Joanna Bożerodska: Po Warszawie stałam się lokalną patriotką

„Jednym z większych osiągnięć była współpraca z zespołem Will'n'Ska i stworzenie teledysku "Multikultura'' – powiedziała w rozmowie z zw.lt Joanna Bożerodska, młoda artystka z Wilna, która 16 czerwca w Polskiej Galerii „Znad Wilii” będzie miała swoją pierwszą wystawę fotograficzną ''Wyrzeźbione czasem''.

Ewelina Mokrzecka
Joanna Bożerodska: Po Warszawie stałam się lokalną patriotką

Fot. Joanna Bożerodska

Ewelina Mokrzecka, zw.lt: Wkrótce odbędzie się otwarcie Twojej wystawy „Wyrzeźbione czasem”. Co chcesz przez nią powiedzieć?

Joanna Bożerodska: W moim projekcie poruszam wątek wielokulturowości i wielonarodowości Wilna, którym interesowałam się już od czasów ławki szkolnej. Właśnie wtedy na horyzoncie zaczęły wyłaniać się coraz głośniejsze spory o przynależności miasta Wilna. Od zawsze, odkąd pamiętam, popierałam ideę pokoju i koegzystencji różnych narodów w jednym mieście. Przez lata mój pomysł przybierał coraz to nowe formy. Jednym z większych osiągnięć była współpraca z zespołem Will’n’Ska i stworzenie teledysku „Multikultura”, dzisiaj – szczytowym punktem rozwoju idei wielonarodowego Wilna jest ta wystawa.

Kiedy wyjechałam na studia do Polski,stałam się istną lokalną patriotką

Dlaczego właśnie teraz?

W ciągu ostatniego roku dużo podróżowałam, w ten sposób miałam możliwość poznawania ludzi z całego świata i obserwowania ich wiedzy na temat Litwy oraz Wilna. Niewiele potrzebowałam, żeby się zorientować, jak mało ludzie wiedzą o współczesnym Wilnie. Kiedy wyjechałam na studia do Polski,stałam się istną lokalną patriotką, nowe znajomości z całego świata zainspirowały mnie do opowiadania o uroku współczesnego, europejskiego Wilna oraz pomaganiu w zrozumieniu pochodzenia języka wileńskiego oraz zaistniałej mieszanki narodowej. Ponadto osobisty dylemat przynależności narodowej również popchnął mnie do poszukiwania innych współczesnych bohaterów z Wilna, których korzenie sięgają prehistorii tego miasta.

Poza aspektem miasta wielonarodowościowego, Wilno jest dla mnie także miastem kontrastów. W związku z moim zamiłowaniem do spacerów po mieście, coraz częściej odnotowywałam interesujące lokalizacje, przedstawiające kontrasty nowego i starego Wilna, kultury, religii, a także kontrastu koloru i kształtu. W związku z tym, po połączeniu dwóch pomysłów powstała końcowa idea: przedstawienie współczesnych mieszkańców Wilna na tle wielobiegunowej historii miasta.

Projekt ten powstał w formie dyptyków, które funkcjonują jako zagadki. Rozszyfrowanie wszystkich zagadek przekaże odbiorcy obraz współczesnego Wilna, pełnego różnorodności kulturowej i narodowościowej, będącego owocem bogatej dziejowo historii miasta oraz współcześnie zachodzących trendów światowych.

Dlaczego nie poszłaś na łatwiznę i nie są to zdjęcia Warszawy, gdzie studiujesz…

Powrót do Wilna zawsze mi sprawia sporo satysfakcji, szczególnie po ostatnim półrocznym wyjeździe do Słowenii. Dzięki realizowaniu projektu w Wilnie mogłam więcej czasu spędzać w domu, co wiązało się z niejakim wypoczynkiem. Jednak łatwizna w tym wypadku nie wchodzi w grę, bo projekt był zaplanowany o wiele wcześniej i po prostu robiłam to, co musiałam zrobić.

Wilno jest dla mnie także miastem kontrastów

Wspomniałaś o lokalnym patriotyzmie… Czym w związku z tym Wilno jest dla Ciebie?

Miejscem odpoczynku, wyciszenia się, ucieczką od problemów. Wilno jest moją wyidealizowaną Małą Ojczyzną. Nic tak nie regeneruje sił jak długi spacer uliczkami wileńskiej starówki. Jednak obawiam się, że może się to wiązać z brakiem większych obowiązków w Wilnie, ponieważ ostatnio większość swojego życia spędzam w Warszawie. Paradoksem będzie, jeżeli po stałym powrocie do Wilna zacznę regularnie uciekać  z powrotem do Warszawy!

Czyli po studiach jednak powrót?

Trudno powiedzieć, pewnie tak jak w przypadku wszystkich absolwentów studiów licencjackich. Jeżeli jednak się obronię, to zrobię pauzę w studiowaniu. Chciałabym mieć czas na głębsze poszukiwanie siebie, próbowanie różnych działalności, w tym spontanicznego podróżowania przez minimum rok.

Łatwo być dzisiaj fotografem, kiedy de facto każdy może nim być, posiadając aparat fotograficzny w telefonie? Przy tym może upiększać zdjęcia, tu mam np. na myśli instagram etc.

Przez kilka lat szukałam odpowiedzi na to pytanie. Ponieważ moją specjalizacją na Uniwersytecie Warszawskiem jest fotografia prasowa, nieraz musiałam się zastanawiać o wartości tego zawodu w dniu dzisiejszym. Jednak wciąż pozostaję przy zdaniu, że do wykonania dobrej fotografii nie wystarcza posiadanie zautomatyzowanego i drogiego sprzętu. W rolę wchodzi twój światopogląd, interpretacja rzeczy a także talent spostrzegania tego, czego nie widzą inni.

Co Cię inspiruje?

Chaos życiowy. Im więcej się dzieje, tym więcej pomysłów tworzy się w mojej głowie. Pomimo faktu, że bardzo nie lubię opuszczać mego gniazda komfortu, staram się zmuszać siebie do coraz to nowych doświadczeń, bo bez odkrywania nowych horyzontów twórczość nie jest możliwa.

PODCASTY I GALERIE