie mentalnej. Być może to będzie miało wpływ na pewną systematyczną pracę w tym kierunku” – oświadczył w rozmowie z zw.lt Rimantas Miknys, dyrektor Instytutu Historii Litwy.

Co prawda historyk podkreślił, że biorąc pod uwagę całość relacji polsko-litewskich, jedno nieprzemyślane działanie na poziomie państwowym może zakończyć cały proces.

Miknys sądzi, że Piłsudski jako polityk wyprzedzał swoje czasy i jego koncepcja międzymorza jest nadal aktualna dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej. „Oczywiście teraz nie ma już imperialnych Niemiec. Jednak trzeba pamiętać, że nawet w środku Unii Europejskiej, Niemcy mają swój interes kulturowy, ekonomiczny (…) Dlatego nie widzę nic złego w tym, że powstają sojusze regionalne dbające o własne interesy w ramach UE” – powiedział Miknys.


Organizatorami konferencji są Instytut Pamięci Narodowej, Instytut Historii Litwy, Wydział Historii Uniwersytetu Wileńskiego oraz Instytut Polski w Wilnie.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!